Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Droga z pierwszeństwem przejazdu Droga z pierwszeństwem przejazdu

Ubywa miastu mieszkańców

Mimo że w 2005 roku Urząd Stanu Cywilnego w Elblągu zanotował przyrost naturalny – urodzin było o 70 więcej niż zgonów, wszystko wskazuje na to, że zmniejsza się liczba mieszkańców naszego miasta.

- Podczas kolędy, gdy chodziłem po domach parafian, zauważyłem, ze nie ma wielu młodych ludzi. Ich rodzice opowiadali, że wyjechali pracować za granicę i trudno się ich córkom czy synom dziwić – opowiada młody redemptorysta ojciec Ireneusz Byczkiewicz. – Danych, ile osób wyjechało za chlebem za granicę, trudno szukać w urzędowych statystykach. Znajdują się tam wyłącznie dane meldunkowe.
     - Około 500 osób rocznie, które nie przebywają w miejscu zameldowania, wykreślamy z rejestru – po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego. Te osoby dalej są gdzieś w Elblągu, ale nie mają stałego meldunku – wyjaśnia Artur Zieliński, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich w elbląskim magistracie. - Jest też około 300 osób, które przeniosły się do innych miast w kraju lub zagranicą. Ile osób czasowo wyjechało w poszukiwaniu pracy ? Tego nie można oszacować.
     Pewne dane można jednak znaleźć w Urzędzie Stanu Cywilnego. - W ostatnim czasie notujemy bardzo dużą liczbę wniosków dotyczących rozwodów elblążan orzekanych za granicą – wyjaśnia Anna Szocik, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Elblągu. – Wcześniej w ciągu roku były to jednostkowe przypadki, teraz w miesiącu jest kilkanaście takich wniosków.
     Zdaniem pani kierownik świadczy to o tym, że „elblążanie rozjechali się po świecie”.
     Tylko w dwóch losowo wybranych klasach gimnazjalnych na pytanie, czy ktoś z dalszej lub bliższej rodziny wyjechał do pracy za granicę, pojawia się las rąk. W jednej klasie ta sprawa nie dotyczy tylko czworga uczniów, w drugiej - pięciorga. Gimnazjaliści opowiadają, że rodzice pracują dorywczo w Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech a nawet w dalekiej Brazylii.
     Codziennie z elbląskiego dworca odjeżdża autobus do Londynu. Trudno szukać w nim wolnych miejsc. Jeden z właścicieli biura podróży w Elblągu powiedział mi, że gdyby nie sprzedaż biletów autobusowych czy lotniczych, to kondycja finansowa biura byłaby zagrożona. Ilu więc mieszkańców ma Elbląg ? Według ostatniego spisu powszechnego - 134 tysiące. Faktycznie, znacznie mniej.
     

P
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • moim zdaniem nie ma sie co dziwic ludzie jada tam gdzie sa pieniadze taka jest prawda zostawiaja cale rodziny po to aby zarobic troche na zycie w elblagu nie da sie dobrze zarobic kto za 650 zl utrzyma rodzine takie sa realia i nie ma sie co oszukiwac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblazanka(2006-01-27)
  • Tylko dziekowac H.Sloninie za wspaniala polityke. Tyle przyciaga inwestorow i juz tak mamy pelno miejsc pracy , ze tylko dziekowac i wybrac na nastepna kadencje predydenta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Nowy(2006-01-27)
  • - i co na to wlodarze miasta - ludzie z kwalifikacjami ,po studiach ,nawet b. dobra znajomosc 3-ch jezykow nie dostaja pracy w firmach i urzedach bo nie maja znajomosci.Dalej panuje korupcja i kumoterstwo tak jak kiedys zona oficera musila miec prace biurowa bo sie w domu nudzila.Reasumujac pytanie - ile osob bezrobotnych dostalo prace w miescie od URZEDU PRACY ELBLAG i statystycznie ile to wypada na 1 -nego pracownika URZEDU PRACY w ciagu roku np.2005.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezrobotny(2006-01-27)
  • Prusak: może byś coś napisał na temat. Tutaj komentuje sie artykuł, a nie pisze się "ni z gruchy ni z pietruchy".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ostaniec(2006-01-28)
  • I oto chodzi, by emeryci i renciści wybierali co cztery lata jedyną słuszną siłę naradu rodem z PRL. Polityka bolesna dla młodych, ale skuteczna dla "miernych, ale wiernych".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pokolenie'75(2006-01-28)
  • Czytająć większość bzdur powyżej można odnieść wrażenie, że oto Elbląg jest jedynym miastem w Polsce, który ma problemy z bezrobociem i gdzie Przezydent miast działać jak niegdyś "car batiuszka", czy dobra wróżka, by wszyscy byli piękni, bogaci i szczęśliwi - jest taki nieznośny i uparty !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wiesiek-śmieszek(2006-01-28)
  • 134 tysiece to duzo!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    man(2006-01-28)
  • I zawsze jest ZUS-Zakład Utylizacji Staruszków,i Działa administraqcyjnie Rej Urzad Pracy ,ma mase urzedasów którzy biorą dobra kasę i sa zadowoleni9e z siebie,a inwestycje....no tak Miedzynarodowy Port Morski,piekny a ile Urzedników.....statki bedą za .....100 lat
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    croll(2006-01-29)
  • Jestesmy w UE to oczywiste ze ludzie jada tam gdzie im lepiej placa. Sa to najczesciej mlodzi ludzie kiepsko lub wcale nie wyksztalceni. Z reguly choc nie zawsze osoba po dobrych studiach nie bedzie na obczyznie myc garow, czyscic wc, czy sprzatac po innych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TVN(2006-01-29)
  • croll,moze bys sie tak zastanowil co piszesz, tak sie sklada ze jestem urzednikiem,a moje wynagrodzenie przekracza nieznacznie najnizsza krajowa!wy wszyscy myslicie ze urzednik dosaje niesamowicie duze wynagrodzenie,jestescie w bledzie,oczywiscie pomijajac ludzi na wyzszych stanowiskach np. naczelnikow czy prezesow.jest to niewporzadku mowiac ze wszyscy sa skorumpowani,prace dostaja po znajomosci i ze zarabiaja miliony!to tak jakby mowic ze wszyscy Polacy to alkoholicy!a przeciez tak nie jest.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ona(2006-01-30)
  • Ostaniec, mogę Ci tylko powiedzieć, że nie mam nic wspólnego z tym artykułem. Wiec daj sobie i mnie spokój.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Prusak(2006-01-30)
  • hej, "Prusak", chyba niefortunnie uzywasz mojego nicka ;-) Wprowadź prosze jakieś rozróżnienie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Prusak(2006-01-30)
Reklama