Czwartek 20-09-2018, imieniny Eustachego, Euzebii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tak bardzo chciałabym fruwać. Tak bardzo chciałabym fruwać.

Stracili dorobek życia, możesz im pomóc

 
Elbląg, Stracili dorobek życia, możesz im pomóc Pani Barbara i pan Andrzej w doszczętnie spalonym mieszkaniu przy ul. Dolnej (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

„4 listopada potrącił mnie samochód, gdy jechałam na rowerze, 14 listopada przeszłam operację gardła, 16 listopada gdy wyszłam ze szpitala, spaliło się nasze mieszkanie. Ja i mój mąż straciliśmy dobytek całego życia oraz naszego wieloletniego przyjaciela – psa Cygana” - tak zaczynał się mail, który otrzymaliśmy od pani Barbary, mieszkanki budynku przy ul. Dolnej, w którym dwa tygodnie temu wybuchł pożar. Pogorzelcom pomogła rodzina, urzędnicy i wiele osób dobrej woli, ale pomoc nadal jest potrzebna. Zobacz zdjęcia spalonego mieszkania.

Pożar w mieszkaniu państwa Sulewskich wybuchł po południu 16 listopada. - Po godzinie 12 wyszedłem z domu, do szpitala, by odebrać żonę. Gdy wróciliśmy około godz. 15, na klatce było czuć zapach dymu. Gdy otworzyłem drzwi, by ratować psa, ze środka buchnął ogień – opowiada pan Andrzej. 
     Na miejsce szybko przyjechały służby ratunkowe, strażacy z pomocą podnośnika uratowali rodzinę mieszkającą nad państwem Sulewskimi. Nikomu z mieszkańców się nic nie stało, życie stracił niestety pies Cygan, który zaczadził się dymem.
     - Dostaliśmy 500 złotych zasiłku od MOPS-u i tymczasowe mieszkanie socjalne w hotelowcu przy Związku Jaszczurczego, jakoś się tu urządzamy. Dostaliśmy od ludzi meble, talerze, mikrofalę. Pracownicy OHP ufundowali nam codzienne obiady. Jesteśmy wszystkim bardzo wdzięczni, ludzie są fantastyczni. Jedyne, o co jeszcze prosimy, to żywność. 11 grudnia otrzymamy dary z Banku Żywności, ale do tego czasu nie mamy za co kupić jedzenia na inne posiłki. Przed pożarem nie byliśmy biedni, żyliśmy z męża emerytury w wysokości 1740 złotych, dorabiałam szyciem i wykonywaniem paznokci hybrydowych, ale cały sprzęt spłonął w pożarze. Pieniądze z emerytury męża musimy przeznaczyć na spłatę kredytu za to spalone mieszkanie, drugi kredyt i opłaty za media w tymczasowym mieszkaniu socjalnym. Bank nie chce nam zawiesić spłat na jakiś czas – żali się pani Barbara. 

  (fot. MS) (fot. MS)


