UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Nie możemy znaleźć swojego rytmu'

 
Elbląg, 'Nie możemy znaleźć swojego rytmu'
fot. Anna Dembińska
Reklama

Elbląski Start pokonał zamykający superligową tabelę Ruch Chorzów 27:26, jednak zwycięstwo to nie przyszło naszemu zespołowi łatwo - W tabeli liczą się trzy punkty i to jest najważniejsze. Jest nad czym pracować - powiedział po meczu trener Andrzej Niewrzawa.

Po bolesnej porażce z Koszalinem, kibice Startu mieli nadzieję ujrzeć lepszą dyspozycję elbląskich szczypiornistek. Pojedynek z Ruchem mógł ich rozczarować, bo gra zespoły pozostawiała wiele do życzenia i na przerwę drużyny udały się przy wyniku 16:15. Po zmianie stron piłkarki EKS nieco przyśpieszyły, jednak chorzowianki nie odpuściły. W zasadzie dopiero ostatnie dziesięć minut meczu zadecydowało o wygranej gospodyń, chociaż w samej końcówce znów zrobiło się gorąco. Na duże brawa zasługuje Milica Rancić, która trafiła do siatki jedenaście razy i w znacznym stopniu to dzięki niej Start wywalczył upragnione trzy punkty. - Cały czas nie możemy znaleźć swojego rytmu i może przez to się trochę frustrujemy - powiedziała Joanna Waga. - Jesteśmy fajnym zespołem, na treningach nam wychodzi i chciałybyśmy to pokazać na meczach. Mamy bardzo dużo młodych zawodniczek, dla nich każdy mecz jest nową lekcją i mega stresem. Zespół z Chorzowa jest bardzo ambitny, waleczny. To są Ślązaczki, nigdy się nie poddają i walczą do końca. Powtórzę po raz kolejny, że w tej lidze nie ma już faworytów, o czym świadczy chociażby wygrana Jarosławia z Zagłębiem. Takich meczów teraz będzie dużo, nie będzie z góry założonych zwycięzców. Musimy się skupić na sobie, żeby w końcu pokazać nasz dobry handball - podsumowała rozgrywająca.

Dla trenera Andrzeja Niewrzawy najważniejsze są trzy punkty - Mieliśmy sporo czystych, ale niewykorzystanych sytuacji rzutowych, stąd takie skromne zwycięstwo. Ruch Chorzów od naszego ostatniego meczu z nimi, które wygraliśmy dziesięcioma bramkami, nieco się wzmocnił, bo wróciła obrotowa Karolina Jasinowska, która zagrała bardzo dobrze. Do tego zespół zmienił system obrony, na taki który nieco mniej nam pasuje. Po ostatniej porażce z Koszalinem, zwycięstwo było moim dziewczynom bardzo potrzebne i czy ono jest jedną, czy dziesięcioma bramkami, to mniej istotne. W tabeli liczą się trzy punkty i to jest najważniejsze. Jest nad czym pracować. Część młodych zawodniczek nie wytrzymuje jeszcze presji i musimy czekać. Na treningach robią postępy, wszystko wychodzi dobrze, a dochodzi do meczu i jest jakaś blokada. Wierzę, że w kolejnym meczu, z Piotrcovią powalczymy o zwycięstwo - mówił szkoleniowiec Startu.

 

Dzięki wygranej z Chorzowem, Start utrzymał się na czwartym miejscu w ligowej tabeli, z niewielką, bo jedynie dwupunktową stratą do Zagłębia Lubin i KPR Gminy Kobierzyce.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Kolejnym przeciwnikiem Startu będzie Piotrcovia Piotrków Trybunalski. Mecz rozegrany zostanie w sobotę (9 listopada) o godz. 17 w hali przy ul. Kościuszki.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

 


        

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama