Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-02-2017, imieniny Marty, Małgorzaty
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Rodzinny spacer po Elblągu Rodzinny spacer po Elblągu

Montex wygrał (piłka ręczna)

Elbląg, Montex wygrał (piłka ręczna)

Prawdziwy horror zafundowały kibicom w Elblągu piłkarki ręczne EB Startu i Monteksu Lublin. Po dramatycznej końcówce lepsze jednak okazały się ośmiokrotne mistrzynie Polski wygrywając 25:22 (12:10).

Zawsze mecze pomiędzy EB Startem a Monteksem przyciągały dużą liczbę widzów w Elblągu i tak było także i tym razem. Ci, którzy przybyli do hali MOS-u z pewnością tego nie żałowali. Od pierwszych minut mecz był ciekawy i interesujący. W pierwszej minucie po bramce Elżbiety Olszewskiej Start prowadził 1:0. Później dwa razy trafiły przyjezdne dzięki czemu wyszły na prowadzenie 2:1. Taka sytuacja miała miejsce praktycznie przez całą pierwsza połowę. Lublinianki powiększały przewagę do dwóch bramek, ale za moment dochodziły je gospodynie. Bardzo dobrze w tym okresie gry spisywała się w naszej bramce Natalia Charłamowa, która kilkakrotnie wybroniła trudne rzuty piłkarek Monteksu. W końcówce pierwszej połowy Monteks zdobył jeszcze dwie bramki i do przerwy prowadził 12:10.
     W drugiej odsłonie meczu obraz gry praktycznie nie uległ zmianie. W 37. min, mimo że elblążanki grały w osłabieniu, po rzucie Olgi Radkiewicz doprowadziły do wyrównania 14:14. Ostatni remis w meczu mieliśmy w 43. min 16:16. Od tego momentu rozpoczął się prawdziwy horror na parkiecie. Mimo że oba zespoły stworzyły piękne widowisko, to niestety nie po raz pierwszy w tym sezonie ciemną stroną okazała się para sędziowska: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). W końcówce meczu swoimi decyzjami krzywdzili szczypiornistki Startu, co spotykało się z gwizdami publiczności. Wszystko zaczęło się w 45. min., kiedy to za krytykowanie orzeczeń arbitrów karę dwóch minut otrzymał trener Startu Zdzisław Czoska, przez co elblążanki musiały grać w osłabieniu (za trenera karę odbywała Olga Radkiewicz). W 49. min nerwy nie wytrzymały kierownikowi EB Startu Januszowi Serwdaczakowi, został on ukarany czerwoną kartką i ponownie karę dwóch minut musiała odbywać nasza zawodniczka - tym razem Kinga Polenz. Jak się później okazało był to przełomowy moment tego meczu. Lublinianki szybko odskoczyły na cztery bramki i stało się jasne, że o zwycięstwo, a nawet remis będzie gospodyniom bardzo ciężko. W końcówce ambitne elblążanki przy dużym udziale Izabeli Zwiewki, która obroniła z rzędu dwa rzuty karne, doprowadziły do stanu 22:23, ale ostatnie słowo należało do Monteksu. Mistrzynie Polski zdobyły dwie ostatnie bramki i mecz zakończył się ich zwycięstwem.
     
     EB Start Elbląg - Montex Lublin 22:25 (10:12)
     
     EB Start: Charłamowa, Zwiewka - Szklarczuk 3, Lipska 2, Stelina 1, Pełka, Pałgan 5, Kańduła 3, Polenz , Korowacka 1, Olszewska 4, Radkiewicz 3.
     
     Montex: Chemicz, Pierzchała - Malczewska 2, Włodek 5, Puchacz 2, Damięcka, Majerek 7, Marzec, Martynienko 3, Duran, Wolska 1, Luberecka 5, Wodniak.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Zdzisław Czoska, trener EB Startu: - Dziewczyny naprawdę dały dziś z siebie wszystko, ale niestety dwóch panów z gwizdkiem potrafiło wszystko popsuć. W decydujących momentach zagwizdali na korzyść Monteksu, poszły szybkie kontry, z których padły bramki, i stało się jasne, że nie wygramy. Nie wiem, czy gdyby nie te błędne decyzje, to byśmy wygrali, ale na pewno gralibyśmy spokojniej i końcówka byłaby bardziej wyrównana. Cały zespół zasługuje na pochwałę, bo nawet te zawodniczki, co siedziały na ławce, rezerwowych walczyły razem z tymi, co na parkiecie. Gdyby mój zespół wszystkie mecze grał tak jak dzisiejszy, to o wyniki i miejsce w tabeli byłbym spokojny.
     
     Andrzej Drużkowski, trener Mnteksu: Był to bardzo ładny mecz, ale chyba ani przez moment nikt w tej hali nie wierzył w to, że Montex może przegrać. Od początku zakładaliśmy, że wygramy, więc po co dziewczyny miały się sprężać, grac na całego i szukać specjalnie guza. Byliśmy dziś zdecydowanie lepszym zespołem, zresztą gamy zupełnie inną piłkę ręczna, na zupełnie innym poziomie. Jeśli chodzi o pracę arbitrów to uważam, że sędziowali bez zarzutów i wcale nam nie pomogli odnieść zwycięstwa.
     
     Komplet wyników 8. kolejki: Sośnica Gliwice - Łącznościowiec Szczecin 26:17 (14:7), Kolporter Kielce - Zgoda Ruda Śląska 24:22 (10:14), TPR Chorzów - Pogoń 1922 Żory 21:9 (11:5), Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Nata AZS AWF Gdańsk 26:23 (9:14), Vitaral Jelfa Jelenia Góra - Zagłębie Lubin 26:26 (14:10), Montex Lublin - EB Start Elbląg 22:25 (10:12).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Drużkowski - wiecej kultury, wszyscy w tej hali wierzyli w wasza porażke oprocz was i sedziów. "...zupełnie inną piłkę ręczna, na zupełnie innym poziomie" to widzieli tylko sedziowie, bo nie mogli sie połapac jak was Start doganial :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic Startu(2002-10-31)
  • "Jeśli chodzi o pracę arbitrów to uważam, że sędziowali bez zarzutów..." Pozostawiam tą wypowiedź p. Drużkowskiego bez komentarza...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez komentarza(2002-10-31)
  • Zagrajcie kilka meczów na takim poziomie jak dzis to pogadamy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kuba(2002-10-31)
  • Komentarz jaki przedstawia P.Drużkowski na tej stronie i jego reakcje na ławce zawodniczek rezerwowych potwierdzają dawno znaną tezę, że jest to najbardziej obłudny zakłamany mały człowieczek niegodny do noszenia rodowodu elblążanina. I nie mówię tego dlatego, że nasze dziewczyny przegrały ten mecz przy wielu własnych błędach i wydatnej pomocy na rzecz Montexu pary śedziów Lemanowicz i Baranowski. Ironiczne uśmiechy p. Drużkowskiego podczas całego meczu to właściwe ocena pracy sędziów. I wszelkie zapewnienia Pana D. nic nie mogą zmienić w obiektywnej ocenie tego widowiska. Szanowny Panie Drużkowski swoimi wypowiedziami utwierdzasz wielu ludzi, że trafnie ocenia Cię całe środowisko piłki ręcznej jesteś po prostu ŚMIECIEM.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin z krwi i kości(2002-10-31)
  • Nie znam Pana Drużkowskiego ale z gazet wiem, że jest zasłużonym dla tej dyscypliny sportu trenerem i na pewno nie jest śmieciem ale inteligentnym i doskonałym fachowcem tej dyscypliny sportu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-11-06)
  • To co Ty za gazety czytasz??? Zmien tytuł czasopisma bo to Cię widocznie oszukuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-11-06)
Reklama