Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Beczka dla Puzona

Co potrafi wyciągnąć stałych bywalców elbląskich pubów sprzed baru? Oczywiście - piłka nożna. W Elblągu zakończył się piąty już Cafe Mundial. Zwyciężyła drużyna ze Złotego Puzona.

W tym roku w imprezie wzięło udział aż osiem drużyn reprezentujących: Pub MF, Pub 1, West Side, Kryptę, Fairplay, Złotego Puzona, Volt Cafe oraz Bowling Clubu. Zespoły podzielono na dwie grupy.
     W finale na boisku zmierzyli się bywalcy Pubu MF oraz Złotego Puzona. Mecz był bardzo wyrównany. Nie brakowało sytuacji podbramkowych z obu stron boiska. Można śmiało powiedzieć, że Złoty Puzon zwycięstwo zawdzięcza swojemu bramkarzowi, który spisywał się znakomicie. Na uwagę zasługę fakt, że zawodnicy MF-u grali za to bez rezerwowych.
     Zwycięzcy otrzymali m.in. beczkę piwa. Z trzema zgrzewkami tego trunku turniej opuścili kibice Krypty, którzy stworzyli najlepszy klimat podczas imprezy. Jedną zgrzewkę otrzymał król strzelców.
     - Ta impreza nawet mnie przerosła - mówi Ryszard Barszcz, organizator turnieju. - Nie spodziewałem się takiego fantastycznego odzewu. Od pięciu lat Cafe Mundial robi zamieszanie na ebląskim rynku towarzyskim.
     Wręczenie nagród odbyło się na placu Kazimierza Jagiellończyka. Zagrały elbląskie zespoły, zaś gwiazdą wieczoru był zespół Big Day. Jednak na tym impreza się nie skończyła. Wieczorem świętowanie przeniosło się - jak zwykle - do pubów.
     - To jest prawdziwy karnawał - śmieje się Ryszard Barszcz. - Niezależnie od tego, kto jakie zajął miejsce, wszyscy się bawią, odwiedzają się w pubach. Takiej imprezy nie ma w całym roku. Nawet Sylwester nie jest do niej podobny.
     Organizatorzy mają plany, aby Cafe Mundial obywał się nie tylko w Elblągu. Być może w przyszłym roku podobne imprezy odbędą się w kilku miastach Polski.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • impreza ok.,a wygraly "browary".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2002-07-29)
  • a siędziowie się chłodzili złocistym napojem bogów no a moze by tak mistrzostwa regionu - zakon Marii Panny przeciwko stałym bywalcom domów uciech lub dresy kontra strażnikom miejskim itd.... ????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zuzia(2002-07-29)
  • Zuzia coś tobie nie odpowiada w tej imprezie, bo mam takie wrażenie. A może ma się obna nie odbywać, bo paniusi coś nie gra.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-29)
  • Zuzia...Ty chyba jeszcze nie wytrzeźwiałaś po weekendzie że takie bzdury piszesz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-30)
  • a mnie nie bylo i nie widzialam, eh szkoda
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olisia(2002-07-30)
  • szkoda tylko ze kolejny rok z rzedu wygrywa knajpa ktora stawia wygrana ponad dobra zabawe i tak bardzo lamie(pisze "tak bardzo" bo mozna sie o to przyczepic do kazdej z knajp) podstawowa zasade mundialu, ktora mowi o uczestnictwie tylko wlascicieli i STALYCH klientow pubu, a niestety wiem ze zdazali sie zawodnicy ktorzy nawet nie wiedzieli dokladnie gdzie miesci sie knajpa, ktora reprezentuja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    staly klient(2002-08-02)
Reklama