Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 22-01-2018, imieniny Wincentego, Anastazji. Dzień Dziadka
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Nowy rok, nowy widok Nowy rok, nowy widok

Atomowa porażka w historycznym meczu Orlen Ligi

Rek

W pierwszym historycznym meczu siatkarskiej Orlen Ligi w Elblągu spotkały się siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot i Tauronu MKS Dąbrowy Górniczej. Doping klubu kibica oraz elbląskiej publiczności nie pomógł jednak zespołowi z Trójmiasta, który uległ rywalkom 1:3. Zobacz więcej zdjęć. 

 Przez wiele lat Elbląg praktycznie nie istniał na siatkarskiej mapie Polski. Od jakiegoś czasu jednak nasze miasto upodobały sobie trójmiejskie drużyny siatkarskie, które przyjeżdżają do hali Centrum Sportowo-Biznesowego, aby rozgrywać tu nie tylko mecze towarzyskie ale również mecze ligowe. Tym razem do Elbląga zawitały siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot aby w meczu szóstej kolejki Orlen Ligi zmierzyć się tu z ekipą Tauronu MKS Dąbrowy Górniczej.
     - Elbląg jest bardzo sportowym miastem i wiele się tu w tej dziedzinie dzieje. Nie ma tu co prawda siatkówki na najwyższym poziomie, ale myślę że dzisiejszy mecz będzie doskonałą okazją do tego, żeby pokazać tutejszym kibicom kawałek tego sportu. Nie mogliśmy rozegrać tego meczu w Ergo Arenie, więc chcieliśmy znaleźć inne miejsce, w którym ludzie będą zadowoleni, że tą siatkówkę poczują i mamy nadzieję, że tak właśnie będzie w Elblągu – mówi Katarzyna Wirkowska, rzecznik prasowy PGE Atomu Trefla Sopot.
     Oba zespoły w tabeli ligowej przed meczem miały po cztery zwycięstwa co wskazywało na niezwykle wyrównany poziom. Mecz został okrzyknięty przez ekspertów mianem hitu kolejki. Na trybunach elbląskiej hali zasiadł również trener damskiej reprezentacji Polski, Jacek Nawrocki, przez co zawodniczki wybiegły na parkiet dodatkowo zmotywowane.
     Mecz dla Sopocianek rozpoczął się znakomicie. Od razu wyszły one na trzypunktowe prowadzenie. Doskonała gra w obronie i ataku Tauronu Dąbrowy Górniczej sprawiła, że na tablicy wyników szybko pojawił się wynik remisowy. Zawodniczki z trójmiasta nie zrezygnowały z walki i dzięki dobrej zagrywce ponownie odskoczyły rywalkom na kilka punktów. Na drugą przerwę techniczną schodziły już z przewagą czterech oczek. Kolejne akcje to absolutna dominacja w każdym elemencie siatkarek Atomu. Dwa asy serwisowe dla sopockiego Trefla dorzuciła jeszcze Maret Balkestein-Grothues i atom prowadził już 22:12. Dąbrowianki próbowały jeszcze poukładać swoją grę lecz wystarczyło to jedynie na odrobienie kilku punktów i ostatecznie górą, 25:17, w pierwszej partii okazał się być zespół PGE Atomu Trefla Sopot.
     Druga odsłona to zacięta walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej z nieznacznego prowadzenia ponownie cieszył się zespół z Sopotu. Porażka w pierwszym secie najwidoczniej podziałała na zawodniczki MKSu motywująco, ponieważ w ciągu kilku akcji objęły one prowadzenie i systematycznie powiększały swoją przewagę. Równa gra sprawiła, że Dąbrowianki spokojnie doprowadziły drugą odsłonę do końca wygrywając ostatecznie 25:18.
     Obraz gry zmienia się jak w kalejdoskopie. Trzeciego seta od kilku punktowego prowadzenia ponownie rozpoczęły siatkarski z Sopotu. Jak na hit kolejki przystało, podopieczne Juana Manuela Serramalera z Dąbrowy Górniczej szybko odrobiły straty i na drugiej przerwie technicznej prowadziły już, 16:14. Gorący doping sopockiego klubu kibica nie odmienił jednak losów tego seta i atomówki w konsekwencji uległy rywalkom, 22:25.
     W czwartym secie siatkarki Tauronu poszły za ciosem i rozpoczęły mocnym uderzeniem od prowadzenia 6:0. Dobra gra Anny Kaczmar, rozgrywającej Atomu Trefla Sopot, w tym fragmencie partii pozwoliła zbliżyć się nieznacznie do rywalek, jednak Dąbrowianki nadal utrzymywały bezpieczną przewagę. Po asie serwisowym Joanny Staniuchy-Szczurek, przy stanie 18:14 dla Tauronu Dąbrowy Górniczej o czas poprosił trener Atomu Trefla, Lorenzo Micelli. Ostatecznie Atomówki nie zdołały odrobić strat i przegrały czwartą partię 18:25 i w konsekwencji cały mecz, 1:3.

  fot. Anna Dembińska fot. Anna Dembińska


     Tytuł najbardziej wartościowej zawodniczki otrzymała atakująca Tauronu MKS Dąbrowy Górniczej, Rebbeca Pavon.
     - Hala jest trochę specyficzna i ciężko było nam wejść w ten mecz. Było to spotkanie wyjazdowe więc i tak musielibyśmy przystosować się do hali. Może dobrze się stało, że również dla zawodniczek z Sopotu był to nowy obiekt. Myślę, że mecz mógł się podobać i cieszę się, że udowodniłyśmy, że nie ważna jest hala ale to co gramy. Atom Trefl niczym szczególnym nas nie zaskoczył, ponieważ mieliśmy bardzo dobrze ustawioną taktykę i myślę, że to było główną przyczyną dzisiejszego wyniku – mówiła po meczu Kamila Ganszczyk, środkowa Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza.
     Co prawda hala CSB nie była wypełniona po brzegi, ale atmosfera, którą stworzyli kibice z Sopotu wraz z elbląskimi fanami siatkówki była niepowtarzalna. Pozytywne opinie wśród przyjezdnych zebrali nie tylko mieszkańcy Elbląga ale również samo miasto, które spodobało się siatkarkom z Dąbrowy Górniczej.
     - Niewiele z nas było wcześniej w Elblągu i muszę powiedzieć, że bardzo spodobało nam się tu. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu aby zwiedzać dokładnie, ale wszystko co obejrzałyśmy robi wrażenie. Dodatkowo będziemy bardzo miło wspominać halę, ponieważ udało nam się wygrać w niej z PGE Atomem Treflem Sopot. Byłyśmy nastawione na ciężką walkę i bardzo się cieszę, że udało nam się zdobyć trzy punkty, ponieważ każde oczko w tabeli jest niesamowicie ważne. Bardzo chętnie chciałybyśmy wrócić tu jeszcze, ponieważ jest tu niesamowita atmosfera. Szkoda jedynie, że na trybuny przyszło mniej osób niż się spodziewałyśmy, ale nie narzekamy, bo wywieziemy stąd naprawdę miłe wspomnienia – dodała po meczu Magdalena Śliwa, była reprezentantka Polski a obecnie asystent trenera Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza.

Michał Skorupa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama