Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Po walce do szpitala (boks)

Podczas Gali Boksu Zawodowego w Bydgoszczy na ringu zaprezentowało się dwóch elblążan: Patryk Bursztynowicz i Tomasz Bonin. Obaj zawodnicy wygrali swoje walki, ale dla Bonina gala ta zakończyła się przymusową wizytą w szpitalu.

Po dwóch latach przerwy znów na zawodowy ring powrócił Patryk Bursztynowicz. Elblążanin, który podpisał kontrakt z nowopowstałą zawodową grupą Arena SA, w kategorii juniorskiej ciężkiej do 91 kilogramów zmierzył się z Czechem Erwinem Slonką. Od początku przewagę uzyskał Bursztynowicz, który silnymi ciosami starał się rozbijać szczelną gardę rywala. Kilkakrotnie Czech otrzymał silne ciosy od naszego boksera, po których od razu zaczynał klinczować i przytrzymywać naszego boksera. Taki sposób walki nie był korzystny dla Bursztynowicza, który by uwolnić się z objęć rywala, tracił dużo sił. Widoczne to było zwłaszcza w końcówce pojedynku, kiedy jego ciosy nie były już takie silne. Ostatecznie jednak pojedynek zakończył się jednogłośnym zwycięstwem Bursztynowicza, dla którego było to już siódme zwycięstwo na zawodowym ringu.
     - Zwłaszcza w końcówce spotkania widać było tę dwuletnią przerwę, ale i tak uważam, że Patryk pokazał się z bardzo dobrej strony - twierdził po walce Hieronim Kozakiewicz, sekundant naszego zawodnika. - Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na przygotowanie się do tego pojedynku. Podpisanie kontraktu z nową grupą, a także lekka kontuzja podczas treningu nieco opóźniły nasze przygotowania. Mimo tego Patryk wygrał zasłużenie kilkakrotnie pokazując w ringu czego nauczył się przez te wszystkie lata boksowania.
     Natomiast w walce wieczoru Tomasz Bonin bronił tytułu międzynarodowego mistrza Polski i zmierzył się z białorusinem Siergiejem Dyczkowem. Po pierwszych dwóch rundach, w których dominował Bonin, wydawało się, że polski pięściarz bez większego trudu wygra walkę. Jednak z rundy na rundę jego rywal walczył coraz lepiej. Mniej więcej od piątej rundy (walka zakontraktowana była na 10 rund) obaj zawodnicy opadli z sił. W ich poczynaniach mało było czystych i przemyślanych uderzeń. Obaj często wpadali na siebie, ich ciosy nie dochodziły celu. Ostatecznie jednak jednogłośnie na punkty wygrał ten pojedynek Bonin choć zwycięstwo przypłacił wizytą w szpitalu.
     Po zejściu z ringu i udaniu się do szatni nasz zawodnik zasłabł i niezbędna była pomoc lekarska. Lekarze przez jakiś czas udzielali naszemu pięściarzowi pomocy po czym zadecydowali, że musi on pojechać do szpitala. Bonina przytomnego, ale z maską tlenową na twarzy wyniesiono na noszach do karetki.
     Jak twierdzi jego promotor Andrzej Wasilewski Tomek czuje się już dobrze i opuścił szpital. Zasłabł nie dlatego, że otrzymał silny cios, a dlatego że dość długo walczył na bezdechu.
     - Obaj zawodnicy pokazali prawdziwy twardy boks - stwierdził po tej walce Hieronim Kozakiewicz. - W hali było bardzo duszno i to zapewne było powodem zasłabnięcia Bonina.
     Zagadnięty na okoliczność gali boksu zawodowego w Elblągu Kozakiewicz stwierdził:
     - Wiem, że elbląska publiczność kocha boks i w związku z tym planujemy zorganizować galę w naszym mieście. Prowadzone są już rozmowy z grupą Arena SA i być może już w styczniu zawodowi bokserzy pojawią się na gali w Elblągu.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama