Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 23-06-2017, imieniny Wandy, Zenona. Dzień Ojca
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Metamorfoza

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jest szansa że ruszy jeszcze kolej nadzalewowa Jest szansa że ruszy jeszcze kolej nadzalewowa

Nadal na czele (piłka ręczna)

Dwa mecze i kolejne cztery punkty mogą zapisać na swoje konto juniorzy młodsi Truso Elbląg. Po tych zwycięstwach podopieczni trenera Zygmunta Narbuntowicza nadal znajdują się na pierwszym miejscu w tabeli.

LKS Orzeł Karolewo - Truso Elbląg 7:38 (3:16)
     Był to typowy mecz do jednej bramki. Elblążanie prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty nie pozostawiając złudzeń, kto tego dnia był lepszy. Wprawdzie zespół gospodarzy jeszcze w 2001 roku był wicemistrzem Polski Szkół Rolniczych, ale obecna drużyna to już nie ci sami zawodnicy. Większość z tamtych graczy ukończyła wiek juniorski, a ci co pozostali są jeszcze zbyt mało doświadczeni, by walczyć jak równy z równym w lidze wojewódzkiej nie mówiąc już o mistrzostwach Polski. Gospodarze pierwszą bramkę zdobyli dopiero w 5. min doprowadzając do stanu 3:1. W kolejnych minutach przewaga elblążan była wręcz przygniatająca. W 22. min przy stanie 14:1 Orzeł zdobył swoją dopiero drugą bramkę, a tuż przed przerwą zdołał po raz trzeci pokonać bramkarza Truso. Oceniając mecz trener Zygmunt Narbuntowicz stwierdził, że wszyscy jego podopieczni zagrali bardzo dobrze, a każdy z nich zdobył choćby jedną bramkę. Nawet bramkarz Stankiewicz, mógł wpisać się na listę strzelców, ale nie wykorzystał rzutu karnego.
     
     MKS MDK Bartoszyce - Truso Elbląg 11:19 (5:8)
     Był to mecz rozegrany awansem, gdyż oba zespoły miały spotkać się po raz drugi dopiero w rundzie rewanżowej, ale brak wolnych terminów sprawił, że elblążanie już teraz musieli udać się do Bartoszyc na mecz z MKS MDK. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu rozegranym w Elblągu lepsi byli gospodarze wygrywając 25:18 (11:10). Tak samo było i tym razem. Truso po raz drugi w tym sezonie uporało się ze szczypiornistami z Bartoszyc zdobywając kolejne dwa punkty. Od pierwszego gwizdka sędziego przewaga należała do podopiecznych trenera Narbuntowicza. Tylko raz w 5 min. gospodarze doprowadzili do remisu 2:2. Jak się później okazało był to pierwszy i ostatni remis w tym spotkaniu. Z pośród elblążan na szczególne wyróżnienie zasługuje trójka zawodników Adam Latoszewski, Paweł Grynis i Grzegorz Sieńkowski, którzy z dziewiętnastu zdobytych bramek rzucili aż siedemnaście. Po tych dwóch kolejnych zwycięstwach Truso z kompletem punktów prowadzi w tabeli wyprzedzając Dwójkę Ełk, która traci do elblążan już cztery oczka.
     
     Truso w obu meczach wystąpiło w składzie: Stankiewicz, Serwadczak - Wasilewski 5+0, Latoszewski 7+8, Sieńkowski 4+4, Subocz 1+-, Perwenis 2+1, Grynis 4+5, Dawidowski 1+1, Zbytniewski 3+0, Sadliński 3+-, Nikoporowicz 1+0, Słowik -+0, Frąckiewicz -+0, Grabowski -+0, Ringwelski 7+0.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama