Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Problemy katechetów

Elbląg, Problemy katechetów W ODN rozmawiano o problemach nauczycieli religii w szkołach

O problemach 400 nauczycieli uczących religii rozmawiali w elbląskim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli członkowie zespołu, którzy tworzą przedstawiciele ODN-ów z całego regionu i wydziałów uczelni, które kształcą katechetów.

Z przeprowadzonych we wrześniu ankiet wynika, że katechceci chcą pisać autorskie programy zajęć, wiedzieć, jak organizować w szkołach rekolekcje wielkopostne i jak radzić sobie z uczniami, którzy sprawiają kłopoty wychowawcze.
     Członkowie zespołu podkreślają, że uczelnie dobrze przygotowują nauczycieli religii, jednak - jak każdy pedagog - muszą oni korzystać ze szkoleń, które uczą radzenia sobie z problemami, które występują w szkolnej praktyce - i takie szkolenia odbędą się w najbliższym czasie.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • KIEDY ONI WRESZCZE ZEJDA NA ZIEMIE. NIECH SKONCZA Z WCHODZENIEM W BUCIORACH DO CZYJEGOS LOZKA.CZYZBY NIE BYLO WAZNIEJSZYCH PROBLEMOW?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KATOLIK(2002-11-15)
  • Katoliku, o jakim łóżku mówisz... A jeśli chodzi o przeniesienie nauczania religii z parafii do szkół, to jest tak, jak mądrzy przewidywali (że będzie to największy błąd pomysłodawcy i upartego realizatora - kościoła kat.). A co do obecnego poziomu nauczania religii, to... dobrze, że są choć takie inicjatywy, o jakich czytamy obok.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkaniec(2002-11-15)
  • Uwazam, ze w szkole brakuje lekcji przygotowujacych do zycia. Chetnie zamiast 2 godzin religii widzialbym chocby 1 godz. jezyka obcego lub polskiego - bowiem coraz mniej Polakow potrafi napisac krotka wypowiedz bez bledow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2002-11-16)
  • Hej Sim! Nie martw się o formę, oby ludkom chcialo się treścią zajmować!!! Mnie np. zastanawia twoje: "w szkole brakuje lekcji przygotowujących do życia" Moje pytanie: do czego przygotowuje nasza oświata?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkaniec(2002-11-16)
  • A moim zdaniem to w domu dzieci powinny uczyć się języka, zachowania, kultury,życia etc. Przestańmy w końcu zwalać na szkołę i podobne instytucje odpowiedzialność za wychowanie swoich dzieci. a na religię nikt nie musi posyłać swoich dzieci, jeśli nie chce
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rodzic(2002-11-17)
  • Nie tak bardzo nie można posyłać dzieci na religię. To prawie jak obowiązkowy przedmiot. A katechetki to jak królowe, nie liczą się z dziećmi i traktują ich okropnie. To jeszcze zależy czy dziecko ma u niech chody i czy jest przez nią lubiane. Bo jak nie to jest stracone. Mądrzą się jak kury na grzędzie. Nie jestem przeciwniczką religii bo sama jestem wierząca i to mocno, ale jak one traktują dzieci to się sama przekonałam. Od tych co mają jakąś korzyść to by ich na rękach nosili a od tych co nie to ich wcale nie dostrzegają. To jest katechetka czy siostra zakonna?. Ci rodzice co się podlizują i mało ich w pięty nie całują - to i ich dzieci są lubiane i te najlepsze. A Ci co nie potrafią tego robić bo ich tego nie uczono - to mają przesrane.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jaga(2002-11-18)
  • Po pierwsze do KATOLIKA, podaj mi konkretnie kiady i jak się nazywał Katecheta, który wlazł Ci do łóżka. Natomiast jeśli chodzi o Jagę to też proszę o konkrety, kto bieże i ile. Wciąż obracamy się wokół stereotypów, pomówień i nieustannych uogólnień. Jeśli znam elektryka, który jest homoseksualistą - czy to oznacza, że wszyscy elektrycy są homoseksualistami? Nie potrafimy zlikwidować konkretnego problemu. Jedyne co opanowaliśmy to radosne obrzucanie się błotem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    filozof(2002-11-18)
  • Rodzic i Jaga. Niech żyje pruderia, hipokryzja i zakłamanie. Sim zapisz się do Rady Rodziców masz wspaniałe pomysły zy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-11-18)
  • filozof - to nie żadna filozofia, tylko skutki ciemnogrodzkiej edukacji. MYŚLENIE, tolerancja i umiejętność dialogu - gdzie tego uczą??? Wkuwać, wkuwać, wkuwać, myśleć będzie za was góra. Przesadzam? Przeczytajcie jeszcze raz artykuł i komentarze i POMYŚLCIE, jaka będzie przyszłość narodu, gdy dorosną dzisiejsze dzieci...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkaniec(2002-11-19)
  • Fajnie sobie piszecie. Ale czy wy tak naprawde cos wiecie o pracy katechetow. Od tej drugiej strony a nie od wlasnych odczuc. Wiecie na czym polega ich praca i ile czasu poswiecaja by przekazac dzieciom czy mlodziezy podstawy wiary. Tylko te dzieci czy mlodziez musza chciec te podstawy otrzymac. Ale najlepiej byloby gdyby nikt nic nie robil, nie chodzil na religie, nie chodzil do kosciola, a pani katechetka (czy pan) biegala by za nim (oczywiscie tylko wtedy gdy czlowiek ma na to ochote) i korzystajac z okazji wtracila jedno slowko czy dwa, byle nie za duzo, bo to takie nudne. W ten sposob nikt niczego by nie umial. A jakas wiedze o religii kazdy powinien miec, bo to niemal jak historia. I nie wazne czy ktos wierzy czy nie wierzy. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Niewierzący(2002-11-19)
  • Są i tacy katecheci, którzy nie są przygotowani do pracy merytorycznie. Bo jeśli chrześcijański ksiądz nie zna Biblii, to chyba jest ten przypadek. W szkole średniej /zespół szkół ogrodniczych w Gronowie Górnym/ katecheta był w konflikcie z uczennicami na własne życzenie. Utrzymywal mianowicie, że kobieta nie ma duszy i jest stworzona wyłącznie po to, by służyć mężczyźnie. Dziewczyny po wielkich awanturach na początku, później już go tylko lekceważyły.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2002-11-25)
Reklama