Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Montex wygrał (piłka ręczna)

Elbląg, Montex wygrał (piłka ręczna)

Prawdziwy horror zafundowały kibicom w Elblągu piłkarki ręczne EB Startu i Monteksu Lublin. Po dramatycznej końcówce lepsze jednak okazały się ośmiokrotne mistrzynie Polski wygrywając 25:22 (12:10).

Zawsze mecze pomiędzy EB Startem a Monteksem przyciągały dużą liczbę widzów w Elblągu i tak było także i tym razem. Ci, którzy przybyli do hali MOS-u z pewnością tego nie żałowali. Od pierwszych minut mecz był ciekawy i interesujący. W pierwszej minucie po bramce Elżbiety Olszewskiej Start prowadził 1:0. Później dwa razy trafiły przyjezdne dzięki czemu wyszły na prowadzenie 2:1. Taka sytuacja miała miejsce praktycznie przez całą pierwsza połowę. Lublinianki powiększały przewagę do dwóch bramek, ale za moment dochodziły je gospodynie. Bardzo dobrze w tym okresie gry spisywała się w naszej bramce Natalia Charłamowa, która kilkakrotnie wybroniła trudne rzuty piłkarek Monteksu. W końcówce pierwszej połowy Monteks zdobył jeszcze dwie bramki i do przerwy prowadził 12:10.
     W drugiej odsłonie meczu obraz gry praktycznie nie uległ zmianie. W 37. min, mimo że elblążanki grały w osłabieniu, po rzucie Olgi Radkiewicz doprowadziły do wyrównania 14:14. Ostatni remis w meczu mieliśmy w 43. min 16:16. Od tego momentu rozpoczął się prawdziwy horror na parkiecie. Mimo że oba zespoły stworzyły piękne widowisko, to niestety nie po raz pierwszy w tym sezonie ciemną stroną okazała się para sędziowska: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). W końcówce meczu swoimi decyzjami krzywdzili szczypiornistki Startu, co spotykało się z gwizdami publiczności. Wszystko zaczęło się w 45. min., kiedy to za krytykowanie orzeczeń arbitrów karę dwóch minut otrzymał trener Startu Zdzisław Czoska, przez co elblążanki musiały grać w osłabieniu (za trenera karę odbywała Olga Radkiewicz). W 49. min nerwy nie wytrzymały kierownikowi EB Startu Januszowi Serwdaczakowi, został on ukarany czerwoną kartką i ponownie karę dwóch minut musiała odbywać nasza zawodniczka - tym razem Kinga Polenz. Jak się później okazało był to przełomowy moment tego meczu. Lublinianki szybko odskoczyły na cztery bramki i stało się jasne, że o zwycięstwo, a nawet remis będzie gospodyniom bardzo ciężko. W końcówce ambitne elblążanki przy dużym udziale Izabeli Zwiewki, która obroniła z rzędu dwa rzuty karne, doprowadziły do stanu 22:23, ale ostatnie słowo należało do Monteksu. Mistrzynie Polski zdobyły dwie ostatnie bramki i mecz zakończył się ich zwycięstwem.
     
     EB Start Elbląg - Montex Lublin 22:25 (10:12)
     
     EB Start: Charłamowa, Zwiewka - Szklarczuk 3, Lipska 2, Stelina 1, Pełka, Pałgan 5, Kańduła 3, Polenz , Korowacka 1, Olszewska 4, Radkiewicz 3.
     
     Montex: Chemicz, Pierzchała - Malczewska 2, Włodek 5, Puchacz 2, Damięcka, Majerek 7, Marzec, Martynienko 3, Duran, Wolska 1, Luberecka 5, Wodniak.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Zdzisław Czoska, trener EB Startu: - Dziewczyny naprawdę dały dziś z siebie wszystko, ale niestety dwóch panów z gwizdkiem potrafiło wszystko popsuć. W decydujących momentach zagwizdali na korzyść Monteksu, poszły szybkie kontry, z których padły bramki, i stało się jasne, że nie wygramy. Nie wiem, czy gdyby nie te błędne decyzje, to byśmy wygrali, ale na pewno gralibyśmy spokojniej i końcówka byłaby bardziej wyrównana. Cały zespół zasługuje na pochwałę, bo nawet te zawodniczki, co siedziały na ławce, rezerwowych walczyły razem z tymi, co na parkiecie. Gdyby mój zespół wszystkie mecze grał tak jak dzisiejszy, to o wyniki i miejsce w tabeli byłbym spokojny.
     
     Andrzej Drużkowski, trener Mnteksu: Był to bardzo ładny mecz, ale chyba ani przez moment nikt w tej hali nie wierzył w to, że Montex może przegrać. Od początku zakładaliśmy, że wygramy, więc po co dziewczyny miały się sprężać, grac na całego i szukać specjalnie guza. Byliśmy dziś zdecydowanie lepszym zespołem, zresztą gamy zupełnie inną piłkę ręczna, na zupełnie innym poziomie. Jeśli chodzi o pracę arbitrów to uważam, że sędziowali bez zarzutów i wcale nam nie pomogli odnieść zwycięstwa.
     
     Komplet wyników 8. kolejki: Sośnica Gliwice - Łącznościowiec Szczecin 26:17 (14:7), Kolporter Kielce - Zgoda Ruda Śląska 24:22 (10:14), TPR Chorzów - Pogoń 1922 Żory 21:9 (11:5), Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Nata AZS AWF Gdańsk 26:23 (9:14), Vitaral Jelfa Jelenia Góra - Zagłębie Lubin 26:26 (14:10), Montex Lublin - EB Start Elbląg 22:25 (10:12).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Drużkowski - wiecej kultury, wszyscy w tej hali wierzyli w wasza porażke oprocz was i sedziów. "...zupełnie inną piłkę ręczna, na zupełnie innym poziomie" to widzieli tylko sedziowie, bo nie mogli sie połapac jak was Start doganial :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic Startu(2002-10-31)
  • "Jeśli chodzi o pracę arbitrów to uważam, że sędziowali bez zarzutów..." Pozostawiam tą wypowiedź p. Drużkowskiego bez komentarza...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez komentarza(2002-10-31)
  • Zagrajcie kilka meczów na takim poziomie jak dzis to pogadamy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kuba(2002-10-31)
  • Komentarz jaki przedstawia P.Drużkowski na tej stronie i jego reakcje na ławce zawodniczek rezerwowych potwierdzają dawno znaną tezę, że jest to najbardziej obłudny zakłamany mały człowieczek niegodny do noszenia rodowodu elblążanina. I nie mówię tego dlatego, że nasze dziewczyny przegrały ten mecz przy wielu własnych błędach i wydatnej pomocy na rzecz Montexu pary śedziów Lemanowicz i Baranowski. Ironiczne uśmiechy p. Drużkowskiego podczas całego meczu to właściwe ocena pracy sędziów. I wszelkie zapewnienia Pana D. nic nie mogą zmienić w obiektywnej ocenie tego widowiska. Szanowny Panie Drużkowski swoimi wypowiedziami utwierdzasz wielu ludzi, że trafnie ocenia Cię całe środowisko piłki ręcznej jesteś po prostu ŚMIECIEM.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin z krwi i kości(2002-10-31)
  • Nie znam Pana Drużkowskiego ale z gazet wiem, że jest zasłużonym dla tej dyscypliny sportu trenerem i na pewno nie jest śmieciem ale inteligentnym i doskonałym fachowcem tej dyscypliny sportu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-11-06)
  • To co Ty za gazety czytasz??? Zmien tytuł czasopisma bo to Cię widocznie oszukuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-11-06)
Reklama