Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Słabość rozgrywających zdecydowała o wyniku (piłka siatkowa)

Elbląg, Słabość rozgrywających zdecydowała o wyniku (piłka siatkowa) Siatkarki elbląskiego E. Leclerca Orła jedno spotkanie wygrały, a drugie przegrały (fot. AD)
Rek

Siatkarki elbląskiego E. Leclerca Orła walczą o utrzymanie się w II lidze. W sobotę i niedzielę rozegrały na własnym boisku mecze z drużyną AZS BTPS z Białegostoku. Jedno spotkanie wygrały, a drugie przegrały, pomimo, że prowadziły po dwóch setach. W efekcie stan rywalizacji obu drużyn jest remisowy 1:1. Zobacz fotoreportaż.

W sobotnim meczu elblążanki od pierwszych minut narzuciły rywalkom swój styl gry. Po wygraniu pierwszego seta do 17, w drugim gra się wyrównała, ale tę partię wygrały elblążanki do 22. W trzecim secie role się odwróciły na korzyść siatkarek z Białegostoku i one cieszyły się z wygranej do 19. W czwartym secie zmobilizowały się siatkarki Orła, ale rywalki nie odpuszczały dążąc do remisu w meczu i tie breaka. Na boisku oglądaliśmy zacięty pojedynek zakończony wygraną Orła do 21 i zwycięstwem w meczu 3:1.
     Niedzielny pojedynek miał dwa oblicza. Pierwszy set rozpoczął się od prowadzenia Orła 4:0, ale przyjezdne mozolnie odrabiały straty doprowadzając do stanu 10:9. To zmobilizowało gospodynie, bo seryjnie zdobywały punkty osiągając wynik 22:12. W końcówce seta siatkarki AZS zredukowały nieco przewagę, ale uległy do 16. W drugiej partii rywalki wzięły się ostro do pracy, objęły prowadzenie 5:3, lecz gospodynie po akcji Izabeli Cieżyńskiej remisowały 5:5.Toczyła się walka punkt za punkt przy długich wymianach piłki. Skutecznie działający blok elblążanek przy błędach własnych rywalek sprawił, że ta partia po 21 min zakończyła się zwycięstwem Orła do 21. Wydawało się, że droga do drugiego zwycięstwa elblążanek jest krótka. Nic z tego, bo to przyjezdne wzięły odwet. Potwierdziła się reguła, że jeśli po dwóch zwycięskich setach nie wygrywa się trzeciego, to rosną szanse rywali. Tak było, bo w kolejnych setach elblążanki uległy rywalkom do 20, 18 i w tie breaku do 12. Aktualny wynik rywalizacji 1:1, a za tydzień elblążanki zagrają dwumecz w Białymstoku. Jeśli wyjdą zwycięsko przynajmniej z jednego wyjazdowego pojedynku, to decydujące spotkanie rozegrane zostanie w Elblągu.
     Trener siatkarek Orła Andrzej Jewniewicz, tak tłumaczył przegrane przez swoje podopieczne niedzielne spotkanie: - Podstawowe zawodniczki po dwóch setach meczu przestały grać. Zmienniczki z ławki nie mogły ich zastąpić, bo mają słabsze przyjęcie zagrywki. Na rozegraniu zawiodła Sylwia Pilarek, a potem były tego konsekwencje. Widać było przerażenie w oczach w czwartym i piątym secie, a rywalki to wykorzystały. Mam nadzieję, że przed meczami w Białymstoku uda się odpowiednio przygotować mentalnie moje siatkarki.
     Drużyny grały w składach
     Orzeł: Angelika Adamowska, Paulina Pfeiffer (Libero), Anna Ciołek, Marta Żmudzińska, Sylwia Pilarek, Anna Tracz, Magda Obszańska i Natalia Domowska, Dagmara Kozak, Iza Narwojsz, Iza Cieżyńska, Beata Bąkowska. Trener Andrzej Jewniewicz.
     AZS: Elżbieta Dąbrowska, Katarzyna Kuczyńska, Izabela Sołowiej (Libero), Magda Chańko, Agnieszka Mojsik, Anna Korol, Marzena Korol i Monika Skrypoczko, Dominika Skrypoczko. Trener Sebastian Grzegorek.
     

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Dagna a nie Dagmara :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-14)
  • Sosnowska na boisko!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibicKmicic(2010-03-15)
  • tak mlode moze by pomogly o ile by byly do dyspozycji. .. .a byly na turnieju czy jakis tam rozgrywkach. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-15)
  • Zawsze lepiej się urwać z domu i z piątkowych lekcji niż pomóc w ważnym momencie drużynie - ale to przecież jeszcze dzieci. Trudno będzie coś tu zbudować, nieporozumienie goni niezrozumienie. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Szkoda(2010-03-16)
  • Teraz wszystko zwalić na młode ( które przygotowują się do ważnych dla klubu truso rozgrywek ) a jak były to grzały ławę Sosnowska grała tylko jak innych nie było ( chociaż pokazywała że zasługuje na grę) Frąszczak popełniała dwa błędy i na ławę ( będąc często najskuteczniejszą zawodniczką na boisku ) ludzie czy wy oczu nie macie. Zresztą kto zna trenera Jewniewicza to wie że preferuje zawodniczki przyjezdne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-16)
  • Nikt nie zwala na młode. Przecież ich nie było. To nie zawodniczki decydują o wyjazdach. I oczywiście, rozgrywki młodzieżowe są dużo ważniejsze niż liga. Bez ligi można żyć, a jak się młode zestarzeją to znajdą się nowe młode itd. .. Ważne że system działa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fan rozgrywek młodzieżowych(2010-03-16)
  • tak ale jesli to lubia i chca grac dalej to po juniorkach gdzie pojda?? oczywiscie do innych klubow, wiec lliga jest jedyna sznasa zeby je zatrzymac i trzeba sobie zdawac z tego sprawe!!! a wiele z nich nie pojdzie nigdzie i sie zmarnuja!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-16)
  • myślę że lepiej jest grać wszędzie indziej, ale nie w elblągu. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    R A T O(2010-03-16)
  • słabość rozgrywającej? on chyba nie wie co mowi. jako jedna z nielicznych ciągnie ten zespół. mimo to ze jest z gdanska, całkiem niezle zgrała się z zespołem. człowieku. .. zastanów się.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-16)
  • popieram RATO tutaj nic nie ma prawa bytu z takim podejsciem ludzi, zamiast wspierac kazda zawodniczke to wytykaja poszczegolne bledy, mam nadzieje ze to nie zniecheci dzewczyn i sie utrzymaja ale czasami sie nie dziwie ze nawet im sie odechciewa jak czytaja takie komentarze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-16)
  • Z tego co wiem Sylwia P. jest z Iławy. .. i faktycznie moim zdaniem (te mecze, które widziałem) dwie ostatnie gry były w jej wykonaniu najlepsze. Bardzo ładnie przyspieszała piłki na skrzydła, parabola jest też niższa niż bywało wcześniej. Brawo Sylwia - widać postępy bo i musi być widać to przecież już jeden rok upłynął w II lidze. .. A trener chyba w swoim komentarzu jednak się pomylił, moim zdaniem po prostu Białystok zagrał drugi bardzo dobry mecz i chyba zasłużenie wygrał a stare przysłowie pszczół mówi - trzeba oddać królowi co królewskie. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Szkoda(2010-03-17)
Reklama