     Pogorzelcom, jak przyznają, pomaga rodzina. Mają szóstkę dorosłych dzieci. - Dzieci mieszkają w Trójmieście, mają małe dzieci. Nie stać ich na finansowe wsparcie. Robią, co mogą, by nam pomóc. Rozpoczęli akcję na Facebooku, założyli konto na serwisie pomagam.pl Moja siostra pożyczyła mi samochód, byśmy mogli załatwiać sprawy. W weekend rodzina przyjedzie, by nam pomóc posprzątać to pogorzelisko. Do tej pory nie mogliśmy tego zrobić, bo trwały badania miejsca pożaru – dodaje pani Barbara.
     Państwo Sulewscy mieli ubezpieczone mieszkanie, ale w związku z kredytem polisa jest scedowana na bank. Czekają na wypłatę odszkodowania, ale nie wiadomo, czy je dostaną. - W banku powiedzieli nam, że to od nich zależy, czy pieniądze z ubezpieczenia nam przekażą czy nie. A poza tym żądają, byśmy remont zrobili w trzy miesiące. Pan zobaczy, jak to wszystko wygląda! Przez ten czas nie zdążymy... - dodaje nasza Czytelniczka.
     Pracownicy portEl.pl wczoraj i dzisiaj kupili pani Barbarze i panu Andrzejowi jedzenie na kilka dni. Osoby, które w ten sposób również chcą pomóc, proszone są o kontakt z naszą redakcją (mail: redakcja@portel.pl, z podaniem swojego telefonu komórkowego). Rodzinę można wesprzeć też przez portal pomagam.pl
     - Gdyby ktoś miał też niepotrzebną, nawet starą, maszynę do szycia... - ma nadzieję pani Barbara.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Bardzo współczuję tej rodzinie, bank karze zrobić remont w trzy miesiące! Za co ? Jeśli wszystko stracili?Dobrze że nie zerwali umowy kredytowej i nie kazali spłacić całej gotówki, gdyż i takie sytuacje znam. I, Tym osobom przyda się wszystko Idą święta i życzę mikołaja który podaruje maszynę do szycia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    33 0
    pomoc(2017-12-01)
  • bardzo mi przykro. .. to jest coś strasznego wyjść na chwilę z domu i nie mieć już gdzie wrócić;(, nawet sobie nie potrafię tego wyobrazić. .. .. no i piesek. .. .. :( .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 1
    (2017-12-01)
  • Przykro mi.Serce boli.Szkoda ze na ten moment nie moge pomoc. :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 0
    :((2017-12-01)
  • Niech każdy da ile może . Trzymajcie się
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 1
    (2017-12-01)
  • Współczuję a miasto nie mogłoby pomóc w remoncie tego mieszkania ??tak w ramach zblizajacych się świat
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    26 1
    (2017-12-01)
  • Ale dumnie wyglądają ci ludzie. Szacunek. PS. w tej "symulacji" w której żyjemy nie ma przypadków - może to jakiś sygnał z góry, że trzeba cośzmienić, albo co. PS. a pomoc, to rzecz chyba naturalna dla każdego człowieka (?), najlepiej bezpośrednio, po co pośrednicy (?)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 3
    (2017-12-01)
  • A Pani bez świadczeń? A mieszkanie było ubezpieczone?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 18
    Dotknietatymsamym(2017-12-01)
  • Przecież, nie trzeba byc bogatym żeby pomagać, jeśli przypuszczając 1/4 mieszkańców wpłaciłaby symboliczną 1zł to już ludzie mieliby na remont. Tylko ludziom się wydaję, że może nie wypada tyle wpłacać albo że nie ma to sensu, ale właśnie taka choćby 1zł od tysiąca osób ma wielką moc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 0
    (2017-12-01)
  • Maszyna do szycia - Lucznik ma 30 lat - dawno nie szylam ale wiem ze byla sprawna .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 0
    Anna lesisz(2017-12-01)
  • mops dal 500 zl?. .. .nie mieszkam w polsce przytocze jeden przyklad mojemu sasiadowi nagle na serce zmarla zona mloda kobieta 39 lat zostal sam z 3 dzieci jedno roczek mialo, ,, ,ratusz zaplacil za rok do banku raty za mieszkanie az chlopak sie pozbiera w sobie. .. .szkoda ze to nie czas wyborow bo ci panstwo mialo by jakas pomoc w zamian za rozglos medialny. .. .zycze powodzenia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2017-12-01)
  • Kto był odpowiedzialny za przegląd/czyszczenie tego komina?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2017-12-01)
  • Jutro zrobię przelew. Może nie jakaś duża suma, ale chociaż tyle ile mogę. Oby do świąt udało się zebrać odpowiednią sumę, na pewno się uda !!! :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Gonisława(2017-12-01)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Agama brodata
Krewetkarium
ichtovit
Cats Best 10L