Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Elblążanin w Pekinie? (triathlon)

Elbląg, Elblążanin w Pekinie? (triathlon) Marcin Florek, triathlonista MKS Truso Elbląg.

Mam szansę wystartować jako pierwszy Polak na olimpijskich zawodach triathlonowych w Pekinie - mówi Marcin Florek z MKS Truso. - Wcześniej muszę zająć wysokie miejsce w światowym rankingu męskiego triathlonu. Wrześniowy start na mistrzostwach świata w Szwajcarii będzie kolejnym krokiem do osiągnięcia tego celu.

W Elblągu utalentowanego, wielokrotnego medalistę mistrzostw Polski trenuje w MKS Truso Bogusław Tołwiński. W tegorocznym sezonie wspólnie z Marcinem Florkiem postanowili startować w zawodach o najwyższej randze, bo tylko takie starty dają szanse na poznanie stawki rywali.
     Sezon Marcin Florek rozpoczął się od rywalizacji w Pucharze Europy, który rozegrano 28 maja. W gronie 78 zawodników elblążanin uplasował się na 21 miejscu.
     - Gdyby to była 20 lokata, zebrałbym punkty do rankingu i uzyskał prawo startu w pucharze świata - stwierdza triathlonista. - Byłyby też rankingowe punkty na Pekin, a jak obliczyliśmy z trenerem, do olimpiady muszę zgromadzić ok. 1200 pkt., żeby uplasować się w pierwszej pięćdziesiątce rankingu, co da przepustkę na igrzyska. Takie punkty wywalczyłem na mistrzostwach Europy w Chorwacji, gdzie zająłem 13 miejsce z niewielką stratą do medalu. Do mistrzostw świata przygotowywałem się na wysokości 1800 m w Pirenejach wraz ze światową czołówką. Solidna praca, jaką wykonałem powinna przynieść efekty w Szwajcarii. Teraz wyjeżdżam do Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Spale, gdzie przejdę badania wydolnościowe, a po nich nastąpi wyjazd na mistrzostwa, które powinny przynieść dobry wynik, bo czuję się znakomicie - podkreśla Marcin Florek.
     
     
     

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama