Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Rosjan w sklepach jak na lekarstwo

 
Elbląg, Rosjan w sklepach jak na lekarstwo Mimo słabego rubla rosyjskie autokary nie jeżdżą puste (fot.Sebastian Malicki)
Rek

Nawet o 60 procent spadła wartość zakupów, jakie Rosjanie robią w elbląskich sklepach. Przyczyną jest oczywiście słaby rubel, który sprawił, dla mieszkańcom obwodu kaliningradzkiego wiele towarów jest już w polskich sklepach za drogich.

Jak ktoś ma pecha, to mu w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie - tak można skomentować doświadczenia Elbląga w handlu z obwodem kaliningradzkim. Umowa o małym ruchu granicznym przyczyniła się do coraz liczniejszych wizyt Rosjan w elbląskich sklepach. A potem Władimir Putin postanowił rozpocząć „awanturę ukraińską”. Spadek wartości rubla spowodował, że Rosjanom zakupy w Polsce, a więc i w Elblągu, przestały się opłacać. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w elbląskich sklepach z artykułami przemysłowymi wartość zakupów dokonywanych przez Rosjan mogła spaść nawet o 60 procent.
     - Kiedyś było o wiele taniej. Jeszcze kilka tygodni temu za tę samą cenę mogłem kupić 15 metrów płytek ceramicznych, a teraz tylko pięć. Nadal jednak przyjeżdżam, bo macie towary lepszej jakości – mówi Siergiej Karowlew z Kaliningradu, którego spotkaliśmy w jednym z elbląskich sklepów.
     Na parkingach rzadziej można już spotkać samochody z rosyjską rejestracją. Rosjanie, którzy jeszcze przyjeżdżają, robią zakupy nie tylko dla siebie, ale też dla sąsiadów. - Co tydzień jedzie ktoś inny z naszego bloku, każdy robi spis rzeczy, potem się rozliczamy – dodaje Siergiej Karowlew, którzy narzeka jednak na barierę językową. - Czasami trudno znaleźć sprzedawcę umiejącego mówić po rosyjsku – dodaje.
     Obecny kurs rubla i sytuacja międzynarodowa nie sprzyjają rozwojowi biznesowej współpracy. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy sytuacja wróci do stanu sprzed kilku miesięcy.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama