Sobota 23-06-2018, imieniny Wandy, Zenona. Dzień Ojca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Finał jest nasz! (piłka ręczna)

 
Elbląg, Finał jest nasz! (piłka ręczna) fot. arch. Anna Dembińska
Rek

Rewanżowy pojedynek 1/2 finału Pucharu Polski był bardzo wyrównany. Nasza drużyna obroniła zaliczkę z pierwszego meczu, a dziś zremisowała z mistrzyniami Polski 24:24. EKS zagra w wielkim finale z Zagłębiem Lubin.

Elblążanki były w dość komfortowej sytuacji przed drugim półfinałowym starciem Pucharu Polski, bo u siebie wygrały 27:21. Jak podkreślały nasze piłkarki sześć bramek zaliczki to i dużo i mało i w Lublinie wszystko mogło się zdarzyć. Podopieczne Nevena Hrupca były za to podwójnie zmotywowane, bo ogłoszono, że finał odbędzie się właśnie w Lublinie. Piłkarki Startu podeszły do meczu w pełni skoncentrowane i nie pozwoliły rywalkom na odebranie im przyjemności zagrania o krajowy puchar.
     Wynik pojedynku w Hali Globus otworzyła Dagmara Nocuń. Zaraz jednak do siatki trafiła Patrycja Świerżewska, a na 2:1 dla naszej drużyny podwyższyła Magda Balsam. Mecz od pierwszych minut był bardzo zacięty i obie drużyny grały dość twardo w obronie. Świetnie w ataku radziła sobie autorka pierwszej bramki dla EKS, która w 7. minucie wyprowadziła nasz zespół na prowadzenie 3:2, a chwilę później po raz trzeci trafiła do siatki. Gospodynie goniły wynik i co rusz na tablicy wyników widniał remis. Druga bramka Pauliny Muchockiej i skuteczny rzut reprezentacyjnej skrzydłowej dały elblążankom prowadzenie 9:7. Lublinianki szybko się zreflektowały i w 23. minucie doprowadziły do wyrównania po 10. Trener Andrzej Niewrzawa postanowił skorygować błędy swoich podopiecznych i poprosił o przerwę. Po wznowieniu elblążanki ustawiały defensywę praktycznie nie do przejścia i w ciągu siedmiu minut dały sobie rzucić tylko jedną bramkę, a same pokonały bramkarki MKS trzykrotnie i na przerwę zeszły prowadząc 13:11.
     Lublinianki miały już w sumie do odrobienia osiem goli, co przy bardzo dobrej dyspozycyjni naszych piłkarek było wręcz niemożliwe. Zawodniczki Startu tylko przez pierwsze minuty drugiej odsłony zawodów miały problemy z wykańczaniem ataku pozycyjnego, jednak rywalki również nie grzeszyły skutecznością. Po dwóch golach z rzędu Kram Startu, tablica wyników wskazywała 14:17. Od tego czasu trwała naprzemienna wymiana ciosów i przez długi czas żadna z drużyn nie mogła się wstrzelić do bramki rywala dwa razy z rzędu. Nie obyło się także bez pomyłek po obu stronach. Gospodynie ambitnie goniły wynik i minutę przed końcem meczu do wyrównania po 24 doprowadziła Edyta Charzyńska. Naszej drużynie nie udało się już zdobyć zwycięskiego gola, jednak wielki finał Pucharu Polski stał się faktem. Zostanie on rozegrany w Lublinie 21 maja. Przeciwnikiem naszej drużyny będzie lubińskie Zagłębie, które mocno zaskoczyło Vistal w meczu rewanżowym. Gdynianki jechały do Lubina z sześcioma bramkami zaliczki, po tym jak wygrały u siebie 23:17. Podopieczne Bożeny Karkut znalazły jednak sposób na drużynę Pawła Tetelewskiego i już po 21 minutach meczu odrobiły straty, by ostatecznie wygrać u siebie 26:12.

 


     MKS Selgros Lublin - Kram Start Elbląg 24:24 (11:13)
     MKS:
Gawlik, Januchta - Rola 6, Gęga 5, Nocuń 4, Charzyńska 3, Rosiak 3, Matuszczyk 2, Skrzyniarz 1, Bozović, Uzar, Drabik, Kozimur, Rosiak.
     Start: Szywerska, Powaga, Klarkowska - Lisewska 5, Balsam 4, Muchocka 4, Świerżewska 3, Andrzejewska 3, Stokłosa 2, Grobelska 1, Jędrzejczyk 1, Waga 1, Kwiecińska, Gerej, Szopińska.
     
     W najbliższy weekend rusza III runda PGNiG Superligi. Pierwszym przeciwnikiem EKS będzie Zagłębie. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę (2 kwietnia) w Hali Sportowo - Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej o godz. 17.
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Audi
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!
Serwis i oryginalne części Volkswagen
Serwis i oryginalne części Seat