Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żuczek Żuczek

Rekordzista Trudnowski

Elbląg, Rekordzista Trudnowski Marcin Trudnowski (Fot. IISA Polska Ewa Łukaszek)

Elblążanin Marcin Trudnowski ustanowił nowy nieoficjalny rekord Polski w pływaniu lodowym na dystansie jednej mili, czyli 1609 m. Jego wynik zatwierdziła federacja International Ice Swimming Association, zrzeszająca lodowych pływaków z całego świata.

- Skupienie. Koncentracja. Determinacja. Cel. Tak w wielkim skrócie można opisać próbę bicia rekordu. Zimno... w pływaniu lodowym jest zawsze. Czułem się doskonale, narzuciłem sobie ostre tempo, które utrzymałem do końca. Krytyczne było ostatnie 200 metrów, gdy przyspieszając na finiszu, zacząłem „łykać" zimną wodę - okazało się, że wiatr zmienił kierunek i zaczęła budować się fala akurat po stronie mojego wdechu... Pomyślałem, że nie ma opcji, żeby teraz przerywać próbę... i „na siłę" dopłynąłem do mety – opowiada Marcin Trudnowski, znany elbląski specjalista od pływania lodowego, rekordzista Polski na dystansie jednego kilometra (rekord ustanowiony podczas mistrzostw świata w Niemczech).
     Próba bicia rekordu na dystansie jednej mili odbyła się 19 marca w Żywcu, ale z informacją o tym wydarzeniu elblążanin czekał aż do uznania rekordu przez międzynarodową federację. - To był praktycznie ostatni moment, aby wstrzelić się w temperatury spełniające kryteria pływania lodowego. Widzieliśmy prognozy i wiedzieliśmy, że to kwestia kilku, kilkunastu godzin, aby próba mogła być zakwalifikowana pozytywnie – dodaje Marcin Trudnowski. - Akweny wokół Katowic, gdzie miała odbyć się początkowo próba, miały już temperaturę powyżej 5 stopni. Dlatego wybraliśmy Zalew Żywiecki.
     

red. na podst, informacji nadesłanej
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • a co to za śmieszny dystans 1609 ? Kto coś takiego pływa ? Chyba jedyny Trudnowski, bo w google nic nie ma tylko Portel.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 7
    hahahahaha(2017-04-02)
  • Śmieszny to jest ktoś, kto nie wie, że to jedna mila.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 3
    (2017-04-02)
  • Coraz więcej niespełnionych wymyśla dyscypliny aby zostać mistrzem polski, europy, azji, świata. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 0
    SpełnionyŻeChocho(2017-04-02)
  • być w Żywcu i łykać zimna wodę zamiast piwa, . .. nie rozumiem ludzi, ale oczywiście medal za to, tylko po rodzi się pytanie po co się tak katować?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    zdrowieee(2017-04-02)
  • proponuję następujące dystanse, na 1/4 wiorsty, na 1/2 wiorsty, na 1000 łokci, na 10 rzutów beretem z antenką, z koszykiem jajek na głowie itd
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    hahahahaha(2017-04-03)
  • W boksie powstały kategorie - IBF, WBO, IBO, WBA, WBC - pytanie - po co i czym się różnią? Królewska kategoria jest jedna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    dziad_maroz(2017-04-03)
  • a kiedy zagra w kręgle na wisząco w wodzie na wózku? to byłby hit p. Trudnowski
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    kreciol(2017-04-03)
  • no lubi chłopak pchać się na szkiełko - za czasów Funk Yello czy jakoś tak było podobnie - prawda Marcinku;) koncert w Kazamatach albo na Dolince do tego drewniany tron z demobilu - no i zostało - małolatki szalały :) w Krypcie było się królami co nie;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    pedro:)(2017-04-03)
Reklama