Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

idzie zima pamiętajmy.... idzie zima pamiętajmy....

"Doświadczenia się nie kupi" (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, "Doświadczenia się nie kupi" (komentarze pomeczowe) fot. Anna Dembińska
Rek

EKS Start Elbląg przegrał pierwszy mecz w sezonie 2018/2019. Po zwycięstwie nad Perłą Lublin mogło się wydawać, że elblążanki pokonają kobierzyczanki, teoretycznie słabsze, jednak tak się nie stało. - To zdecydowanie nie był zły mecz w naszym wykonaniu, zabrakło trochę doświadczenia, a przede wszystkim zdrowia – powiedziała po spotkaniu Aleksandra Jędrzejczyk.

Zespół Andrzeja Niewrzawy udał się do Kobierzyc dwa dni po wygranej z MKS Perła Lublin i miał niewiele czasu by przygotować się do kolejnego spotkania. Od pierwszych minut na parkiecie trwała zacięta walka, jednak na przerwę to elblążanki udały się z czterobramkową zaliczką. Po wznowieniu gospodynie zabrały się za odrabianie strat, by w 51. minucie wyjść na pierwsze prowadzenie. W końcówce spotkania piłkarki KPR odskoczyły na dwa trafienia i ostatecznie wygrały 23:21.
     - Zabrakło nam charakteru w obronie i woli walki - powiedziała Hanna Yashchuk. - Nie można powiedzieć, że nie byłyśmy skupione, ale chyba zabrakło trochę ambicji. Kobierzyce grały podwyższoną obroną, niewygodną, jednak byłyśmy na to przygotowane. Jest nam przykro z powodu tej porażki. To dopiero początek sezonu, być może Kobierzyce wejdą do pierwszej szóstki, jeszcze za wcześnie by o tym mówić - dodała rozgrywająca EKS.
     Trener Andrzej Niewrzawa przyczyn porażki upatrywał w braku doświadczenia jego młodych podopiecznych.
     - Zabrakło nam doświadczenia i chłodnej głowy. Były takie momenty w drugiej połowie, które powinniśmy spokojnie skończyć. Mieliśmy wypracowane sytuacje, a w niektórych pojawił się niepotrzebny pośpiech. Doświadczenia się nie kupi, będzie ileś meczów przegranych, przeanalizowanych i wyciągniętych wniosków, które później zaprocentują. Gramy na równi z najlepszymi zespołami, Kobierzyce w tym roku zaliczyły u siebie dość wyrównany mecz ze Szczecinem, my wygraliśmy z Lublinem. Szkoda straconych punktów, w końcówce mogło zabraknąć prądu, po ciężkim meczu z Lublinem. Mamy mało zmian, w tym meczu dodatkowo wypadła Katarzyna Kozimur. Kobierzyce cały czas się wzmacniają i robią postępy - podsumował szkoleniowiec.
     O krótkiej ławce wspomniała także Aleksandra Jędrzejczyk.
     - Zdawałyśmy sobie sprawę, że ten mecz będzie bardzo trudny, tym bardziej że po pojedynku z Perłą Lublin poprzeczka zawisła bardzo wysoko. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym drużynie przeciwnej był fakt grania na własnym podwórku - - mówiła zawodniczka. - Od pierwszego gwizdka rywalki postawiły ciężkie warunki, jednakże po pierwszej połowie tablica wskazywała 10:14 na naszą korzyść. W końcówce meczu zrobiłyśmy kilka prostych błędów, z czego przeciwnik wyprowadził kontry i zdobył łatwe bramki. To zdecydowanie nie był zły mecz w naszym wykonaniu, zabrakło trochę doświadczenia, a przede wszystkim zdrowia. Zmagamy się z wieloma kontuzjami i ciężko nam uzupełnić braki. Nie zwieszamy głów, sezon jest długi, jeszcze wiele meczów przed nami i trzeba być dobrej myśli. 
     Piłkarki Startu w najbliższą środę (19 września) czeka bardzo ciężkie spotkanie, bo do Elbląga przyjedzie niepokonane dotąd Zagłębie Lubin. Początek meczu o godz. 18.
     
     Zobacz tabelę superligi. 
 
     
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Dziewczyny nie zwieszamy głów i nie mazgajimy się. Walczymy w każdym meczu do końca! Zgrywajcie się, zbierajcie doświadczenie bo to w przyszłości zaprocentuje. Jestescie jeszcze w większości w bardzo młodym wieku. Szkoda tych kontuzji, które uniemożliwiają granie w pełnym składzie ale głowy do góry i walczymy dalej. To jest dopiero początek sezonu, jeszcze wiele meczów przed Wami i wiele punktów do zdobycia. Do boju START !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 3
    (2018-09-16)
  • To był naprawdę dobry mecz. Końcówka słabsza i przegraliśmy ale to nie koniec świata. Jeszcze wiele wygranych przed wami!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 3
    (2018-09-16)
  • Ciamajdy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 17
    (2018-09-16)
  • Ciamajdy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 18
    Krzychu776(2018-09-16)
  • Cześć Ciamajda, znowu lekarstw nie wziąłeś?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 3
    (2018-09-17)
  • Fajny komentarz powyzej na dobry początek mojego dnia. Od razu mi sie humor poprawił przy poniedziałku. Dziękuje i pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2018-09-17)
  • @Krzychu776 - To jak obstawiać żeby zarobić?:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 1
    (2018-09-17)
  • Zanim dziewczyny nabiorą boiskowego cwaniactwa i parkietowych sztuczek tak jak udawane faule czy złośliwe utrudnianie gry minie jeszcze trochę czasu na razie muszą wyrobić sobie taką przewagę i tak dobrze bronić żeby nie dopuścić do straty prowadzenia. Skuteczność rzutowa w drugiej połowie była fatalna. Brakuje spokoju w rozegraniu, chłodnego podejścia. Kontuzje i brak bardziej doświadczonych zawodniczek jak widać nie jest bardzo odczuwalny, to pocieszające że młoda bramkarka czuje się pewnie i gra naprawdę wspaniały mecz za meczem. Przydało by się rzucić z drugiej linii tak żeby zaskoczyć przeciwników bo po odejściu Lisa jakoś nie ma chętnych do podjęcia ryzyka trzeba by popracować nad bicepsem;) i przy dużym zasięgu ramion pani Stapurewicz czy Uścinowicz byłby kolejny atut na boisku. Myślę że wbrew temu całemu czarnowidztwu ten sezon skończymy na dobrej lokacie;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Jasnośćniezalogowany(2018-09-17)
  • Aleksandrze gratuluje zdobycia tytułu najlepszej zawodniczki 2 kolejki PGNiG Superligi Kobiet.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    V(2018-09-18)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli