Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 17-11-2017, imieniny Elżbiety, Samueli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Pierwsze zwycięstwo Orła na wyjeździe (siatkówka)

 
Elbląg, Pierwsze zwycięstwo Orła na wyjeździe (siatkówka) fot. Anna Dembińska
Rek

Niemal perfekcyjnie zagrały swój drugi wyjazdowy mecz siatkarki II-ligowego Orła. Do wyjściowego składu wróciła Ewelina Frąszczak, która mocno przyczyniła się do wygranej swojej drużyny w Warszawie z miejscową Spartą 3:0.

Elblążanki udały się do Warszawy już po raz drugi w tym sezonie. Dwa tygodnie temu formę naszych siatkarek sprawdziła Mazovia Warszawa, która po rozegranych czterech setach zgarnęła trzy punkty. Teraz drużyna Andrzeja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego miała się zmierzyć ze Spartą u siebie, jednak z powodu braku dostępności hali, musiała zagrać na terenie rywala. Zawodniczki Orła chciały zrehabilitować się za porażkę i udało im się to znakomicie. Szkoleniowcy drużyny dokonali korekt w ustawieniu, do wyjściowego składu wróciła Ewelina Frąszczak, a na przyjęciu zagrała Izabela Trocińska. Jak się okazało manewr ten był dobrym posunięciem, co później odzwierciedliło się w wyniku.
     Elblążanki rozpoczęły mecz bardzo dobrze, a to m.in. za sprawą świetnie serwującej Eweliny Frąszczak. Już po pierwszej akcji zapowiadała się zacięta walka, piłka kilkukrotnie przechodziła nad siatką, by w końcu premierowy punkt wywalczyły zawodniczki Orła. Pobudzone przyjezdne szybko odskoczyły na 10:2, a później 14:4 i już było wiadomo, że tego seta już nie przegrają. W końcówce trener Andrzej Jewniewicz pozwolił sobie na zmiany, a i tak dziesięciopunktowa przewaga została utrzymana. Orzeł wygrał pierwszą partię 25:15. Początek drugiego seta był w miarę wyrównany, jednak potem nasze zawodniczki odskoczyły na trzy-cztery punkty. Elblążanki grały bardzo dobrze i kontrolowały wynik seta. Gospodynie próbowały zaskoczyć naszą drużynę mocną zagrywką, jednak i to na niewiele się zdało. Set zakończył się wynikiem 25:20. W trzeciej partii warszawianki musiały postawić wszystko na jedną kartę, by jeszcze mieć szansę na korzystny rezultat. Szybkie rozegrania na skrzydło pozwoliły im ugrać kilka punktów, podobnie na zagrywce, jednak to zawodniczki Orła grały równiej w każdym elemencie. Końcówka partii była dość emocjonująca. Gospodynie podgoniły wynik na 22:24, głównie dzięki mocnej zagrywce. Ostatnie słowo należało jednak do elblążanek, które dobrym atakiem zakończyły seta na 25:22.
     
     Andrzej Jewniewicz - Zgraliśmy bardzo dobre spotkanie. To był taki mecz, który chce się oglądać. Rywalki grały nieźle, ale my to wytrzymywaliśmy. Zdarzały nam się błędy w przyjęcie, ale to było związane z nowym ustawieniem i jeszcze musimy nad tym popracować, bo jeden tydzień to trochę mało. W zasadzie graliśmy najsilniejszym składem w ataku. Izę Trocińską przestawiłem z ataku na przyjęcie, a Ewelina Frąszczak grała po przekątnej z Weroniką Wołodko. Mecz był pod naszą kontrolą i nie pamiętam czy w jakimkolwiek innym meczu mieliśmy tak dużo obronionych piłek. Gospodynie grały bardzo szybko i omijały nasz blok, ale udało się wybraniać te piłki. Były spektakularne wymiany, graliśmy ciekawie w ataku, bo i obejściami, skrzydłami, ograliśmy też drugą linię. Weronice Wołodko udało się kilka razy rozegrać na czystą siatkę. Cały zespół zasłużył na słowa pochwały. Dziewczyny grały bardzo ambitnie, widać było, że chcą się zrewanżować za poprzedni mecz. Teraz przeciwnik był inny, ale graliśmy o klasę lepiej niż z Mazovią. Złe wrażenie z poprzedniego meczu zatarliśmy.
     
     Sparta Warszawa - Orzeł Elbląg 0:3 (15:25, 20:25, 22:25)
     Orzeł
: Weronika Wołodko, Ewelina Frąszczak, Katarzyna Szostak, Katarzyna Mrzygłód, Aleksandra Szczygłowska, Izabela Trocińska, Monika Tchórzewska (l), Izabela Wąsik, Martyna Bartnicka, Izabela Giecewicz, Paulina Markowicz, Agnieszka Kowalczyk (l).
     
     MVP spotkania została Ewelina Frąszczak.
     
     W najbliższą sobotę (22 października) o godz. 17 Orzeł zagra przed własną publicznością z AZS AWF Warszawa.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama