Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Wielkanoc we francuskim i włoskim wydaniu

 
Elbląg, Wielkanoc we francuskim i włoskim wydaniu Vincent Gugnon mieszka w Elblągu już 11 lat (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Świąteczne porządki, pisanki, przygotowanie święconki, śmigus-dyngus, szukanie wielkanocnego zajączka, święcenie pokarmów, udział w uroczystościach religijnych. Tak świętujemy Wielkanoc my, Polacy. Jak spędzają te najważniejsze w roku święta Włosi i Francuzi. Zapytaliśmy o to, Valentinę i Vincenta, którzy mieszkają w Elblągu.

Francuzi nie mają w zwyczaju często pojawiać się w kościele, jednak w czasie świąt Wielkiej Nocy kościoły we Francji są raczej zapełnione. - We Francji nie ma zwyczaju chodzenia do kościoła tak, jak to jest w Polsce. U nas w ogóle jest inaczej. Panuje multi-kulti – mówi Vincent Gugnon, od 11 lat mieszkający w Elblągu. - Francuzi w zależności od regionu, który zamieszkują, mają wolne już w Wielki Piątek. Przed świętami oczywiście malujemy i przyozdabiamy jajka, robimy także bukiety, które stawiamy na wielkanocnym stole. W niedzielę idziemy do kościoła na mszę. Potem spotykamy się w większym rodzinnym gronie.
     Na świąteczny stół trafiają różne potrawy. Nie ma potraw typowych dla Wielkanocy. Zanim jednak na stół trafi coś konkretnego, podaje się aperitif lub wino, które sączy się przez dobre pół godziny.
     - Delektujemy się nim, dopiero po jakimś czasie zaczynamy jeść posiłek, a zaczyna się od przystawki. Podaje się żabie udka lub ślimaki. Jako danie główne jemy zazwyczaj wołowinę z ziemniakami lub frytkami. Na deser jemy zazwyczaj lody. Nie mamy jakichś typowych potraw świątecznych. Potrawy z jaj też nie królują na naszych świątecznych stołach. Nie mamy też lanego poniedziałku. W niedzielę dzieci szukają w ogrodzie prezentów, słodyczy, ale także i większych niespodzianek – dodaje Vincent.
     We Włoszech Wielkanoc spędza się zazwyczaj z rodziną, wbrew popularnemu powiedzeniu: “Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi”, czyli „Boże Narodzenie powinno spędzać się z rodziną, a Wielkanoc z kimkolwiek”.
     - Podczas wielkiego postu praktykujący chrześcijanie wedle tradycji wstrzymują się od spożywania mięsa w piątki w ramach pokuty – mówi Valentina Scandola, Włoszka przebywająca w Elblągu na praktykach z programu Erasmus. - W Niedzielę Palmową przynosimy do kościoła gałązki oliwne i biorą udział w procesji wokół kościoła, tym samym celebrują Mękę Pańską. Tradycja nakazuje przynieść gałązki do domu i wymienić się nimi z rodzicami.

  Valentina Scandola przyjechała do Elbląga na studenckie praktyki (fot. archiwum prywatne) Valentina Scandola przyjechała do Elbląga na studenckie praktyki (fot. archiwum prywatne)


     W Wielki Piątek ludzie biorą udział w Via Crucis, czyli w Drodze Krzyżowej na ulicach miast niedaleko lub wewnątrz kościoła, gdzie znajdują się stacje Drogi Krzyżowej.
     - Pamiętam z dzieciństwa, że gdy trzy dni przed świętami szłam na katechezę, gdzie trwały przygotowania przed celebracją Drogi Krzyżowej, wszędzie panowała podniosła atmosfera – opowiada Valentina.
     Włosi dość licznie biorą udział w obchodach Triduum Paschalnego. Po mszy w niedzielę wielkanocną spotykają się razem na lunchu, idą do restauracji lub zostają w domu, zazwyczaj u dziadków.
     - Po wielkim poście, okresie wstrzymywania się od spożywania posiłków w nadmiarze, ważne jest, by na świątecznym stole znalazło się dobre mięso. Jako typowe danie serwuje się jagnięcinę – mówi Valentina. - Na deser Włosi zazwyczaj jedzą ciasto w kształcie gołębia, stąd jego nazwa „Colomba pasquale”. Robi się go z mąki, masła, jajek, cukru, owoców kandyzowanych i migdałów.
     Dzieci wedle tradycji otrzymują jajka wielkanocne z czekolady, w środku jest mały prezent. Uczniowie szkół podstawowych przygotowują małe prezenty dla swoich rodzin, m.in. malowane jajka. Starsi ludzie starają się przewidzieć pogodę na święta, mówiąc: „jeżeli niedziela palmowa jest deszczowa, święta wielkanocne będą na pewno słoneczne”.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama