Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Schody, schody, schody, schody...

Elbląg, Schody, schody, schody, schody... fot. AD

Wśród wielu problemów poruszanych w ostatnim czasie na łamach PortElu zabrakło mi jednego, który tak naprawdę dotyczy wszystkich i nawiązuje do tematów już prezentowanych. Chodzi o bariery architektoniczne, które matka z wózkiem dziecięcym, osoby starsze, niepełnosprawne i po wypadkach, napotykają w naszym mieście na każdym kroku.

Schody, schody, schody, schody
     Jak w Casino de Paris…
     Schody wyjść nie mogą z mody,
     Widz o schodach z rewii śni.
     Schody, schody, schody, schody
     Jak na filmie z Hollywood.
     Nie mogą schody wyjść nigdy z mody,
     Najtrwalsza to z wszystkich mód.
     
     Tak przynajmniej głoszą słowa autorstwa Włodzimierza Korcza piosenki z filmu „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”. Sęk w tym, że mamy już wiek XXI (w piosence chodziło o wiek XX), Elbląg to nie Hollywood, a i z rewią z prawdziwego zdarzenia u nas raczej kiepsko. Mamy za to w mieście wielu emerytów, rencistów, osoby niepełnosprawne i matki z dziećmi. Tych ostatnich podobno chcemy, aby było coraz więcej…
     Wszyscy mogliby posiedzieć w kawiarni, pogadać, spotkać się ze znajomymi, zostawić w lokalach parę złotych. Tylko gdzie? Wielu właścicieli sklepów i restauracji skarży się, że klientów nie ma. A ja mówię, że klientów by przybyło, gdyby nie bariery architektoniczne, które, notabene, są sprzeczne z obowiązującym prawem budowlanym. Do restauracji podjazdów nie ma, a „na płasko” właściwie nie wchodzi się nigdzie. Co z tego, że „Pod Aniołami” robią świetne jedzenie, skoro część naszej społeczności nie ma jak wejść, a raczej zejść do tego lokalu. To samo można powiedzieć o „Figaro”, „Celebrze”, „Mandarynie”, restauracjach hotelowych, a nawet ciastkarniach i piekarniach, że wspomnę tylko o „Anetce” przy ul. Słonecznej czy „u Wołka” przy ul. Królewieckiej. Ciasto robią pyszne, tylko nie każdy może popatrzeć na asortyment i wybrać te najbardziej kuszące, wymarzone…
     Niektórzy mi powiedzą, że każdy może sobie zamówić coś przez telefon. No tak… ale poza domem jednak zawsze smakuje inaczej i czasem każdy ma ochotę spróbować czegoś nowego, będąc przy okazji elegancko obsłużonym.
     Poza tym do każdych schodów prowadzić powinny chodniki… Z tym może nie jest aż tak źle, choć popękane płyty przy ul. Gwiezdnej czy Królewieckiej przeżywają już chyba swoją drugą, a może i trzecią młodość…
     Sprawa nie jest błaha, bo jeśli rzeczywiście władze miasta myślą o przyciągnięciu turystów, muszą pomyśleć też o dostępie do sklepów, butików, galerii i lokali gastronomicznych, bo kto w ostatnich latach przyjeżdża do nas z sentymentem? Turyści z Niemiec, Francji… A w jakim są wieku? 50 +. Tym ludziom, podobnie jak mieszkańcom, należy się dostęp do miejsc użyteczności publicznej. To też są klienci. I to klienci, którzy u nas wciąż traktowani są inaczej, żeby nie powiedzieć, gorzej niż na Zachodzie Europy.
     Dopóki jednak w naszym mieście schody będą ważniejsze od ludzi, dopóty życie tu będzie zamierać przed godz. 22, a do wielu lokali zachodzić będzie coraz mniej klientów.
     A może do tego czasu, zanim się zestarzejemy i zanim również my będziemy chcieli „zaszaleć jak za dawnych lat”, zadbamy o to, aby miasto było przyjazne dla wszystkich mieszkańców? Jak widać, na razie kandydaci mówią o tym: „cicho – sza”.
     
     
Marta Kowalczyk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Faktycznie. Ostatnio przebudowując ul. Robotniczą zapomniano o podjezdzie na schodach przy zejściu z rynku do ul. Robotniczej >A wlasciwie nie zapomniano, tylko zadrwil wykonawcza z mieszkańców. Albowiem schody są, zjadz dla wóżków jest, ale. .. do połowy schodow. Co na to UM i wykonawcza ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-11)
  • "są sprzeczne z obowiązującym prawem budowlanym" a jednak ktoś odebrał te obiekty, może tylko na papierze. Może projekt nie zakładał takich udziwnień.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-11)
  • Podczas spaceru z dzieckiem bardzo chętnie wypiłabym kawę w jednym z lokali na starym mieście. .. ale rzeczywiście, jak wjechać tam wózkiem? Chodniki, krawężniki, podjazdy - koszmar naszego miasta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mamuśka(2010-10-11)
  • tzw. deptak na ul. Stary Rynek - Koszmar kocich łbów! Z dzieckiem w wózku strach jechać, żeby wstrząsu mózu nie dostało; widać też starsze osoby zza granicy, które dwójkami i trójkami pod rączkę próbują się asekurować, kiedy po wyjściu ze zwiedzonej katedry mają ochotę się przejsć; Bariery są i to jest fakt. Janka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-11)
  • spróbujcie z wózkiem wjechać po "podjeździe" do pasażu przy ul. Hetmańskiej - chodzi o część najbliżej stacji paliw. .. możnaby zawody robić-dla młodych i sprawnych oczywiście, a najlepiej dla tych co odbiór robili - jak podjazd ma nachylenie do 5% to jestem Papa Smerf. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-11)
  • dodałabym restaurację w Vivwaldim i krawężniole na Ogólnej - remont i wymiana nawierzchni były robione niedawno, więc nie musieli robić takich wysokich krawężników; życzliwa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-11)
  • A jeszcze sprawa chodnika wzdłuż ulicy M. Konopnickiej. To jakaś paranoja! Żeby pokonać całą długość ulicy trzeba kluczyć slalomem, ponieważ to z jednej, to z drugiej strony brak chodnika. Jak to się ma do bezpieczeństwa dzieci idących tą drogą do szkoły? Dla osób z wózkami, lub co gorsza na wózkach, to istny tor przeszkód! Czy wybudowanie chodnika z prawdziwego zdarzenia to taki straszny koszt dla miasta?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zuzi(2010-10-11)
  • A chodnik przy szkole ul. Kopernika ?Szkola jest integracyjna, chodzą do niej dzieci i mlodzież niepelnosprawna. ENERGA rozkopała chodnik i teraz kladzie go na nowo, ale. .. postawiono wysoki krawężnik. Jak niepelnosprawne dziecko na wuzku ma pokonac te przeszkode /
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-11)
  • Utrudnienia niestety są spore, szkoda mi ludzi, którzy nie mają możliwości korzystania z wszelkich dóbr tego miasta. Przykre to i żenujące - źle to świadczy o danym mieście. Powinniśmy udogodnić ludziom życie- przecież to takie proste. Każdy ma prawo do normalnego życia, w każdej chwili każdy z nas może stać się niepełnosprawnym i wtedy dopiero rozumiemy, jakie trudne jest życie człowieka na wózku inwalidzkim. Prawdą jest, że człowiek nie myśli o drugim człowieku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ktosiek(2010-10-11)
  • Stare Miasto pozostawcie w spokoju! Nie wyobrażam sobie zamiast stylowych schodów podjazdów do kamieniczek. Natomiast poza powinien być kategoryczny zakaz działalności sklepów i innych placówek publicznych jest od 1 do 4 schodków, prze większej różnicy poziomów powinny być albo dłuższe podjazdy lub windy. Warto zwrócić uwagę, iż osoby pełnosprawne też często korzystają do wchodzenia z podjazdów. Pozatym jest wiele podjazdów "dla zamydlenia oczu", czyli nie do użytku ze względu na zbyt duży kąt nachylenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    RAMPer(2010-10-11)
  • w Paryżu przy kamieniczkach są windy tzw. zewnętrzne przeszklone i jakoś nikomu to nie przeszkadza a u nas zawsze problem mentalny. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-11)
  • utrudnienia komunikacyjne, brak rozwiązan technicznych zgłaszać do rzecznika praw obywatelskich, jedyne wyjscie !moze jeśli miasto lub wykonawca zapłaci parę milionow zl kary to wtedy 'pojdą po rozum do glowy ".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-14)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Audi
Ubezpieczenia OC i AC
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej