Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Dziesięć bramek w meczu Serbów z Mołdawianami

 
Elbląg, Dziesięć bramek w meczu Serbów z Mołdawianami fot. Anna Dembińska
Rek

Zwycięstwem nad Mołdawią 7:3 reprezentacja Serbii zapewniła sobie awans do strefy barażowej eliminacji Mistrzostw Europy w futsalu. Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando drużyny z Bałkanów. W drugiej części gra Mołdawian z "lotnym bramkarzem" zaowocowała strzeleniem przez ten zespół trzech bramek. Zobacz zdjęcia z meczu.

- Mieliśmy przygotowaną specjalną taktykę pod Serbów. Niestety, nie udało się – żałował po meczu Vladimir Vusatii, trener Mołdawii.
     W pierwszej połowie Mołdawianie nie sprawiali wrażenia, że wiedzą, jak podjąć walkę z drużyną z Bałkanów. W pierwszych 45 sekundach Serbowie oddali trzy celne strzały na bramkę bronioną przez Olega Chitoroaga'u, dominacja Serbii nie podlegała dyskusji. Serię bramek zapoczątkował Miloś Simić w 5. minucie. Serb wykorzystał podanie Slobodana Rajcevicia i pięknym strzałem pokonał mołdawskiego bramkarza. Mołdawianie mieli swoją okazję w 7. minucie, kiedy z rzutu wolnego strzelał Sergiu Tacot.
     W 11. minucie ponownie przypomniał o sobie Miloś Simić. To była bardzo ładna, zespołowa akcja Serbów. Seria podań, ostatecznie Denis Ramić podawał do Milosa Simicia i ten z bliska pokonał mołdawskiego bramkarza. Na strzelenie trzeciej bramki Serbowie potrzebowali niecałe dwie minuty. Marko Perić podawał do Dragana Tomicia, Oleg Chitoroaga nie zdołał przeciąć podania i serbski piłkarz umieścił piłkę w siatkę. Minęły trzy minuty i zobaczyliśmy czwartą bramkę dla Serbów. Na listę strzelców ponownie wpisał się Dragan Tomić, wykorzystując drugą dobitkę po rzucie wolnym. Ten sam zawodnik na 18 sekund przed końcem pierwszej części spotkania skompletował hat-tricka, kiedy bezbłędnie wykorzystał sytuację stworzoną przez Andrija Stankovicia. Serb „położył” serbskiego bramkarza kilka metrów od bramki i podał do Dragana Tomicia, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. - Przespaliśmy pierwszą połowę, a zawodnicy z Serbii to wykorzystali – skomentował Nicolae Neagu, rezerwowy (w tym meczu) bramkarz Mołdawii na co dzień broniący bramki ekstraklasowego FC Toruń.
     W drugiej połowie można było spodziewać się dalszego pogromu Mołdawian. Początkowo wszystko na to wskazywało. 53 sekundy – pierwszy strzał w tej części spotkania i wynik na 6:0 podwyższył Slobodan Rajcević. Punktem zwrotnym meczu okazała się zmiana bramkarza Serbii. Miodraga Aksentijevicia zmienił Nemanja Momcilović. W 27. minucie Sergiu Tacot strzelił (wydawać by się mogło honorową) bramkę dla Mołdawii. Cztery minuty później rozmiary porażki zmniejszył Andrei Negara wykorzystując podanie Sergiu Tacota. Widać było, że Mołdawianie byli „w gazie”. Sytuację „na chwilę” uspokoił Slobodan Rajcević. Mołdawianie potrzebowali czterdziestu sekund na odpowiedź. Wprowadzony w roli „lotnego bramkarza” Mladen Kocić pokonał serbskiego bramkarza. Na powiększenie zdobyczy bramkowej zabrakło czasu. Serbowie zwyciężyli 7:3 i awansowali do baraży eliminacji Mistrzostw Europy w Słowenii.
     - Zrealizowaliśmy cel, z jakim tu przyjechaliśmy. W barażach nie chcielibyśmy trafić na kogoś z dwójki Chorwacja, Ukraina – mówił trener Goran Ivancić.
     - Liczyliśmy na to, że po dniu wypoczynku zawodnicy będą bardziej wypoczęci. Chcieliśmy wygrać, niestety nie udało się – mówił po meczu Vladimir Vusatii.
     Mołdawia w elbląskim turnieju zajęła czwarte miejsce. Serbowie najprawdopodobniej zajmą w drugą lokatę, ale pewność uzyskamy po wieczornym meczu pomiędzy Polską a Hiszpanią. Początek meczu o godzinie 20 w Hali Widowiskowo-Sportowej w Elblągu. Są jeszcze bilety!
     
     Mołdawia - Serbia 3:7 (0:5)
     0:1 - Simić (5), 0:2 - Simić (11), 0:3 - Tomić (12), 0:4 - Tomić (15), 0:5 - Tomić (20), 0:6 - Rajcević (21), 1:6 - Tacot (27), 2:6 - Negara (31), 2:7 - Rajcević (36), 3:7 - Kocić (37)
     
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!