Wtorek 25-09-2018, imieniny Władysława, Aurelii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Fatalny finisz Startu i porażka w Lublinie (piłka ręczna)

 
Elbląg, Fatalny finisz Startu i porażka w Lublinie (piłka ręczna) fot. Krzysztof Lignarski
Rek

Piłkarki Kram Startu słabo rozpoczęły mecz w Lublinie i jeszcze gorzej go zakończyły. Sześć bramek z rzędu straconych w ostatnich minutach pogrzebały szansę naszej drużyny na wywalczenie dwóch punktów. MKS Selgros pokonał Start 28:22 i tym samym zepchnął EKS na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

Odmienne nastroje mogły towarzyszyć piłkarkom Selgrosu i Startu przed dzisiejszym meczem. Lublinianki, po serii słabszych meczów, wróciły na właściwe tory pokonując gdyński Vistal. Elblążanki z kolei zagrały fatalnie pierwszą połowę potyczki z Energą AZS i ostateczni straciły dwa oczka. MKS i EKS zrównały się tym samym ze sobą punktami, obie ekipy odniosły w lidze dziewiętnaście zwycięstw i siedmiokrotnie schodziły z parkietu pokonane. Można powiedzieć, że podopieczne Andrzeja Niewrzawy miały psychologiczną przewagę nad rywalkami, bowiem w tym sezonie MKS jeszcze z nimi nie wygrał. Drużyny mierzyły się ze sobą czterokrotnie, dwa spotkania ligowe zakończyły się wygraną zawodniczek Startu, do tego zwyciężyły i zremisowały w Pucharze Polski. Wydawało się, że elblążanki znalazły patent na mistrzynie i dziś ponownie uniosą ręce w geście triumfu, jednak mistrzynie odniosły przekonujące zwycięstwo. Do lublina udała się kontuzjowana w ostatnim spotkaniu Joanna Waga, jednak na parkiecie się nie pojawiła.
     Elblążanki fatalnie rozpoczęły mecz i już w 4. minucie interweniował Andrzej Niewrzawa. Gospodynie miały już na swoim koncie dwa trafienia i taką samą serię zanotowały po przerwie na żądanie naszego szkoleniowca. W końcu w 7. minucie spotkania Weronikę Gawlik pokonała z linii rzutów karnych Sylwia Lisewska. Ataki pozycyjne starała się kończyć Patrycja Świerżewska i Ewa Andrzejewska i po ich golach tablica wyników wskazywała 7:5. Na parkiecie widoczny był brak kapitan zespołu, nasze zawodniczki, zresztą podobnie jak rywalki, popełniały błędy przy rozegraniu i oddawały niecelne rzuty. Elblążanki wspomagane przez kilkunatoosobową grupę kibiców nie pozwoliły jednak gospodyniom na powtórzenie sytuacji z pierwszych minut i systematycznie odrabiały straty. Dobre wejście w mecz miała Aleksandra Kwiecińska i po jej dwóch golach EKS miał już tylko jedną bramkę straty (11:10). Do końca pierwszej połowy trwała zacięta walka i na przerwę drużyny zeszły przy wyniku 14:13.
     Gola na remis miała okazje zdobyć Magda Balsam, jednak skutecznie interweniowała Weronika Gawlik, a swoją trzecią bramkę rzuciła Ivana Bozović. Nasze zawodniczki dobrze rozgrywały piłkę, a dwie kolejne akcje wykończyła Sylwia Lisewska. Elblążanki wykorzystały pomyłkę gospodyń i w 37. minucie doprowadziły do remisu po 17. Prze kilka kolejnych minut główną rolę na parkiecie odgrywały bramkarki i swoje uwagi postanowił przekazać naszym piłkarkom Andrzej Niewrzawa. Nadal trwała wyrównana walka i w 43. minucie, po bramce Aleksandry Stokłosy, znów był remis. Niecelny rzut naszej skrzydłowej, pozwolił gospodyniom ponownie odskoczyć na dwie bramki, a gdy na ławkę kar powędrowała Dominika Grobelska na 23:20 podwyższyła Katarzyna Kozimur. Elblążanki miały problem z rozmontowaniem defensywy MKS i nie wykorzystały kolejnej szansy na bramkę. Gol reprezentacyjnej kołowej, po raz kolejny zmusił naszego szkoleniowca do poproszenia o przerwę. Niestety po wznowieniu nadal trwała niemoc piłkarek Startu. Elblążanki stanęły i od 49. minuty, kiedy to było 21:20, straciły sześć bramek z rzędu. Naszym piłkarkom nic nie wychodziło, a rywalkom niemalże wszystko. W końcówce do siatki trafiła jeszcze Paulina Muchocka i Patrycja Świerżewska, jednak nie uchroniło to naszej drużyny od pierwszej w tym sezonie porażki z mistrzem Polski 22:28.

 


     MKS Selgros Lublin - Kram Start Elbląg 28:22 (14:13)
     MKS:
Gawlik, Januchta - Gęga 5, Rola 5, Bożović 4, Drabik 4, Rosiak 3, Nocuń 3, Niedźwiedź 3, Kozimur 1, Matuszczyk, Charzyńska.
     Start: Szywerska, Powaga - Świerżewska 5, Lisewska 5, Kwiecińska 4, Andrzejewska 3, Balsam 2, Stokłosa 2, Muchocka 1, Gerej, Jędrzejczyk, Grobelska, Szopińska, Waga.
     Pozostałe wyniki 27. kolejki grupy mistrzowskiej:

     Metraco Zagłębie Lubin - Vistal Gdynia 24:24
     Energa AZS Koszalin - Pogoń Baltica Szczecin 16:30
     
     Tabela grupy mistrzowskiej:
     1. Vistal Gdynia 43 pkt.
     2. Zagłębie Lubin 40 pkt.
     3. MKS Selgros Lublin 40 pkt.
     4. Kram Start Elbląg 38 pkt.
     5. Pogoń Baltica Szczecin 36 pkt.
     6. Energa AZS Koszalin 32 pkt.
     
     W sobotę (29 kwietnia) Start zagra w Lubinie z Zagłębiem.
     
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia inna niż inne