Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 24-02-2018, imieniny Bogusza, Macieja
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Concordia gra w kratkę (piłka nożna)

Elbląg, Concordia gra w kratkę (piłka nożna) Piłkarze Concordii mieli w środę wiele sytuacji podbramkowych, ale piłka nie wpadła do siatki. (Fot.AD)
Rek

Kolejną porażkę w tym sezonie zanotowali piłkarze Concordii. Tym razem elblążanie po bardzo wyrównanym meczu przegrali ze Startem Działdowo 0:1 (0:1). Goście zdobyli gola na początku spotkania i udanie bronili prowadzenia do końca meczu. 

Ciekawe piłkarskie widowisko stworzyły w środę drużyny Concordii i Startu. W meczu padła tylko jedna bramka, ale zarówno gospodarze, jak i goście mieli wiele sytuacji do strzelenia gola. W elbląskim zespole zaszło wiele zmian w porównaniu z ostatnim pojedynkiem, które były spowodowane kartkami, otrzymanymi w poprzedniej kolejce. Absencja niektórych zawodników, umożliwiła grę od pierwszego gwizdka sędziego zmiennikom. W dzisiejszym meczu z bardzo dobrej strony pokazali się grający na lewej obronie młody Szymon Sadowski oraz Michał Tomczyk, który prostopadłymi podaniami obsługiwał grających z przodu kolegów z drużyny.
     W środowym meczu już pierwsza ofensywna akcja gości przyniosła im prowadzenie. Po dośrodkowaniu Marcina Korzeniowskiego błąd popełnili elbląscy obrońcy i stojący siedem metrów od bramki Marcin Tomczak trafił do siatki. Była 13 minuta i bramka zdobyta przez przyjezdnych ustawiła mecz. Concordia musiała zaatakować i już po chwili mogła wyrównać. Kamil Graczyk będąc w pojedynku sam na sam z bramkarzem ograł golkipera gości i padł jak ścięty. Sędzia podjął jednak kontrowersyjną decyzję i gdy widzowie spodziewali się czerwonej kartki dla Kamila Jędrzejewskiego, żółty kartonik otrzymał za symulowanie gracz Concordii. Elblążanie nadal atakowali z animuszem i byli bardzo blisko wyrównania. Najpierw po rzucie rożnym obrońca gości wybił piłkę z linii bramkowej po główce Szymona Sadowskiego, a chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie popisał się Sebastian Gryka, którego strzał obronił Jędrzejewski. W końcówce pierwszej połowy do głosu doszli piłkarze Startu, którzy dwa razy mieli szansę na podwyższenie wyniku, ale piłka po strzałach Tomczaka i Korzeniowskiego minęła światło bramki.

 


     Na początku drugiej odsłony niepodziewanie groźniej atakowali działdowianie. Najlepszą okazję na strzelenie drugiego gola mieli po kwadransie gry. Po dośrodkowaniu z prawej strony z dwóch metrów strzelał Błażej Moszczyński, ale fatalnie spudłował. Concordia miała szanse na wyrównanie, ale bramkarz gości dobrze bronił strzały Kamila Graczyka, Michała Tomczyka i Sebastiana Gryki, a na pięć minut przed zakończeniem spotkania po uderzeniu sprzed pola karnego Tobiasza Gryki piłka trafiła w słupek.
     Remis byłby sprawiedliwszym rezultatem, ale elblążanie nie wykorzystali wielu sytuacji w których mogli zdobyć wyrównującego gola. Swoje spotkanie wygrała liderująca Olimpia Zambrów i na cztery kolejki przed końcem rozgrywek ma nad Concordią 14 punktów przewagi, co oznacza, że elblążanie definitywnie stracili szansę na awans.
     Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
     
     Pomeczowa wypowiedź:
     Adam Boros:
W meczu, którego nie można wygrać trzeba remisować i była na to dzisiaj szansa. Graliśmy osłabieni, co było widoczne, ale pozytywem jest na pewno to, że szansę gry otrzymali młodzi zawodnicy. Z dobrej strony pokazał się Michał Tomczyk, ale ja wierzę, że stać go na jeszcze lepszą grę. Piłkarze obydwu zespołów stworzyli ciekawe widowisko, było sporo walki, choć my nie gramy już o nic w tym sezonie. Mimo wszystko w każdym spotkaniu chcemy się pokazać z jak najlepszej strony.
     
     Concordia: Dratwa, Florek, Sorkowicz D., Lepczak, Sadowski (80' Sorkowicz M.), Gryka T., Kowalkowski (46' Nadolny), Graczyk, Tomczyk, Drewek (70' Kiełtyka), Gryka S. 

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama