Piątek 19-10-2018, imieniny Jana, Pawła
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Baltic Cup Baltic Cup

Ma 66 lat i Ironman mu niestraszny

 
Elbląg, Ma 66 lat i Ironman mu niestraszny - Kiedyś startowałem w maratonach pływackich i biegowych. Gdy dowiedziałem się, że istnieje coś takiego, jak triathlon, znalazłem informację o zawodach Ironman w Zurychu. To był mój debiut - mówi pan Kazimierz (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Niecałe sześć godzin potrzebuje 66-letni Kazimierz Sobolewski, by pokonać dystans 1/2 Ironman (1,9 km pływania, 90 km jazdy rowerem i 21 km biegu). Elblążanin jest jednym z najlepszych zawodników triathlonu w swojej kategorii wiekowej w Europie, a w ostatnim czasie stał się bohaterem dokumentalnego filmu, przygotowanego przez organizatorów największych zawodów w Polsce w tej dyscyplinie sportu.

- Nie jestem gwiazdą – mówi o sobie skromnie Kazimierz Sobolewski. - Nie spodziewałem się, że nakręcenie tak krótkiego filmu wymaga tak długich przygotowań i zaangażowania tak wielu osób. By nagrać minutę podjazdu na potrzeby filmu, musiałem podjeżdżać pod górę w Nadbrzeżu ze 20 razy – śmieje się pan Kazimierz, który stał się bohaterem filmu dokumentalnego, przygotowanego przez organizatorów Enea Ironman 70.3 Gdynia, największych w Polsce i jednych z największych w Europie zawodów w tej dyscyplinie sportu.
     Film można było kilka dni temu na specjalnym pokazie obejrzeć w CSE Światowid. My wykorzystaliśmy tę okazję, by przybliżyć sylwetkę pana Kazimierza naszym Czytelnikom. Skąd wziął się u niego zapał do triathlonu?
     - Chyba z marzeń. Kiedyś startowałem w maratonach pływackich i biegowych. Gdy dowiedziałem się, że istnieje coś takiego, jak triathlon, znalazłem informację o zawodach Ironman w Zurychu, jednych z pierwszych w Europie. Przygotowywałem się do nich pięć lat, zadebiutowałem w 2000 roku – opowiada pan Kazimierz. - Jak zaczynałem, to uważałem, że pokonanie Ironmana jest niewykonalne. Właściwie zrobiłem to dzięki marzeniom, które okazały się do spełnienia. W każdym wieku człowiek ma inne marzenia. W moim wieku marzeniem jest utrzymanie sprawności fizycznej i ewentualnie pokazanie młodszym, że można robić rzeczy wydawałoby się niewykonalne.
     Pan Kazimierz ma 66 lat i za sobą kilkadziesiąt startów w zawodach Ironman. Pełen dystans (3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i biegowy maraton) pokonuje w około 13 godzin. Startuje też na dwukrotnie krótszym dystansie, w 2016 roku w mistrzostwach świata w Australii w swojej kategorii wiekowej był 9. na świecie.
     - Czy jestem rozpoznawalny? W mojej grupie wiekowej tak – śmieje się elblążanin. - Znam prawie wszystkich zawodników w moim wieku na świecie. W 2016 roku sklasyfikowanych było nas ponad tysiąc osób. W Polsce startuję rzadko, wyjątkiem jest Gdynia, której staram się nie odpuścić, bo to jedne z najlepszych zawodów w Europie. Nawet jeśli termin koliduje z innymi zawodami. A to się często zdarza. W tym roku tydzień przed Gdynią są zawody w Zurychu. Chcę wystartować i tu, i tu.

  Na pokaz filmu i spotkanie z panem Kazimierzem do CSE Światowid przyszła spora grupa osób (fot. MS) Na pokaz filmu i spotkanie z panem Kazimierzem do CSE Światowid przyszła spora grupa osób (fot. MS)


     Pan Kazimierz na co dzień jest właścicielem firmy produkującej wyposażenie i instalacje dla obiektów związanych z ochroną środowiska. - Takie szefowanie nie pozwala niestety na długotrwałe treningi – mówi elblążanin. - W pierwszych latach startów chciałem po prostu ukończyć zawody, to była wystarczająca motywacja. Później przez kontuzje nie mogłem osiągnąć takiego poziomu, jaki chciałem. Dopiero po operacji łękotki w ciągu półtora roku osiągnąłem wiele dobrych wyników. Niestety przyplątała się kolejna kontuzja, miałem ostatnio pół roku przerwy, teraz wznawiam treningi. Przede mną kwalifikacje do mistrzostw świata w RPA (na 1/2 Ironman – red.), jadę też na mistrzostwa Europy do Frankfurtu.
     Pan Kazimierz przyznaje, że przygotowania i starty w zawodach międzynarodowych do tanich nie należą. Wydatki pokrywa z własnej kieszeni, choć pozyskał też sponsora, który sfinansował jego wyjazd na mistrzostwa świata w Australii. Jego kolejnym marzeniem jest start w legendarnych zawodach Ironman na hawajskiej wyspie Kona. - Nie wiem, czy mnie na to stać – śmieje się pan Kazimierz.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Podziwiam zapał i silny charakter. Z drugiej strony, te wszystkie kontuzje - czy to ma sens?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 4
    (2018-01-21)
  • Brawa dla dziadzia ale musi pamiętać żeby nie przeciąć o ile jeszcze nie jest za późno.Znam kilku takich w jego wieku których żony zostawił bo pogłupieli na starość .Wydawało im się że są sportowymi zawodowcami.Jeden nawet skończył na szosówce w rowie opuszczony przez rodzinę...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 6
    Taradejna.(2018-01-21)
  • @Taradejna. - no chyba zazdrość przez Ciebie przemawia. .. .kuźwa. .. jak można tak pieprzyć. .. że ktoś ma pasję, że coś robi ze sobą, nie narzeka. .. takie typowe w tym mieście. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 1
    Jacek...(2018-01-21)
  • Kazimierz nie przesadzaj "kilkadziesiąt startów w zawodach ironman" Ironman to ironman a nie 1/2 czy 1/4.Masz kilka startów w tych zawodach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 3
    prawda_?(2018-01-21)
  • nie może w domu z żoną wytrzymać to ucieka. A tak poważnie w tych zawodach wzięło udział w sumie 2721 zawodników i ZAWODNICZEK. Ukończyło 2576.W twojej grupie wiekowej było 43 zawodników. Jest czym się chwalić i filmy kręcić ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 8
    hamulcowy(2018-01-21)
  • A ty czym możesz się pochwalić jełopie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    (2018-01-21)
  • Znam tego Pana! Fajny gość! Niepozorny:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2018-01-21)
  • @hamulcowy - Jakbys zobaczył jego żonę, to byś już nie mówił o uciekaniu. Super laska i fajna babka. Córka lat 7,świetna rodzinka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 1
    fhjk(2018-01-21)
  • Oczywiście że jest się czym chwalić bo reszta 66 latków siedzi w kolejce do lekarza ;) Przez brak aktywności fizycznej wiele ludzi, nawet 30-40 latków ma problemy ze zdrowiem. Starość to nie jest choroba, Pan Kazimierz jest najlepszym przykładem na to że w dojrzałym wieku można zachować zdrowie i witalność i zawstydzić niejednego 30latka sprawnością fizyczną. Serdecznie gratuluję a komentującym malkontentom radzę podnieść się z kanapy i zacząć ćwiczyć aby mogli cieszyć się życiem jak najdłużej:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 2
    (2018-01-21)
  • Należałoby się zastanowić dlaczego w tej grupie wiekowej było tylko 43 zawodników? Winika z tego że Pan Kazimierz jak najbardziej ma się czym chwalić ponieważ jako jeden z niewielu swoich rówieśników dba o siebie i jest w stanie wystartować w takich zawodach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    (2018-01-21)
  • @Jacek... - Chodzi o to żeby pamiętać też o innych ważnych rzeczach, nie tylko pasja ale też RODZINA, bo potem zostaje się samemu, ani żony ani dzieci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 3
    (2018-01-21)
  • mam pytanie bo zawsze mnie to ciekawiło, na zdjęciu widać, że Pan Kazimierz nosi okulary i o to chciałem zapytać, a mianowicie jak bez okularów się pływa? czy brak okularów nie przeszkadza?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    kibicggg(2018-01-21)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia, a aneks kuchenny