Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Minimalna porażka Startu na zakończenie I rundy

 
Elbląg, Minimalna porażka Startu na zakończenie I rundy fot. Anna Dembińska
Rek

EKS Start Elbląg nie wygrał ostatniego meczu pierwszej rundy z Energą AZS Koszalin. Jeszcze dziesięć minut przed syreną kończącą mecz dużo bliżej zwycięstwa były gospodynie. Długi przestój spowodował, że koszalinianki doprowadziły do wyrównania, by w końcu wyjść na prowadzenie i wygrać mecz 27:26. Zobacz zdjęcia.


     Oba zespoły przystępowały do meczu z zamiarem odniesienia ostatniego ligowego zwycięstwa w tym roku. Koszalinianki radzą sobie w tym sezonie znakomicie, na dziewięć rozegranych meczów, tylko dwa razy musiały uznać wyższość rywalek, w tym raz dopiero po rzutach karnych. Z kolei zespół Andrzeja Niewrzawy z wygranej cieszył się pięciokrotnie i cztery razy schodził z boiska pokonany. Przed dzisiejszą potyczką zespoły dzieliło osiem punktów, AZS miał ich dwadzieścia dwa i był wiceliderem tabeli, elblążanki natomiast z czternastoma oczkami znajdowały się na miejscu szóstym. Pojedynki Akademiczek ze Startem za każdym razem dostarczają kibicom sporo emocji, nie inaczej było dziś.
     Mecz rozpoczął się dobrych akcji koszalinianek, które już po stu pięćdziesięciu sekundach prowadziły 3:0. Od pierwszych minut grą rywalek świetnie dyrygowała Romana Roszak, której występ w tym spotkaniu stał pod znakiem zapytania. Pierwszą bramkę dla naszej drużyny zdobyła w 4. minucie Aleksandra Jędrzejczyk z 7. metra. Nasza skrzydłowa bezbłędnie wykonywała rzuty karne w pierwszej połowie. Gospodynie szybko odrobiły straty z nawiązką i w 9. minucie, po golu Tatjany Trbović, prowadziły 5:4. Chwilę później na ławkę kar powędrowała Paulina Uścinowicz, co wykorzystały koszalinianki, doprowadzając do wyrównania po 6. Od 11. minuty inicjatywę na parkiecie przejęły Akademiczki, które raz za razem trafiały do siatki. Przy stanie 6:9 o przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Elblążanki zaczęły realizować rady trenera, nieźle w ataku prezentowała się Justyna Świerczek i w 19. minucie mieliśmy czwarty remis w tym spotkaniu (11:11). Do końca pierwszej odsłony zawodów trwała bardzo wyrównana walka, kilka piłek odbiła Klaudia Powaga, mocno o gole walczyła Patrycja Świerżewska i po jednym z jej trafień, EKS odskoczył na dwie bramki i z taką przewagą udał się na przerwę. Po 30 minutach było 17:15.
     Start nienajlepiej rozpoczął drugą odsłonę zawodów. Kroki, strata, rzut w poprzeczkę i koszalinianki doprowadziły do wyrównania. W ekipie Akademiczek celnie rzucała Hanna Rycharska, u gospodyń natomiast Magda Balsam. Gra była bardzo wyrównana, piłka wpadała do siatki raz z jednej, raz z drugiej strony, a minimalną przewagę utrzymywał EKS. W 42. minucie piłkę przechwyciła Barbara Choromańska, a dwójkową akcję Trbović - Balsam wykończyła nasza skrzydłowa i tablica wyników wskazywała 22:20. Gospodynie popełniały sporo błędów, jednak rywalki także się ich nie ustrzegły. W 46. minucie trener Andrzej Niewrzawa ponownie zaprosił swoje podopieczne na rozmowę. Po wznowieniu ładnym rzutem bieżnym popisała się Justyna Świerczek, a gdy do siatki trafiła Hanna Yashchuk, EKS odskoczył na trzy gole. Chwilę później rzut karny obroniła Klaudia Powaga, jednak szansa na odskoczenie na cztery trafienia została zmarnowana. W 50. minucie piłkę między słupkami umieściła Tatjana Trbović, na kolejnego gola naszej drużyny musieliśmy czekać aż dziesięć minut. Koszalinianki mozolnie odrabiały straty, a gospodynie popełniały błędy. Próba gry siedmioma zawodniczkami w ataku nie przełożyła się na zmianę wyniku. W 58. minucie przyjezdne doprowadziły do wyrównania po 25. Akademiczki wykorzystały dwie kolejne straty Startu i pięćdziesiąt sekund przed końcem prowadziły 27:25. Gola kontaktowego rzuciła jeszcze Barbara Choromańska, jednak na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu.
     
