Sobota 23-06-2018, imieniny Wandy, Zenona. Dzień Ojca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dzień targowy już minął Dzień targowy już minął

Finał Pucharu Polski nie dla Startu (piłka ręczna)

 
Elbląg, Finał Pucharu Polski nie dla Startu (piłka ręczna) Elbląscy kibice głośno wspomagali swoją drużynę (fot. Anna Dembińska)
Rek

Od wysokiej porażki zaczęły swoje zmagania w Final Four Pucharu Polski w Szczecinie podopieczne Antoniego Pareckiego. Start przegrał z Zagłębiem Lubin 33:20 (21:6) i jutro zagra o trzecie miejsce z Pogonią Szczecin. Zobacz zdjęcia z meczu.

Do Szczecina z powodu kontuzji nie udała się Agnieszka Wolska, która narzeka na ból barku. Na konferencji prasowej, która odbyła się tuż przed wyjazdem elblążanek zapowiadano, że jeśli tylko lekarz wyrazi zgodę to kapitan dotrze do reszty zespołu w niedzielę. Po badaniach okazało się, że na jutrzejszy mecz o 3. miejsce rozgrywająca elbląskiego zespołu jednak nie dojedzie. Warto dodać, że do Szczecina udała się kilkunastoosobowa grupa kibiców.
     
     Tylko na samym początku spotkanie było wyrównane. W 3 min. meczu gola zdobyła Hanna Sądej i Start prowadził 2:1. Jak się później okazało było to pierwsze i zarazem ostatnie prowadzenie naszej drużyny w tym meczu. Kolejne akcje to seria błędów elblążanek. W ekipie rywali bardzo dobrze w bramce spisywała się Monika Maliczkiewicz, a jej koleżanki z pola błyskawicznie biegały do kontr i w 11. minucie lubinianki wygrywały 8:2. Niemoc strzelecką naszej drużyny przełamała dopiero w 12. minucie Kinga Grzyb. Niestety w kolejnych minutach elblążanki nadal nie potrafiły przedrzeć się przez szczelną i momentami agresywną obronę Zagłębia. Rywalki błyskawicznie wznawiały akcje i nie marnowały okazji do kontrataków. W 23. minucie przewaga podopiecznych Bożeny Karkut wzrosła do dwunastu bramek i zapowiadał się prawdziwy pogrom. Do końca pierwszej połowy elbląska drużyna nie znalazła sposobu na zatrzymanie rozpędzonych lubinianek i zdobyła tylko jedną bramkę. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 21:6 dla rywalek.
     
     W drugiej połowie na parkiecie zameldowały się zmienniczki, m.in. Katarzyna Cekała, Marta Karwecka i Sylwia Klonowska. Elblążanki co prawda zdobyły dwie pierwsze bramki, ale taką sama ilością odpowiedziały rywalki. W naszej ekipie z bardzo dobrej strony zaprezentowała się Katarzyna Cekała, która błyskawicznie biegała do kontr i w ciągu kwadransa drugiej połowy rzuciłam trzy z pięciu bramek. Podopieczne Antoniego Pareckiego wzmocniły obronę i nie odnotowywały już tak wiele strat i błędów jak w pierwszej połowie. Co prawda Zagłębie nadal regularnie punktowało, lecz elblążanki nie pozostawały im dłużne i minimalnie zmniejszyły dystans. Mecz zakończył się wynikiem 33:20 dla Zagłębia Lubin.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Bożena Karkut (trenerka Zagłębia) - Bardzo się ciesze, że jesteśmy w finale. Do dzisiejszego meczu przystąpiłyśmy bardzo skoncentrowane. Od pierwszych minut wynik wskazywał, że to zwycięstwo będziemy miały i tak to się dalej potoczyło. Wydaje mi się, że ten mecz był już rozstrzygnięty po około 20 minutach.
     Antoni Parecki (trener Startu) - Zagłębie zagrało od początku bardzo mocno i zrobiło przewagę taką, która wystarczyła by wygrać mecz. My w tym momencie mocno odstawaliśmy. Pogratulować finału. Wynik mówi sam za siebie. Mogę przeprosić jedynie kibiców, tych wszystkich którzy tu przyjechali, by nam kibicować, że tak to się skończyło jak się skończyło.
     
     Start Elbląg - Zagłębie Lubin 20:33 (6:21)
     

     Start: Kędzierska, Sielicka, Frodyma - Sądej 1, Waga 2, Cekała 5, Janaczek 1, Jędrzejczyk, Szymańska 4, Aleksandrowicz 1, Klonowska, Karwecka 3, Jałoszewska 1/1, Zoria 1, Grzyb 1, Koniuszaniec.
     Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko, Chojnacka – Załęczna 1, Tracz 1, Piekarz 1, Pałgan 5, Semeniuk-Olchawa 8/2, Obrusiewicz 5, Paluch 2, Jelić 2, Lalewicz 2, Bader 1, Piechnik, Walczak, Jochymek 5.
     
     W drugim pojedynku gdyński Vistal pokonał Pogoń Szczecin i jutro zagra w finale. Elblążanki o godz. 15:30 powalczą z gospodyniami o 3. miejsce.
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Meble łazienkowe 3
AMK Szkło ozdobne 6
AMK Szkło ozdobne 5
AMK Szkło ozdobne 7