Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Lider pokonany (okręgówka)

W najciekawszym meczu 11. kolejki MGKS Tolkmicko pokonało lidera rozgrywek zespół Startu Nidzica 2:1. Pewne punkty zdobyła także Zatoka Braniewo i Syrena Młynary.

Mecz pomiędzy walczącym o awans MGKS Tolkmicko a liderem - Startem Nidzica to bez wątpienia najciekawsze spotkanie 11. kolejki. Jak przystało na pretendentów do awansu w meczu tym nie brakowało walki i podbramkowych sytuacji. Jako pierwsi ze strzelenia gola cieszyli się przyjezdni. W 21. min. po składnej akcji Sobotka pokonał bramkarza gospodarzy i Start prowadził 1:0. Wynik ten utrzymał się do końca pierwszej połowy. Po zmianie strona do ataku ruszyli gospodarze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 62. min. do wyrównania doprowadził Tomasz Filipowicz. Siedem minut później MGKS wyszedł na prowadzenie po golu Michała Niesiobędzkiego. Mimo kilku stworzonych sytuacji przez oba zespoły, wynik nie uległ już mianie i trzy punkty pozostały w Tolkmicku.
     Także pewne trzy punkty wywalczyła Syrena Młynary, która w derbach podokręgu elbląskiego pokonała Wałszę Pieniężno aż 6:2. Wszystko rozpoczęło się już w 2. min. kiedy to do bramki gości trafił Wiesław Korzeb. W pierwszej połowie, mimo jeszcze kilku dogodnych sytuacji wynik nie uległ już zmianie. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero po przerwie. Znów wystarczyły zaledwie dwie minuty, by gospodarze zdobyli bramkę i po raz drugi na listę strzelców wpisał się Korzeb. Ten sam zawodnik siedem minut później podwyższył na 3:0. W 58 minucie po ładnym strzale z rzutu wolnego Krzysztofa Machińskiego Syrena wygrywała już 4:0. Wówczas to zaledwie po dwóch minutach gry bramkę kontaktową zdobyli goście, a jej autorem okazał się Krzysztof Kochanowski. Radość gości znów przyćmił Machiński, który po raz drugi uderzył z rzutu wolnego nie do obrony i gospodarze prowadzili 5:1. W ostatnim kwadransie oba zespoły zdobyły jeszcze po jednej bramce. Najpierw gola dla Wałszy zdobył Kochański, a kilka minut później wynik spotkania na 6:2 ustalił Machiński.
     Także pewne zwycięstwo i trzy punkty zdobyła Zatoka Braniewo, która pokonała na własnym boisku Grunwald Frygnowo 2:0. Po pierwszej bezbramkowej połowie w drugiej wreszcie kibice doczekali się bramek. Zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry bramkę dającą prowadzenie gospodarzom uzyskał Gierko. I kiedy wydawało się, że mecz zakończy się skromnym jednobramkowym zwycięstwem gospodarzy, na siedem minut przed końcem składna akcja przyniosła drugą bramkę Zatoce, a jej autorem był Przemysław Gruszka.
     Nie powiódł się piłkarzom Concordii Elbląg wyjazd do Wikielic, gdzie przegrali z miejscowym GKS 1:3. Po pierwszych dość wyrównanych fragmentach gry później coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. I właśnie w 35. min. po jednej z akcji elbląskiego bramkarza pokonał Dębiński i GKS wyszedł na prowadzenie. Wystarczyło jednak tylko dziesięć minut drugiej połowy, by goście za sprawą Marka Młynnika doprowadzili do wyrównania. Kiedy wydawało się, że elblążanie pójdą za ciosem, w 75 min. drugą bramkę dla gospodarzy zdobył Panek. Wynik spotkania na 3:1 ustalił tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego Dębiński, którego była to druga bramka w tym spotkaniu.
     Największą niespodzianką 11. kolejki jest bez wątpienia wysoka porażka jakiej doznał spadkowicz z IV ligi Błękitni Orneta w meczu wyjazdowym z Olimpią Olsztynek. Goście tylko do 40 minuty stawiali opór piłkarzom z Olsztynka. Wystarczyła jednak chwila nieuwagi i jeszcze przed przerwą Błękitni stracili dwie bramki. W 40 min. pierwszą bramkę zdobył Michalak i ten sam zawodnik zaledwie dwie minuty później podwyższył na 2:0.
     Po przerwie Błękitni ruszyli do ataku chcąc jak najszybciej odrobić straty, jednak zbyt mocno się odkryli za co zostali skarceni kolejnymi bramkami. W 52 min. po golu Mazurka gospodarze prowadzili już 3:0. Na 4:0 podwyższył w 63 min. Gawliński, a wynik meczu na 5:0 ustalił najskuteczniejszy w szeregach Olimpii Mazurek, zdobywając swojego trzeciego gola w tym pojedynku.
     
     Komplet wyników 11. kolejki: Zatoka Braniewo - Grunwald Frygnowo 2:0 (0:0), MGKS Tolkmicko - Start Nidzica 2:1 (0:1), Olimpia Olsztynek - Błękitni Orneta 5:0 (2:0), Iskra Narzym - Dziadek Ossa Biskupiec Pomorski 2:2 (2:1), Tęcza Miłomłyn - GKS Stawiguda 2:1 (2:0), GKS Wikielec - Concordia Elbląg 3:1 (1:0), Czarni Rudzienice - Olimpia Kisielice 0:1 (0:1), Syrena Młynary - Wałsza Pieniężno 6:2 (1:0).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nic dodać, nic ująć. Po prostu piękny mecz Tolkmicka. Zagrali piękny mecz. Chłopaki nie załamali się utratą bramki. Stanęli na wysosości zadania i wygrali. Należy podkreślić wierną postawę kibiców Barkasu. Stworzyli oni wspaniałą atmosferę na stadionie. Barkas tak trzymać!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kibic(2004-10-11)
  • Gdy Barkas zdobył drugą bramkę cały stadion oszalał za szczęścia!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kiler(2004-10-12)
  • taa.napewno oszalał cały stadion...bo onie tam nie maja kibicow tylko broaków ze sklepu.reprezetuja najwieksza wioche...oni nie "opinguja"swoich pilkarzy tylko przyjezdynych nie potrafia nic pokazac po za wyzwiskami...co oni chca udowodnic ze sa grozni i ze trzeba sie ich bac?:D!!!wystawiają sobie ocene i tolkmicku i nie jedni wiedza co tam sa za "kibice" ale trudno,zeby sie czyms wyroznic trzeba zgrywac cwaniaka i buraka a oni to czynia od kilku lat i szybko sie nic nie zmieni..."aki klub tacy kibice"to sie chyba sprawdza ;-] ale wiecie na wioskach tak bywa ze kazda wypowiec chlopa to jestbtylko...co za *** nie da sie znim dogadac bo oni maja swoj WIEŚNIACKI jezyk a tamci "kibice" to chyba rolnicy...wiec prosze sie nie dziwic jak ich zobaczycie z butelka wina na meczo to sa kibice TOLKMICKA i niech juz tak bedzie...szkoda
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    w[11](2004-10-12)
  • Tolkmicko wygrało z Zatoką ale grało beznadziejnie, ale wynki idą w świat,a słaba konkordia ledwie remisik u siebie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ricko(2004-10-16)
  • A moim zdaniem Tolkmicko wygrało zasłużenie - miało dużo sytuacji bramkowych i powinno wygrać wyżej. Zatoka również miała kilka ciekawych akcji - pod koniec meczu mogła doprowadziuć do remisu ale zabrakło im zimnej krwi. Zasłużone 3 punkty pojechały do Tolkmicka i jest czołówka. Tak trzymać Barkas, awans jest już blisko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wędkarz(2004-10-16)
Reklama