Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Kolejny dzień bez wygranej polskich reprezentacji na Mistrzostwach Europy

 
Elbląg, Kolejny dzień bez wygranej polskich reprezentacji na Mistrzostwach Europy fot. Anna Dembińska
Rek

Trzeci dzień Mistrzostw Europy okazał się niezbyt udany dla obu polskich reprezentacji. Najpierw męska kadra, po ambitnej grze, przegrała z Niemcami, a kilka godzin później Polki musiały uznać wyższość Rosjanek.

W spotkaniu Polaków przeciwko Niemcom faworytem byli goście, mający na swoim koncie brązowy medal Paraolimpiady z Londynu, który zdobyli po zaciętej walce z Rosjanami – kolejnymi rywalami naszych kadrowiczów. Pojedynek nie był jednak jednostronny, Polacy pokazali swoje możliwości i byli bliscy wygrania drugiej partii.
     Początek spotkania do dobra gra gości, którzy po kilku udanych zagraniach prowadzili 7:2. Rywale grali dobrze w ataku i często wybijali piłkę w aut po rękach naszych blokujących. Polacy również popisali się kilkoma udanymi zagraniami, jednak w pierwszym secie lepsi byli Niemcy i to oni wygrali tę partię 25:18. Drugi set był już zdecydowanie bardziej wyrównany, a punkty zdobywane były seriami. Najpierw prowadzenie objęli goście zza zachodniej granicy, by chwilę później wynik przechylił się na korzyść gospodarzy (1:5; 7:6; 12:10). W tym secie na tablicy wyników aż dziesięciokrotnie widniał wynik remisowy i o zwycięstwie w tym miała zadecydować końcówka. Przy stanie 24:23 dla Polaków wydawało się, że uda się wyrównać w setach. Niemcy jednak obronili piłkę meczową, później wygrali walkę na siatce, a punkt decydujący o ich zwycięstwie w tej partii dostarczyli im Polacy atakując w siatkę. Początek trzeciej partii należał do gości, którzy objęli prowadzenie 7:1. Polacy łatwo się jednak nie poddali, kilkukrotnie zablokowali rywali, w ataku dobrze spisywali się m.in. Tomasz Głąb oraz Michał Wypych. Polacy dostrzegli szansę na wygranie tego seta, tym bardziej, że Niemcy zaczęli się coraz częściej mylić. Nasi kadrowicze zdobyli pięć punktów pod rząd i tablica wyników skazywała 21:22, a chwilę później 24:24. W końcówce więcej spokoju zachowali Niemcy. Najpierw postawili skuteczny blok, a punkt dający im wygraną w tym meczu znów zdobyli po błędzie Polaków.
     
     Bożydar Abradżijew (trener Polaków) - Przegraliśmy po walce z drużyną, która była faworytem tego spotkania i jest jednym z kandydatów do medali. Mimo wszystko jestem zadowolony z tego meczu i z postawy zawodników. Zrealizowaliśmy to, co chcieliśmy, a wynik był sprawą drugorzędna. Szkoda drugiego i trzeciego seta, bo przegraliśmy na przewagi. Niemcy są dobrzy w każdym elemencie, w obronie, bloku, w ataku grają bardzo szybką piłką, więc trudno im się przeciwstawić i nawiązać walkę.
     
     Polska - Niemcy 0:3 (18:25; 24:26; 24:26)
     Polska: Wydera (L), Głąb, Delmaczyński, Tośko, Wypych (K), Labocha, Małecki, Musielak, Siciński, Stando.
     Zobacz fotoreportaż z meczu.
     
     Mniej udany występ od Polaków zanotowały nasze kadrowiczki. Podopieczne w konfrontacji z silnymi Rosjankami praktycznie nie miały szans na wygraną.
     Początek pierwszego seta to serie punktów najpierw dla Rosji, a później dla Polek (1:4; 6:5). Chwilę później zawodniczki zza wschodniej granicy pokazały na co je stać, szczególnie jeśli chodzi o zagrywkę, z której odbiorem Polki miały ogromny problem. Nasze kadrowiczki zdołały zdobyć tylko siedem punktów (jeden blokiem, cztery z ataku i dwa asy), resztę zdobyły po błędach rywalek. Set zakończył się wynikiem 25:12 dla Rosji. Początek drugiej partii to zdecydowana dominacja przyjezdnych. Rosjanki tylko na początku seta zdobyły aż osiem punktów po dobrej zagrywce. Polki w zasadzie nie mogły sobie poradzić w żadnym elemencie, a najbardziej szwankowało przyjęcie. Druga partia przegrana 9:25. Trzeci set był w zasadzie formalnością. Przyjezdne prowadziły 7:0. Podopieczne Romana Piety walczyły jednak z całych sił i kilkukrotnie udało im się zatrzymać rywalki blokiem. Niestety tylko raz udało im się zdobyć punkt po własnym ataku. W końcówce trener wpuścił na boisko jedyną naszą zmienniczkę Karolinę Kałużyńską, dla której był to debiut na tak dużej imprezie. Polki przegrały trzecią partię 10:25 i cale spotkanie 0:3.
     
     Roman Pieta (trener Polek) - W zasadzie nie mieliśmy najmniejszej szansy na pokonanie Rosjanek. Szkoda, że przegraliśmy mecz otwarcia z Węgierkami, bo one były w naszym zasięgu. Dziewczyny same się przyznały, że zjadła je trema i dlatego zagrały fatalnie. W następnych meczach zaczęły walczyć, szczególnie z Finkami, to było nasze najlepsze spotkanie. Tam zawodniczki walczyły i realizowały zadania taktyczne. Teraz czeka nas gra o miejsca 8-9. Przed nami jeszcze dwa spotkania. Będziemy grać z zespołami trzeciego i czwartego miejsca drugiej grupy, najprawdopodobniej będą to Niemki i Chorwatki.

 


     
     Polska - Rosja 0:3 (12:25; 9:25; 10:25)
     Polska
: Warelis, Wasiewska, Głowińska, Świderska, Kornobys, Bujok, Kałużyńska.
     Zobacz fotoreportaż z meczu.
     
     Wszystkie wyniki środowych meczów:
     

     Mężczyźni:
     Serbia - Bośnia i Hercegowina 0:3
     Holandia - Łotwa 3:0
     Polska - Niemcy 0:3
     Litwa - Rosja 0:3
     Węgry - Ukraina 0:3
     Kobiety:
     Słowenia - Chorwacja 3:0
     Niemcy - Ukraina 0:3
     Finlandia - Holandia 0:3
     
     Polki swoje kolejne spotkanie zagrają dopiero w piątek, natomiast męska reprezentacja już dziś (19 września) o godz. 18:30 zmierzy się z Rosjanami. Swoją obecność na meczu zapowiedziała minister sportu Anna Mucha. Serdecznie zapraszamy do kibicowania naszej drużynie. Wstęp na mecz jest bezpłatny.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama