Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 21-01-2018, imieniny Agnieszki, Jarosława. Dzień Babci
 
Rek

UWAGA!

Tata na pełny etat

Jak zachęcić ojców do zajmowania się swoimi dziećmi? Jak nauczyć chłopców, aby w przyszłości sami byli dobrymi ojcami? To tezy długofalowego projektu wymyślonego i realizowanego przez elbląski Karan, zatytułowanego „Świadome ojcostwo na każdym etapie życia dziecka w XXI wieku”.

- Celem programu jest stworzenie pozytywnych wzorców ojcostwa, które przekazujemy młodzieży - mówi Magda Decyk , pedagog i działacz Karanu. - Chcemy ukazać potrzebę dojrzałego ojcostwa dla dobra rodziny.
     Program trwać będzie kilka miesięcy. Od czerwca w świetlicach socjoterapeutycznych prowadzone są zajęcia z chłopcami, którzy mają zaburzone relacje ze swoimi ojcami. Specjalnie dla nich ogłoszono konkurs pod hasłem „Ja Tatą”.
     - Wzięło w nim udział ponad 360 chłopców z całego województwa - mówi Monika Andrearczyk z Karanu. - Z rysunków maluchów i nastolatków wynika jedno - dzieci chcą spędzać z tatą czas. To może być granie w piłkę, spacer, zbieranie grzybów, cokolwiek.
     Kto ma nauczyć tatę, jak być dobrym tatą?
     - Najlepiej, jak chłopca nauczy tego jego własny ojciec - mówi Tomasz Kosiarek, ojciec piątki dzieci, gość elbląskiej konferencji „Ojcostwo w rodzinie XXI w.”. - Ale wielką rolę mają tu także pozostali członkowie rodziny. To ważne, by nauczyć dzieci szacunku dla innych, umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach, nawet tego, jak cieszyć się z sukcesów.
     Bądź tatą na pełen na pełen etat - apelują pedagodzy i psycholodzy. Ojciec potrzebny jest dziecku tak samo, jak mama. Dzięki dobrym kontaktom z obojgiem rodziców najmłodsze pokolenie ma szansę na prawidłowy rozwój i dobre funkcjonowanie w społeczeństwie.
     - W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy zapędzeni, ale brakiem czasu nie można tłumaczyć zaniedbywania rodziny - przypomina ks. Paweł Rosik, prezes Stowarzyszenia Karan.
     Wielu ojców niepotrzebnie odkłada „na później” ułożenie relacji z córką czy synem na przyszłość. A to błąd czasem nie do naprawienia.
     

Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Co Państwo poradzicie tym wszystkim rodzicom, którzy chcieliby jak najlepiej dla swoich dzieci, jednak ze względów finansowych jedno opiekuje się dziecmi a drugie pracuje za granicą??? Czy zdajecie sobie Państwo ze skali problemu?? W mojej firmie na kazdych 10 pracowników, 6 z nich małżonkowie przebywają za granicą od co najmniej pół roku. Sa nawet takie rodziny, gdzie dzieci nie pamiętaja taty, bo były zbyt małe, gdy wyjeżdżał. Jak poradzić sobie z wychowaniem dzieci, co można takiemu dziecku powiedzieć, kiedy pyta dlaczego tata nie wraca, lub mama?? Jak wytłumaczyć dzieciom brak pracy z godziwa pensją, brak perspektyw???....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    seska(2006-10-31)
  • A co powiecie na sytuację, kiedy ojciec chce swemu dziecku WYNAGRODZIĆ WSZYSTKO i ZA WSZYSTKO? A sam postępuje tak, że potem sam się dziwi, że "otoczenie GO NIE SZANUJE". Dziecko i tak jest oddane SWOJEJ MATCE.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OBSERWATOR ŻYCIA(2006-10-31)
  • "Bądź tatą na pełen na pełen etat - apelują pedagodzy i psycholodzy. Ojciec potrzebny jest dziecku tak samo, jak mama. Dzięki dobrym kontaktom z obojgiem rodziców najmłodsze pokolenie ma szansę na prawidłowy rozwój i dobre funkcjonowanie w społeczeństwie." Należałoby również przeprowadzić intensywne szkolenie wśród sędziów sądów rodzinnych, aby zdali sobie sprawę, że kiedy podczas rozwodów pozwalają ojcom widywać się z dziećmi przez parę godzin w miesiącu, wyrządzają przede wszystkim olbrzymią krzywdę dzieciom.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    orek(2006-11-01)
Reklama