Wtorek 13-11-2018, imieniny Benedykta, Stanisława, Arkadego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

idzie zima pamiętajmy.... idzie zima pamiętajmy....

Rowerzyści kręcili niepodległościowe kilometry

 
Elbląg, Rowerzyści kręcili niepodległościowe kilometry fot. MOSiR
Rek

Imprezy upamiętniające rocznicę stu lat odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku odbywają się już od dłuższego czasu. W tym cyklu nie mogło zabraknąć rowerowego akcentu, który dokonał się 14 października na nieprzypadkowo 100 km trasie okrężnej z Elbląga.

- Jubileuszowa edycja Miejskiej Wycieczki Rowerowej (MWR) pod wszystko mówiącym tytułem "100 km na 100 lat" była nietypową nie tylko z uwagi na bardzo długi dystans, ale także fakt prowadzenia zapisów. Trwały one krótko, gdyż z uwagi na duże zainteresowanie pula 50 miejsc została szybko wyczerpana.
     Po tym fakcie pozostało czekać do dnia wycieczki i mieć nadzieję, że w roli głównej nie wystąpi … pogoda. Nic takiego na szczęście nie nastąpiło i od poranka mogliśmy się cieszyć bezchmurnym niebem w w towarzystwie południowo-wschodniego wiatru – relacjonuje Marek Kamm z Działu Organizacji Imprez MOSiR.
     Plac Dworcowy w Elblągu pierwszy zapełnili rowerzyści z Tczewa, a zaraz za nimi zaczęli zjeżdżać się elbląscy miłośnicy dwóch kółek. Po sprawdzeniu listy obecności, dopisaniu chętnych w miejsce 8 osób nieobecnych, rozdaniu okolicznościowych znaczków,, button’’ oraz talonów na bufet we Fromborku pozostało zrobić tradycyjne zdjęcie startowe i ruszyć w trasę. Kolorowy peleton został podzielony na 3 grupy, gdzie każda miała swojego opiekuna.
     Spokojnym tempem, świadomi długości trasy ruszyliśmy spokojnym tempem. Na pierwszym bufecie w Dworze Dawidy mieliśmy się pojawić zgodnie z założonym planem o godzinie 10:30. Byliśmy jednak nieco szybciej, bo już o 10 zasiedliśmy do ciepłej zupy pomidorowej z ryżem, która dobrze rozgrzała ciała poddane chłodowi poranka. Do tego przygotowano dla nas smakowity poncz cytrynowo-miętowy oraz pojawiła się niespodzianka od gospodarza – mocna 60% niespodzianka.
     Dwór Dawidy gościł już elbląskich rowerzystów spod znaku MWR już w 2014 roku, ale po raz pierwszy mieliśmy okazję podziwiać park otaczający posiadłość w pełnej krasie polskiej złotej jesieni. Okazji do wykonania pięknych zdjęć nie brakowało.
     Gdy już wszyscy nasycili duszę i ciało, pozostało ruszyć w dalszą drogę, bo Dawidy to był dopiero 29 km trasy. Teraz czekała nas jazda z wiatrem w plecy, ale po dość marnej jakości asfalcie drogi z Pasłęka do Fromborka. Przez Młynary dotarliśmy do Błudowa, gdzie stanęliśmy przy otwartym pomimo niehandlowej niedzieli sklepie spożywczym. Grupy uzupełniły tutaj zapasy i odpoczęły.
     Frombork zbliżał się z każdym obrotem naszych korb, ale zegar pokazywał że jesteśmy nieco za szybko. Aby być zgodnie z harmonogramem, zatrzymaliśmy się więc w Jędrychowie, będącym w sieci wsi z duszą oraz przed Fromborkiem, gdzie z pola rozciąga się ładna panorama na wzgórze katedralne. Pewnym utrudnieniem w dotarciu na szczyt wzniesienia był fakt zaorania pola, które jeszcze 4 dni przed wycieczką zaorane nie było. Kto jednak chciał, poradził sobie z tą drobną niedogodnością.
     Po obejrzeniu Fromborka z daleka, przyszedł czas na wjazd do miasteczka i udania się do Hotelu Kopernik, w którym czekał na nas drugi posiłek. Sycący żurek był idealnym daniem obiadowym, a uzupełniony deserem w postaci bananów pozwolił z optymizmem myśleć o czekającym nas najtrudniejszym odcinkiem trasy z Fromborka do Pagórek.
     Zanim opuściliśmy miasteczko Kopernika, zajrzeliśmy jeszcze do portu, gdzie zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie. A potem nadszedł czas na zmaganie się z podjazdami i dość dużym ruchem samochodowym na odcinku Frombork-Zajączkowo. Po drodze zrobiliśmy jedną przerwę pod sklepem w Pogrodziu, która bardzo się przydała na złapanie oddechu.
     Z Zajączkowa do Ogrodnik ruchu samochodowego już nie było, była za to bardzo zniszczona droga, która na szczęście od Ogrodnik przeszła w nowy asfalt, towarzyszący nam już do samego Elbląga.
     Tymczasem do mety naszej jazdy było jeszcze 20 km, które same z siebie nie chciały maleć. Trzeba było im w tym pomóc pracą naszych nóg. I z tego zadania uczestnicy MWR wywiązali się znakomicie. Przed Elblągiem zatrzymaliśmy się w Łęczu, drugiej z wsi tematycznej na trasie, w której tego dnia rządziły latawce w związku ze Świętem Wiatru, które po raz pierwszy tutaj się odbywało. Widać było z daleka kolorowe latawce, my już jednak na ten festyn nie jechaliśmy.
     Dynamiczny zjazd w kierunku Zalewu Wiślanego był miłą odmianą po kilometrach wspinaczki na prawie szczyt Wysoczyzny Elbląskiej. Grupy pokonały go sprawnie i bezpiecznie i teraz pozostało już tylko dotrzeć do Elbląga, gdzie w siedzibie elbląskiego oddziału PTTK czekało zakończenie wycieczki.
     Rozdane tam zostały stosowne certyfikaty potwierdzające przejechanie 100 km (dla kilku osób było to pobicie życiowych rekordów) oraz drobne prezenty dla każdego z uczestników. I tym samym najdłuższa jak do tej pory Miejska Wycieczka Rowerowa dobiegła końca.
     Zapraszamy 18 listopada na kolejną odsłonę MWR , już bez zapisów i na standardowym dystansie. Naszym celem będzie Pasłęk.
MOSiR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe