Poniedziałek 20-08-2018, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jelfa zbyt mocna (piłka ręczna)

Połowicznym sukcesem zakończył się wyjazd na Dolny Śląsk piłkarek ręcznych EB Startu Elbląg. Po poniedziałkowym zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin, wczoraj nasze panie uległy Jelfie Jelenia Góra 23:29 (10:14).

W ciągu trzech dni nasze piłkarki rozegrały aż dwa mecze wyjazdowe. Po poniedziałkowym zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin, elbląscy kibice mieli nadzieję, że także i w meczu z Jelfą Jelenia Góra elbląskie szczypiornistki pokuszą się o niespodziankę. Niestety gospodynie okazały się zbyt wymagającym rywalem, jednak Start na parkiecie rywalek zaprezentował się bardzo przyzwoicie.
     Podpiecze Zdzisława Czoski od początku meczu mogą mówić o sporym pechu. Mimo że ich gra w obronie układał się pomyślnie, to gorzej było z akcjami ofensywnymi. Najbardziej szwankowała skuteczność. Elblążanki w pierwszych minutach trzykrotnie mogły wyjść na prowadzenie, jednak po dwóch rzutach Elżbiety Olszewskiej oraz jednym Magdaleny Dolegało piłka trafiała w poprzeczkę. Wreszcie 3 min. niemoc strzelecką przełamuje Kinga Polenz i Start prowadzi 1:0. Kolejne minuty to wyrównana gra obu ekip, a wynik przez cały czas oscyluje w okolicach remisu. Po 10. minutach gry Jelfa prowadziła 4:3. Odpowiedz elblążanek była niemal natychmiastowa i po dwóch celnych trafieniach to Start prowadziła 5:4. W 17 minucie na boisko po kontuzji kolana i nieobecności w kilku spotkaniach wraca reprezentacyjna skrzydłowa zespołu Jelfy Magdalena Młot. Fakt ten pozytywnie wpłynął na miejscowe, które w 20 minucie prowadzą już 8:5. Elblążanki w tym czasie miały spore problemy ze sforsowaniem bardzo szczelnej jeleniogórskiej obrony. W ostatnich minutach tej odsłony gospodynie powiększają przewagę do czterech oczek i pierwsza połowa kończy się wynikiem 14:10.
     Wprawdzie grając w osłabieniu w drugiej części spotkania Katarzyna Szklarczuk zdobyła bramkę dla Startu, ale było to zbyt mało, by zagrozić jeleniogórzankom. Podopieczne trenera Romana Jezierskiego bezlitośnie wykorzystały przewagę osobową i w 38. minucie prowadziły już 19:13. Taki przebieg gry nie podłamał jednak przyjezdnych, które w kolejnych minutach zaczynały sukcesywnie odrabiać straty. Na kwadrans przed zakończeniem pojedynku elblążanki zmniejszyły przewagę rywalek do trzech oczek. To jednak nie koniec "pościgu" naszych szczypiornistek. W 47 min. za brutalny faul na Katarzynie Szklarczuk czerwoną kartkę zobaczyła Małgorzata Jędrzejczak. Kołowa Jelfy powinna opuścić parkiet już na początku drugiej połowy, kiedy to umyślnie kopnęła leżącą na parkiecie Kingę Polenz, arbitrzy nie zauważyli wówczas niesportowego zagrania zawodniczki Vitaralu.
     W 50 min. Jelfa prowadziła już tylko 23:22 i zapowiadała się nerwowa końcówka. Za moment bramkę dla gospodyń zdobyła Iwona Szafulska, natomiast w Starcie rzutu karnego nie wykorzystała Kinga Polenz. Błąd koleżanki szybko naprawiła Elżbieta Olszewska i przewaga miejscowych znów wynosiłą tylko jedną bramkę 24:23. Niestety ostatnie fragmenty meczu to popisowa gra Jelfy, a w szczególności bramkarki tego zespołu - Justyny Alberciak. Ex-elblążanka m. in. obroniła z rzędu dwa rzuty karne wykonywane kolejno przez Kingę Polenz oraz Urszulę Lipską. Kolejne ataki także nie przyniosły bramek dla Startu, czego nie można powiedzieć o zespole Jelfy. Gospodynie jeszcze bardziej zwiększyły przewagę i ostatecznie mecz zakończył się ich zwycięstwem 29:23.
     
      Vitaral Jelfa Jelenia Góra - EB Start Elbląg - 29:23 (14:10)
      Jelfa: Alberciak - Pociecha 8, Szafulska 8, Wypych 4, Młot 4, Oreszczuk 2, Dyba 1, Jędrzejczak 1, Duran 1, Jeż.
      EB Start: Charłamowa, Zwiewka, Ziajka - Szklarczuk 4, Stelina 5, Olszewska 4, Lipska 3, Polenz 3, Kobyłecka 3, Dolegało 1, Pełka, Giejda.
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • piłka ręczna to cieniasy nie dość że mają grube dupy jak nie wiem co to jeszcze jedzą jak najęci i nie mają siły piłki dotknąć a co dopiero ją rzucić.....................................................lepiej byście siedzieli w domu przyanjmniej rodzice mieli by z was porzytek..........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    GONZO(2004-03-19)
  • I tak najlepszy jest Pawel Budziński który ma budynie jak karmy stara.[dzienkuje bez braw]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    toronto(2004-03-20)
  • moim zdanie na mecze EB wiekszosc kibicow przychodzi nie zeby ogladac mecz ale by ogladac dziewczyny. A zwłaszcza Kinge jet najlepsza i najladniejsza tkiej dziewczyny moze pozazdroscic kazdy klub
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fan(2004-03-24)
  • Prawda Kinga jest mistrzostwo świata. Dziewczyna warta grzechu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Koleś(2004-03-24)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne I-D TOKYO
Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME
Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli