Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Do awansu trzeba dwójki (piłka nożna)

Coraz ciekawiej przedstawia się sytuacja w górnej części tabeli ligi okręgowej. Po ostatnim remisie lider Zatoka Braniewo ma już tylko dwa punkty przewagi nad GKS Wikielec i trzy nad Zamkiem Kurzętnik.

Bardzo ważne punkty zdobyła Syrena Młynary, która przed własną publicznością pokonała Ewingi Zalewo 2:0. Gospodarze dobrze rozpoczęli to spotkanie, bo już po kwadransie i bramce Matuszewskiego prowadzili 1:0. Później gra się wyrównała, a oba zespoły stworzyły po kilka podbramkowych sytuacji. Do przerwy żadna jednak nie została wykorzystana. Po zmianie stron znów szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, którzy w 59 min. za sprawą bramki P. Małeckiego prowadzili 2:0. Goście mimo usilnych starań nie zdołali już zmienić losów meczu.
     Natomiast mecz 19. kolejki pomiędzy Dziadkiem Ossa Biskupiec Pomorski a Syreną Młynary zakończony wynikiem 4:0 został zweryfikowany na walkower (3:0) dla Syreny za grę w zespole z Biskupca Pomorskiego nieuprawnionego zawodnika.
     
     Zagrali jednak w Braniewie
     Bardzo ciekawe spotkanie obejrzeli kibice w Braniewie, gdzie miejscowa Zatoka podejmowała Concordię Elbląg. Mecz ten początkowo miał się odbyć w Elblągu, ale z uwagi na zły stan elbląskich boisk zdecydowano się rozegrać spotkanie w Braniewie.
     - Przychyliliśmy się do prośby elbląskiej drużyny i myślę, że wyszło to z korzyścią dla obu ekip - powiedział po meczu Stanisław Fijarczyk, trener Zatoki Braniewo. - Warunki do gry w Braniewie były wręcz wymarzone, dzięki czemu kibice mogli obejrzeć naprawdę ciekawe spotkanie.
     Początek meczu to wzajemne badania się obu ekip. Jednak z upływem czasu nieco lepiej prezentowali się przyjezdni, którzy zresztą objęli prowadzenie. W 16 min. ładnym strzałem z dystansu popisał się Machiński i Concordia objęła prowadzenie. Elblążanie z prowadzenia nie cieszyli się jednak zbyt długo. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Kolejna akcja przyniosła zamieszanie w polu karnym, a najprzytomniej w tej sytuacji zachował się Rutkowski, doprowadzając do remisu. W pierwszej połowie, mimo że kibice nie obejrzeli już bramek, mecz mógł się podobać.
     W drugiej odsłonie do ataku ruszyli gospodarze i to oni byli zespołem dominującym. Wprawdzie bramkę dającą prowadzenie zdobyli dopiero w 66 min. po strzale Komorowskiego, ale wcześniej nie wykorzystali dwóch dogodnych sytuacji. Pięć minut później boisko musiało opuścić dwóch zawodników: Jakimczuk (Zatoka) i Wiercioch (Concordia), którzy za przepychanki zobaczyli po drugiej żółtej kartce. Od tego momentu na boisku widać było zdenerwowanie w poczynaniach obu ekip. Nieco lepiej końcówkę pojedynku wytrzymali elblążanie, którzy za sprawą Zielińskiego doprowadzili do remisu i mecz zakończył się wynikiem 2:2.
     - W górze tabeli zrobił się ścisk i tak będzie pewnie już do końca ligi - powiedział trener Fijarczyk. - Jest jeszcze dużo grania i na pewno ktoś z tej trójki pogubi punkty. My najbliższe mecze mamy z przeciwnikami, z którymi powinniśmy sobie poradzić i wygrać.
     
     0:5 w Kurzętniku
     Wysokiej porażki doznał MGKS Tolkmicko, który przegrał na wyjeździe z pretendentem do awansu Zamkiem Kurzętnik aż 0:5. Pierwsza połowa, po której MGKS przegrywał tylko 0:1, nie zapowiadała aż tak wysokiej porażki ekipy z Tolkmicka. Niestety, im bliżej końca, tym coraz bardziej rysowała się przewaga gospodarzy. W 64 min. na 2:0 podwyższył Skarżyński, a na 3:0 w 77 min. Elgert. W ostatnich dziesięciu minutach gospodarze zaaplikowali swoim rywalom jeszcze dwie bramki. Najpierw na 4:0 podwyższył Dymowski, a wynik meczu na 5:0 ustalił w 87 min. Mówiński, zdobywając swoją drugą bramkę w meczu.
     
     Gościnne Pieniężno
     Po wysokiej porażce z Concordią Elbląg u piłkarzy z Ornety nie widać już śladu - tak można podsumować kolejny wygrany mecz Błękitnych. Podopieczni trenera Wacława Szczęcha pokazali, że mimo „elbląskiej” wpadki nadal są czołowym zespołem ligi. Goście bardzo szybko, bo już w 8 min. objęli prowadzenie po tym, jak sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał A. Gołębiewski. Później przewaga także należała do przyjezdnych, ale albo na posterunku był bramkarz Wałszy, albo goście nie wykorzystywali stwarzanych sytuacji. Taki obraz gry mieliśmy także w drugiej odsłonie. Błękitni byli zespołem lepszym, co udokumentowali zdobyciem drugiej bramki. W 75 min. bardzo ładnym strzałem z dystansu popisał się Mianowski ustalając wynik meczu na 2:0.
     
     Komplet wyników 22. kolejki: GSZS Rybno – Tęcza Miłomłyn 3:3 (2:0), Żabianka/Huragan Żabi Róg – GSK Stawiguda 0:2 (0:1), Iskra Narzym – GKS Wikielec 2:3 (1:0), Czarni Rudzienice – Dziadek Ossa Biskupiec Pomorski 1:0 (0:0), Wałsza Pieniężno – Błękitni Orneta 0:2 (0:1), Zamek Kurzętnik – MGKS Tolkmicko 5:0 (1:0), Syrena Młynary – Ewingi Zalewo 2:0 (1:0), Concordia Elbląg – Zatoka Braniewo 2:2 (1:1) – mecz rozegrany w Braniewie.
     
     Zobacz tabele
     

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama