UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Uczcili pamięć powstańców styczniowych

 
Elbląg, Międzyszkolne Koło Historyczne uczciło rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego
Międzyszkolne Koło Historyczne uczciło rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego (fot. Anna Dembińska)

156. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego uczcili uczniowie z Międzyszkolnego Koła Historycznego. Powstańcza inscenizacja odbyła się w parku Traugutta w pobliżu pomnika poświęconego wydarzeniom z XIX wieku. Zobacz zdjęcia.

Jak co roku w połowie stycznia uczniowie z Międzyszkolnego Koła Historycznego okolicznościową inscenizacją uczcili kolejna rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego. W tym roku rocznica przebiegła w cieniu gdańskiej tragedii, w związku z czym na inscenizację nie zaproszono publiczności.
       - Chcemy tą inscenizacją oddać też hołd Pawłowi Adamowiczowi. Wzrastająca fala nienawistnego hejtu spowoduje, że na takie inscenizacje będę się bał zapraszać publiczność. Przecież robimy to nie po to, żeby zmarznąć, ale żebyście poznali kawałek historii Polski – mówił Piotr Imiołczyk, opiekun Międzyszkolnego Koła Historycznego do swoich podopiecznych.
       Inscenizacje Piotra Imiołczyka i Międzyszkolnego Koła Historycznego to „żywa lekcja historii”. Swoistym dzisiejszym „tematem” była broń czarnoprochowa; opiekun koła prezentował dziś sposób strzelania z karabinu typu tego Enfield.
       - Bardzo dużo tego typu karabinów przemycano do powstania z Wielkiej Brytanii poprzez Francję – mówił Piotr Imiołczyk.
       Drugim „podstawowym” karabinem powstańców była tzw. „belgijka”, w którą to broń uzbrojeni byli m.in. elitani „Żuawi Śmierci”. Trzeba jednak pamiętać, że powstańcze oddziały cierpiały w większości na niedostatek broni palnej. Powstańcy z braku broni uzbrojeni byli nawet w drągi.
       Powstanie Styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 r. Przez „partie powstańcze” przewinęło się 200 – 200 tys. (wg różnych źródeł), jednak maksymalnie powstańcy potrafili „wystawić” ok. 25 tysięcy nędznie uzbrojonych żołnierzy.
       - Najważniejszych skutkiem powstania było uwłaszczenie chłopów. Rząd Narodowy dał chłopom, którzy przed powstaniem nie okreslali się jako Polacy, tylko tutejsi, ziemię. Władze carskie musiały postąpić tak samo. To właśnie z ojcowizny wzięła się ojczyzna, a już w kolejnym pokoleniu mamy takich polityków jak Wicenty Witos – chłop z dziada pradziada i przywódca niepodległego państwa polskiego – mówił Piotr Imiołczyk.
      
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama