UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Partnerskie trzy bez atu

 
Elbląg, Partnerskie trzy bez atu
(fot. Michał Skroboszewski)

Sześć drużyn usiadło dziś do brydża w Ratuszu Staromiejskim. Drużyny z Leer, Tarnopola, Wilna oraz Ronneby zmierzy się z dwoma ekipami gospodarzy w I Drużynowym Turnieju Miast Partnerskich. Stawką jest puchar prezydenta i awans do XX Żuławskiego Kongresu Brydżowego, który rozpocznie się w Elblągu w najbliższy piątek. Zobacz zdjęcia.

I Drużynowy Turniej Miast Partnerskich jest doskonałą okazją, aby „partnerskie więzi” zaciągnąć nie tylko na szczeblu administracji miejskich, ale także wśród zwykłych mieszkańców miast. - Projekt „miast partnerskich” to nie tylko wizyty oficjeli, ale przede wszystkim mieszkańców, młodzieży szkolnej, zespołów sportowych – mówił wiceprezydent Janusz Nowak na otwarciu turnieju.
       Mimo stosunkowo małej obsady turniej będzie długi. Dziś rozpoczęła się runda kwalifikacyjna, w trakcie której drużyny rozegrają 5 rund, po 8 rozdań na mecz. W czwartek półfinały, do których zakwalifikują się cztery najlepsze teamy, a potem wielki finał. - Dostaliśmy zaproszenie od prezydenta Elbląga i jesteśmy. Przyjechaliśmy tu po to, żeby wygrać. Po to siada się do stolika - śmiał się Nils Ingmar Thorell, reprezentujący szwedzkie Ronneby.
       Nie tylko Szwedzi mieli ochotę na końcowy sukces. - Spodziewam się zwycięstwa – deklarował Denis Myłyj z ukraińskiego Tarnopola.
       Od początku gra była zacięta. A wylicytowane sześć bez atu z kontrą nie wzbudzało emocji. Czy tak wysoka licytacja miała sens okaże się, kiedy z tym samym układem kart zmierzą się inni zawodnicy. A czeka ich kilka godzin grania i setki rozkładów kart. O zwycięstwie zadecyduje odporność na stres. Umiejętności, czytanie gry i doświadczenie jest na bardzo wysokim poziomie.
       - Brydż to gra uniwersalna ze swoim językiem. Nie powinniśmy mieć problemów z rozumieniem licytacji naszych przeciwników – dodał Denis Myłyj
       - To bardzo dobra inicjatywa. Takie turniej jest dobrą okazją, żeby się spotkać i pogadać na żywo jak nasza współpraca ma się rozwijać – dodał Wołodymir Kaszycki, naczelnik wydziału współpracy międzynarodowej i turystycznej Urzędu Miasta w Tarnopolu.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama