Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

'Powoli szukamy już strojów kąpielowych' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Powoli szukamy już strojów kąpielowych' (komentarze pomeczowe) fot. Anna Dembińska
Rek

Piłkarki Startu wróciły dziś po południu z dalekiego Izmiru. Nasze półfinalistki przywitała grupa najwierniejszych fanów EKS. Zobacz zdjęcia. Kolejnym przeciwnikiem naszej drużyny będzie hiszpański Rocasa Gran Canaria ACE.

- Chyba pierwszy raz jesteśmy tak witane po przegranym meczu - powiedziała mile zaskoczona kapitan elbląskiej drużyny. Szczypiornistki Startu przegrały w Izmirze, jednak przewaga zbudowana na własnym terenie zadecydowała, że to one mogły się cieszyć z awansu po wczorajszym meczu. Przed odlotem do Turcji były małe obawy związane z miejscowymi kibicami, jednak pobyt w Izmirze dla naszej drużyny był krótki ale udany - Turcja nas miło zaskoczyła. Izmir to bardzo ładne miasto, chociaż za dużo nie widziałyśmy - powiedziała Sylwia Lisewska. - W hali było gorąco, kibice żywiołowo reagowali, zwłaszcza jak Izmir odrobił straty i wyszedł na prowadzenie. Na hali zrobiło się małe piekło. Skrzydłowe troszkę narzekały na to, że oblewano je wodą i były jakieś drobne zaczepki. Było bardzo ciężko i mecz był pod górkę całe sześćdziesiąt minut. Ważnym momentem była przerwa, kiedy zasłabł sędzia. Izmir wtedy był na fali, a po tych dziesięciu minutach przerwy podniosłyśmy się. Końcówka należała do Solomiji Szywerskiej i Pauliny Muchockiej. Soloma odbiła trzy ważne piłki, a Mucha czarodziejsko rzuciła dwie bramki. Wszystkie zawodniczki się przyczyniły do tego, że awansowałyśmy - podsumowała zdobywczyni sześciu bramek w Izmirze. Trener Andrzej Niewrzawa chwalił swoje zawodniczki - Zespół turecki zagrał dużo lepiej niż w Elblągu. Mieliśmy sporo problemów, ale rozegraliśmy przyzwoite zawody. Wypracowaliśmy bardzo dużo sytuacji rzutowych, trochę przystopowała nas w pewnym momencie turecka bramkarka. Rotowaliśmy składem i nawet jak przegrywaliśmy sześcioma bramkami to cały czas wierzyliśmy, że mimo presji, trybun i sędziów, jednak damy radę. W końcówce zagraliśmy z chłodną głową i to przyniosło rezultat. Cieszymy się na myśl o kolejnym rywalu. Radość Asi Wagi po ostatnim gwizdku była nieoceniona. Widać, że mimo doświadczenia i wielu lat spędzonych na parkiecie, jest to dla niej sukces na arenie międzynarodowej i ciesze się, że mogę w tym uczestniczyć razem z nią i całą drużyną - podkreślił szkoleniowiec EKS. Elblążanki awansowały do półfinałów, w którym zagrają z Rocasa Gran Canaria ACE. Elbląskie zawodniczki nie ukrywają, że cieszą się na myśl o kolejnym przeciwniku - Jesteśmy szczęśliwe, bo osiągnęłyśmy nasz cel - powiedziała Sylwia Matuszczyk. - Dla mnie mecz był tragiczny w naszym wykonaniu, ale cieszę się, że takie mecze dają nam awans. Może ostatnio nie gramy z polotem, pięknie, ale wygrywamy, awansujemy i to jest najważniejsze. Cieszymy się na myśl o kolejnym rywalu i powoli szukamy już strojów kąpielowych - żartobliwie dodała obrotowa EKS. - Nie ukrywamy, że każda z nas chciałby tam pojechać, bo pewnie większość nie będzie miała w życiu takiej możliwości. Z drugiej strony skoro już jesteśmy w półfinale, to dlaczego nie powalczyć o coś więcej. Żadna z nas, oprócz Solomy, która w zeszłym roku doszła ze Szczecinem do finału, nie osiągnęła takiego sukcesu. Śmiejemy się, że będzie to wyglądało ładnie z CV - dodała Sylwia Lisewska.
     Planowo mecze mają zostać rozegrane 2/3 kwietnia i 9/10 kwietnia, jednak jeszcze nie wiadomo, który mecz zostanie rozegrany w Elblagu, a który na terenie rywala. Istnieje również możliwość rozegrania dwóch meczów na wyjeździe, lub dwóch u nas. Przypominamy również, że już w najbliższą środę (2 marca) Start zmierzy się w Gdańsku z Łączpolem. Chętni na wyjazd mogą zgłaszać się pod nr tel. 509 531 250, zostało kilka wolnych miejsc.
     

     Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
Naszywka HERB ELBLĄGA
POLO z HAFTEM
Naszywki