Środa 24-10-2018, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Olimpia 2004 nadal w grze (piłka nożna)

 
Elbląg, Olimpia 2004 nadal w grze (piłka nożna)
Rek

 Juniorzy Olimpii 2004 w ćwierćfinałowym meczu mistrzostw Polski ulegli w Lubinie Zagłębiu 1:2 (0:0). Bramka zdobyta na wyjeździe daje jednak nadzieję na odrobienie strat w rewanżu, który zostanie rozegrany w środę w Elblągu.

Zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania byli lubinianie. Trener Olimpii 2004 Dariusz Tyburski postawił na grę z kontrataku, biorąc pod uwagę siłę rywala, oraz fakt, że w środę czeka obydwa zespoły drugi mecz.- Zagęściliśmy środek pola i chcieliśmy nie stracić gola. Liczyliśmy też na to, że wyjdzie nam jakaś kontra i mało zabrakło, by tak się w pierwszej połowie stało. Centymetrów zabrakło Michałowi Ollerowi, by wepchnąć piłkę do siatki. Gospodarze byli więcej w posiadaniu piłki, ale kontrolowaliśmy grę - mówił po meczu trener Tyburski.
     Druga połowa rozpoczęła się szczęśliwie dla Zagłębia. Elblążanie za krótko wybili piłkę, na strzał zdecydował się Arkadiusz Smęt i było 1:0. Żółto-biało-niebiescy nie dawali jednak za wygraną i w 70 min. doprowadzili do wyrównania. Po prostopadłym podaniu Ariela Gortatowskiego, Marcin Sawicki wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem miejscowych. Zagłębie zaatakowało odważniej i na kwadrans przed końcem spotkania strzeliło zwycięskiego gola. Na uderzenie z narożnika pola karnego zdecydował się Daniel Gałach, a piłka wpadła w długi róg bramki.
     Olimpia 2004 przegrała pierwszy mecz, jednak nadal ma szansę na awans do półfinału. Bezcenna może się okazać bramka strzelona przez Sawickiego.- Znamy siłę rywala, ale będziemy walczyli o zwycięstwo w Elblągu- powiedział Dariusz Tyburski.
     Rewanżowe spotkanie odbędzie się na stadionie przy ul. Moniuszki w środę 20 czerwca o godz. 17.
     
     Zagłębie: Skrzyniarz, Pilichowski, Osyra, Kowalewski, Magdziak, Malarowski (60. Pisklak), Pisarczuk (46. Baranowski), Kowalski, Smęt, Gałach, Piechuta (70. Długosz).
     Olimpia 2004: Stankiewicz, Sambor, Firlej, Sadowski, Suchodolski, Ogórek(65'Złoty),Gortatowski, Ilczyszyn (60' Włodarczyk), Nowosielski, Maszka, Oller (50' Sawicki) 

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA
Kuchnia, a aneks kuchenny