     EKS Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 26:27 (17:15)
     Start:
Powaga, Pająk - Jędrzejczyk 6, Balsam 5, Świerczek 5, Świerżewska 4, Yashchuk 3, Trbović 2, Choromańska 1, Stapurewicz, Gadzina, Uścinowicz, Yashchuk, Kozimur.
     AZS: Prudzienica, Sach - Rycharska 6, Roszak 5, Han 4, Smbatian 4, Michałów 3, Mazurek 2, Nowicka 2, Volovnyk 1, Urbaniak, Tracz, Kaczanowska, Striukowa, Borysławska, Tomczyk.
     
     Zobacz tabelę PGNiG Superligi kobiet
     
     EKS zakończył I rundę PGNiG na szóstym miejscu z dorobkiem czternastu punktów. Zespoły czeka teraz przerwa, a na ligowe parkiety powrócą na początku stycznia.
     

     Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Brawo Duet - podanie otwarcia ze środka do Patrycji dziurawe ręce ;) Bez nazwisk ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2018-11-14)
  • AZS pokazał się gra do końca. Od 45 min miazga. Jedną na luzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2018-11-14)
  • Brawo słabiary, nie pomyliłem się. Dogadajcie się z Guminiakiem i zacznijcie jeździć na parafiady.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    (2018-11-14)
  • No hazardziści śmierdziało 1 ale 2 siedzi. To najważniejsze!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    (2018-11-14)
  • Dramat szły po zwycięstwo i się zacięło. PS. Uścinowicz spakować do Gdyni i tanim kurierem oddać skąd przyszła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 2
    (2018-11-14)
  • Tak jak przed rokiem ostatni mecz. .. też wygrywały wygrywały i nagle przegrywały, przykro patrzeć jak przegrywacie, czy ktoś może napisać ile mieliśmy strat od 44 minuty? Na w łasnym boisku mnie kibica parażki bolą podwójnie ale czy was dziewczyny też? Wydaje mi sie że nie. .. .. a to jest przykre
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    berol(2018-11-14)
  • A co takiego strasznego zrobiła ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 2
    (2018-11-14)
  • Szkoda tego meczu. Brakuje liderki która pociągnie grę zespolu. Momentami widać było brak pomysłu i nikt nie chciał wziąć na barki odpowiedzialności. Brakuje mi gry skrzydeł. O ile w drugiej połowie piłki wędrowały do Magdy Balsam, to drugie skrzydło było niemal martwe cały mecz i to nie z winy skrzydłowych a braku piłek na tamtą stronę. Mamy tam Olę i Asię Gadzine niewykorzystane kompletnie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 0
    (2018-11-14)
  • Porównaj grę Świerczek i Uścinowicz. Druga tylko kary i pudła... może stąd ten komentarz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    (2018-11-14)
  • W mojej ocenie ten mecz został przegrany w 58 i 8 sekundzie (przy stanie 25:26 dla Koszalina) przez niedokładne podanie na srodku boiska Tatjany do Patrycji. W konsekwencji tego niedokładnego podania piłka wyszła w aut i zespół przeciwny był przy piłce. To była niepotrzebna strata w najważniejszym momencie meczu. Cholernie szkoda tego meczu bo Start przez długi czas prowadził 2-3 bramkami…
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    (2018-11-14)
  • jak mozna trzy razy podwojny blad krokow pani jaszczuk takimi bledami nie wygracie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2018-11-14)
  • Oczywiscie ze Świeczek zagrała duzo lepiej To nie podlega żadnej dyskusji. Tylko.akurat dzisiaj Uścinowicz nie zaliczyła żadnego pudła bo chyba nie oddała ani jednego rzutu. A że kary w obronie - takie życie jak się gra w obronie to i kary można dostać. I nie chcę porównywać obu tych zawodniczek bo to nie o to chodzi. Justyna dzisiaj super. I wcześniejszy mecz rowniez.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    (2018-11-14)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Firmowe
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy