Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila oddechu Chwila oddechu

Meblarze nie dali rady spadkowiczowi (piłka ręczna)

 
Elbląg, Meblarze nie dali rady spadkowiczowi (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Nie udało się piłkarzom ręcznym Wójcika pokonać spadkowicza PGNiG superligi Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. Po pierwszej połowie można jeszcze było liczyć na korzystny wynik, jednak druga odsłona zawodów zweryfikowała dyspozycję. Meblarze przegrali 27:32.

Remis oraz zwycięstwo zanotowali do tej pory piłkarze ręczni KS Meble Wójcik Elbląg. Ich dzisiejszy rywal rozpoczął ligę nieco gorzej, bo od zwycięstwa i przegranej. Porażka mogła boleć podwójnie, bo piotrkowianie ulegli drużynie, z którą jeszcze w poprzednim sezonie grali w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gospodarze na pewno będą mieli coś do udowodnienia sobie i kibicom w meczu z elblążanami. Meblarze z kolei wiedzieli, że będzie to bardzo trudny pojedynek, jednak ich celem było zwycięstwo i kolejne dwa oczka.
     
     Wyrównana połowa
     Wynik meczu w Piotrkowie otworzyli dopiero w 2. minucie miejscowi gracze. W odpowiedzi chwilę później do siatki trafił Damian Malandy. Spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie i golkiperzy co rusz musieli wyjmować piłkę z bramki. Cały czas minimalną przewagę mieli gospodarze, jednak Meblarze nie pozwolili im na zdobywanie goli seriami. Wysoką motywację elblążan było widać również, gdy musieli grać w osłabieniu, po karze dla Oskara Serpiny. Podopieczni Dariusza Molskiego grali skutecznie w ataku, dzięki czemu nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale po golu Stanisława Gębali w 14. minucie, wyszli na prowadzenie 9:8. Kolejne akcje to gra 'gol za gol', czego efektem był w 20. minucie remis 10:10. Kilkuminutowy gorszy okres gry Wójcika umożliwił rywalowi zdobycie czterech kolejnych bramek i wyjście na prowadzenie 14:11. Do końca pierwszej połowy Meblarzom udało się zniwelować straty do dwóch trafień i na przerwę schodzili przy wyniku 18:16.
     
     Przestoje w grze
     Drugą odsłonę zawodów zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, zdobywając trzy bramki pod rząd. Gdy po golu Mateusza Bąkowskiego, elblążanie zmniejszyli dystans do trzech punktów, piotrkowianie znów zaatakowali i w 41. minucie prowadzili 26:20. Po czasie zarządzonym na prośbę Dariusza Molskiego do siatki trafił Jakub Olszewski. W dalszej części spotkania drużyny zdobywały gole naprzemiennie. Na linii 7. metra dobrze spisywał się Marcin Szopa, który w 47. minucie wykorzystał czwarty rzut karny (28:24). Niestety przez kolejne dziesięć minut elblążanie nie potrafili trafić do bramki rywala, ci z kolei zdobyli cztery bramki. Niemoc strzelecką Wójcika przełamał dopiero w 57. minucie Adam Nowakowski. Do końca meczu udało się pokonać Piotrkowianina jeszcze dwukrotnie, a wynik meczu na 32:27 ustanowił Damian Spychalski.
     
     Dariusz Molski - W pierwszej połowie graliśmy bardzo konsekwentnie, tak jak chcieliśmy prowadzić grę. Bramki zdobywaliśmy z przygotowanych pozycji, graliśmy długo w ataku, dosyć mocno w obronie. Do przerwy doszliśmy rywala na dwie bramki. Na początku drugiej połowy straciliśmy trzy, ale doprowadziliśmy do porządku. Mecz był bez bramek, my nie wykorzystywaliśmy sytuacji. Z tych wszystkich meczów, które do tej pory zagraliśmy, ten był najlepszy. Gdybyśmy grali konsekwentnie, ten mecz inaczej by wyglądał. Może porażka jest zbyt wysoka i nie można mówić o zadowoleniu, ale po raz pierwszy widziałem zespół mocno walczący.
     
     Piotrkowianin Piotrków Trybunalski - KS Meble Wójcik Elbląg 32:27 (18:16)
     Piotrkowianin: Banisz, Procho, Pietruszka - Zinchuk 6, Mróz 6, Pożarek 5, Pacześny 4, Swat 4, Różański 3, Woynowski 2, Głowacki 1, Iskra 1, Kozłowski, Chełmiński, Hejniak.
     Wójcik: Głębocki, Fiodor - Szopa 6, Dorsz 4, Malandy 3, Spychalski 3, Adamczak 2, Malczewski 2, Bąkowski 2, Gębala 1, Serpina 1, Kostrzewa 1, Olszewski 1, Nowakowski 1, Gryz.
     
     Kolejne spotkanie elblążanie zagrają przed własną publicznością 4 października o godz 18 z KS Warszawianka Warszawa.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama