Wtorek 25-09-2018, imieniny Władysława, Aurelii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wszystko jest dla nas niespodzianką

 
Elbląg, Wszystko jest dla nas niespodzianką Od lewej: Gerard, Kevin, Joanne, Edmund i Stephanie - młodzi Malezyjczycy (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Do Polski lecieli około 20 godzin, do pokonania mieli ponad dziewięć tysięcy kilometrów. Wszystko po to, by uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. Zanim jednak pojadą do stolicy Małopolski pomieszkają kilka dni w Elblągu i będą zwiedzali okolice. Pięcioro Malezyjczyków zgodnie podkreśla, że czują się tu świetnie.

Pielgrzymi, a wśród nich Niemcy, Brazylijczycy, a także Amerykanin i Angielka, do Elbląga dotarli już we wtorek. W tej grupie (ok. 50 osób) znalazło się również pięć osób z Malezji. Kevin Koh Youngfa, Gerard Jerome, Joanne Aw, Edmund Kwok i Stephanie Santigo do Elbląga przyjechali z Kuala Lumpur. Do poniedziałku będą mieszkać w polskich domach, spotykać się z innymi pielgrzymami i zwiedzać. Mają już za sobą wizytę w obozie koncentracyjnym w Sztutowie, byli również w Mikoszewie, gdzie mogli zobaczyć polskie morze.
     - Dla mnie są to pierwsze Światowe Dni Młodzieży. Wcześniej nie mogłem w nich uczestniczyć ze względu na moją pracę. Teraz zmieniłem firmę i udało mi się przyjechać. Chciałem sprawdzić jak to będzie, no i po to, żeby spotkać papieża – mówił Kevin. - Ważne jest również doświadczenie, jakie daje pobyt w innym kraju, kulturze, poznanie innych ludzi.
     W podobnym tonie wypowiada się jego kolega Gerard.
     - Ludzie tutaj są niesamowici. Jesteśmy tutaj pierwszy raz, kilka dni temu byliśmy w Krakowie, widzieliśmy wiele ciekawych rzeczy – opowiadał.
     Obaj mieszkają w domach polskich rodzin, zgodnie z założeniem organizatorów. Wczoraj gotował im Przemysław Zwański, absolwent Zespołu Szkół Gospodarczych, który będzie elbląskim korespondentem ze Światowych Dni Młodzieży.
     - Przygotowałem pierogi z jagodami, ruskie i z mięsem – mówił młody kucharz. - Wszystko robione na świeżo, zero mrożonek. Dzięki temu można było pokazać polską kuchnię, a to jest ważne, bo tak, jak ją pokażemy, tak oni ją zapamiętają.
     Joanne, Edmund i Stephanie zapytani o polską kuchnię zgodnie odpowiadają "That is so good!". Cieszą się również, że będą mieli okazję pomodlić się w tak dużym gronie. Swój udział w krakowskich Światowych Dniach Młodzieży potwierdziło ok. 500 tys. osób, choć organizatorzy twierdzą, że liczba ta może zwiększyć się nawet do miliona. Zanim jednak pojadą do Krakowa przed nimi kolejne atrakcje – zwiedzanie zamku w Malborku, koncert rockowy, zwiedzanie Elbląga, przejazd zabytkowym tramwajem i msza święta w Bażantarni, gry, zabawy, ognisko i integracja tutaj na miejscu.
     - Wybraliśmy Elbląg, bo chcieliśmy pobyć w mniejszym mieście – dodaje Stephanie.
     - A mieszkanie z rodzinami to okazja do tego, by poznać polską kulturę – dodaje Joanne. - Mamy nadzieję, że będziemy utrzymywać kontakt.
     Podkreślają również, że bez problemu możną się porozumieć ze wszystkimi, bo wszyscy, z którymi się spotkali mówią po angielsku.
     - Nie przyjechaliśmy tutaj z konkretnym nastawieniem, dlatego wszystko jest dla nas niespodzianką – dodali.
     - Jesteśmy szczęśliwi, że tak dobrze nas przyjęto. Wczoraj, kiedy przyjechaliśmy, przywitali nas młodzi ludzie. Zostaliśmy również dobrze przyjęci i bardzo szybko poczuliśmy się częścią rodziny - mówił Edmund.
     Malezyjczycy zatrzymali się u Doroty i Kasi, jedna przyjęła trzy osoby, druga dwie.
     - Bardzo nas zaskoczyli, bo myślałyśmy, że Azjaci są bardziej powściągliwi. Tymczasem oni są bardzo otwarci, poczucie humoru mamy takie samo, wszystko im smakuje – opowiadają. - Może ten program tak "sucho" wygląda, ale za tym wszystkim kryją się emocje. Dziś byliśmy w obozie Stutthof, głównie za sprawą grupy niemieckiej. To ona nalegała na to, żeby nieco skrócić zwiedzanie i zorganizować wspólną modlitwę. Podczas niej proszono o to, żeby tego typu wydarzenia nigdy więcej się nie powtórzyły. Byliśmy również na plaży, gdzie bawiliśmy się.
     Elblążanie będą mogli spotkać pielgrzymów podczas sobotniej (23 lipca, godz. 15.30) mszy świętej na polanie w Bażantarni, a także w niedzielę (24 lipca) na Festiwalu Narodów na elbląskiej starówce. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 16 i zakończy o 18.30.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • cytat: "Dziś byliśmy w obozie Stutthof, głównie za sprawą grupy niemieckiej. To ona nalegała na to, żeby nieco skrócić zwiedzanie" się nie dziwię, że chcieli skrócić. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 4
    A_H(2016-07-22)
  • ciekawe ile nas to wszystko będzie kosztować?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 26
    (2016-07-22)
  • Ty się ciesz, bo przyjeżdżają do nas normalni młodzi ludzie, chrześcijanie. Mieszkają u osób prywatnych, będą kilka dni, a potem wyjadą. Coś Cię to kosztuje ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 6
    (2016-07-22)
  • Czy oni byli już na Daszyńskiego aby zobaczyć te dziury?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 9
    (2016-07-22)
  • chrześcijanie czy katole, a moim zdaniem wystarczy nauka etyki i szacunek do drugiego a nie udawanie i robienie czegoś co robi większość bo tak wypada, nie jeden katol po wyjściu z kościoła pożarł by swojego bliźniego!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 7
    (2016-07-22)
  • Szkoda, ze to tylko 50 osób. Szkoda, że nie przyjechało ich więcej. Trzeba im jak najlepiej wszystko pokazać, niech wracają do siebie i promują Polskę i nasz region :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 2
    (2016-07-22)
  • A gdyby ich tak ubogacić tak po slowiansku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    (2016-07-22)
  • Gościna Staropolska będzie w Bażantarni, po mszy, ognisko, kiełbaski, miody przednie i okowity do syta, tańce i hulanki a na drugi dzień wycieczka do Parku linowego i zjazd w dmuchanych kulach z Góry Chrobrego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    Etyk(2016-07-22)
  • Niemcy to powinni jak najdluzej byc w Sztutowie bez zadnego skracania wizyty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    (2016-07-22)
  • Kazik Jeszcze Polska cyt. Coście sk. .. .syny uczynili z ta krainą? Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 2
    (2016-07-22)
  • Jak zwiedzali obóz Stutthof, to zapewne powiedziano im, że stworzyli go nie Niemcy tylko " naziści " ( taki desant z kosmosu );)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2016-07-22)
  • Jakby ktoś miał problem z czytaniem po POLSKU - to przeczytajcie to zdanie jeszcze raz: "Dziś byliśmy w obozie Stutthof, głównie za sprawą grupy niemieckiej. " - i jeszcze raz, jeśli wciąż nie rozumiecie logicznego sensu tego zdania. Wstyd - "patrioci" spod budki z piwem, którzy robią się wtórnymi analfabetami, nie mogąc powoli składać literek w logiczną całość w ich OJCZYSTYM języku. Może po angielsku wam przetłumaczyć to lepiej pójdzie???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 3
    AK-AntyKorpo(2016-07-22)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA