Wtorek 19-06-2018, imieniny Gerwazego, Protazego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Nowa era elbląskiej piłki?

Nowy trener z pierwszoligowym doświadczeniem, powrót skłóconych z klubem piłkarzy, napisy "Olimpia" na koszulkach - czy to wszystko zwiastuje nowy, lepszy, rozdział w pogrążającej się od lat elbląskiej piłce. Początek jest obiecujący.

Kibice, którzy w środę przyszli na pierwszy mecz kontrolny IV-ligowej Polonii Elbląg mogli być, mimo szalejącej w drugiej połowie ulewy, zadowoleni. Polonia już dawno tak nie grała. I niewiele umniejsza środowy wyczyn fakt, że Pomezania prawie całą drugą połowę grała w dziewiątkę. Poloniści grali lepiej: stworzyli więcej akcji, strzelili aż cztery bramki (ostatnio więcej bramek zdobyli tylko w meczu z V-ligową Syreną Młynary) i grali, bo chcieli. I to wszystko po trzech dniach treningów z nowym szkoleniowcem Adamem Fedorukiem.
     35-letni trener, były piłkarz pierwszoligowych Stali Mielec, Legii Warszawa, reprezentant Polski, jak na razie poradził sobie nie tylko z ułożeniem drużyny na boisku, ale pokazał, że jest świetnym dyplomatą. Mimo nie najlepszych kontaktów elbląskich działaczy z piłkarzami (niektórzy zapowiedzieli swoje odejście) przekonał kilku piłkarzy do pozostania w drużynie. Tak było m.in. w przypadku kapitana drużyny Piotra Łojka, którego kusiła Polonia Bart-Ex Pasłęk i który był już zdecydowany przejść. W Pasłęku, gdzie trener Adam Boros zebrał ciekawy kolektyw, grają już dobrze znani elbląskim kibicom piłkarze m.in. doświadczony Dariusz Kaczmarczyk czy bramkarz Adam Urbanowicz. Odejście Łojka byłoby kolejnym poważnym osłabieniem zespołu. Kolejny pocieszającym faktem jest powrót do drużyny Tomasza Sznazy i bramkarza Miroslawa Lazicia. Ten pierwszy skonfliktowany z elbląskim działaczami przeszedł w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu do Syreny Młynary. Grający wcześniej w Polonii jako pomocnik lub napastnik w środę pokazał, że jako ostatni obrońca jest mocnym filarem drużyny. Więcej zastrzeżeń można było mieć do Lazicia, ale wystarczającym usprawiedliwieniem jest fakt, że Jugosłowianin nie trenował przez ostatnie osiem miesięcy.
     Kolejne sprawdziany już niedługo - w sobotę i środę kolejne sparingi. Oby znowu wypadły tak pomyślnie.

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Szanowni panowie redaktorzy przestańcie pisać aż tyle na łamach swoich gazet i portELu na temat elbląskiej piłki noznej. Poziom jaki prezentują ci panowie jest nie współmiernie niski do ośiągnięć młodzieży uprawiającej inne dyscypliny. Elbląska piłka kopana ciągle nie moze wyjść na wyższy poziom niż IV liga. A nasi reaktorzy opisują, jak rozpoczęli pierwszy trening, w jakich koszulkach wystąpili i czy zagrają wreście jak należy. Artykuł w Dzienninku Elbląskim był na pół strony. O zdobywających sukcesywnie medalach Mistrzostw Polski zawodnikach takich dycyplin jak łyżwiarstwo, kajakarstowo czy pływanie piszą krótko i bez entuzjazmu. Proszę spojrzeć nawet na łamy Przegladu Sportowego, to zobaczycie państwo ile stron zajmuje piłka nożna, a ile reszta dyscyplin. Komentarz i ocenę zostawiam państwu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rodzic(2001-07-14)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Królik minaturka
karma kanarek
Fretka
Cats Best 10L