Wtorek 16-10-2018, imieniny Jadwigi, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Międzynarodowy Festiwal Tańca „Baltic Cup” . Międzynarodowy Festiwal Tańca „Baltic Cup” .

'Spodziewałyśmy się ciężkiego meczu' (pomeczowe komentarze)

Rek

Piłkarki Startu sięgnęły po czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy prezentują znakomitą formę, co udowodniły zwłaszcza w pierwszej połowie pojedynku z Ruchem. Teraz czeka je przerwa w rozgrywkach związana ze zgrupowaniem kadry.

Cztery zwycięstwa, jeden remis i dziewięć punktów na koncie. Tyle samo ma mistrz Polski i brązowy medalista minionych rozgrywek Pogoń Szczecin, który wczoraj, dość niespodziewanie zremisował z gdańskim beniaminkiem. Nasza drużyna do tej pory straciła najmniej bramek spośród wszystkich superligowych zespołów, średnio 21 na każdy mecz, co świadczy o dobrej postawie w defensywie i skutecznej bramce - Na chwilę obecną naszym najmocniejszym punktem jest obrona. Jesteśmy waleczne, dzięki temu odzyskujemy dużo piłek i wyprowadzamy kontrataki. Ważne jest to, że nie tracimy dużo bramek - powiedziała po wczorajszym meczu Aleksandra Kwiecińska. - Nastawiłyśmy się na ciężki mecz, na to że trzeba będzie walczyć. Wiedziałyśmy, że nie będzie łatwo. W pewnym momencie szwankowała nasza skuteczność, zmęczenie dało o sobie znać. Grałyśmy mecz w środę, miałyśmy kilka dni do kolejnego, ale najważniejsze jest to, że mamy dwa punkty - dodała rozgrywająca EKS. O zmęczeniu wspominał też szkoleniowiec Startu - Druga połowa była słabsza w naszym wykonaniu. Dziewczyny uzyskały dość pokaźną przewagę do przerwy. W ciągu tygodnia mieliśmy trzy mecze i daleką podróż do Nowego Sącza i z powrotem oraz mecz z Vistalem, który kosztował nas dużo zdrowia. Szacunek dla dziewczyn, że wytrzymały trudy trzech spotkań i nasze ubytki kadrowe. Mieliśmy mały problem z rotowaniem składem i zmianami - podsumował trener. Zawodniczki Startu musiały sobie po raz kolejny radzić bez Ewy Andrzejewskiej oraz Sylwii Lisewskiej i wiedziały, że mimo iż Ruch nie najlepiej rozpoczął sezon, mecz wcale nie będzie łatwy - Wiedziałyśmy, że dziś dwa punkty są nam potrzebne - powiedziała Aleksandra Dankowska - Grałyśmy na własnym terenie i nie wyobrażałyśmy sobie tego, żebyśmy miały przegrać. Spodziewałyśmy się ciężkiego meczu, bo Ruch to trochę nieobliczalny przeciwnik. Ich gra nie jest jeszcze do końca ułożona i nie wiedziałyśmy czego możemy się po nich spodziewać. Obrotowe często grają na pozycjach rozgrywających, drużyna nie ma optymalnego składu i boryka się z kontuzjami - podsumowała obrotowa.
     Sporo krwi napsuła naszym zawodniczkom bramkarka Monika Ciesiółka - Przegrałyśmy ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy, zawodniczki z Elbląga dużo biegały do kontr. Miałyśmy za dużo strat w ataku, do przerwy rzuciłyśmy zaledwie sześć bramek. W drugiej połowie zagrałyśmy dużo lepiej i gdybyśmy tak grały przez cały mecz, to byłaby szansa na wyrównane spotkanie - podsumowała mecz bramkarka Ruchu. Wyróżniającą się zawodniczką w ekipie przyjezdnych była Lidia Żakowska, która jeszcze w poprzednim sezonie reprezentowała barwy Startu, a wczoraj rzuciła swojej byłej drużynie siedem bramek - Na pewno przed spotkaniem towarzyszyły mi dodatkowe emocje, ale później byłam już skoncentrowana tylko i wyłącznie na meczu. Na parkiecie nie ma sentymentów i każda z nas musiała grać na sto procent - zakończyła rozgrywająca Ruchu.
     
     Nasza drużyna zdobyła koleje dwa punkty, a pierwszą bramkę na parkietach superligi rzuciła wychowanka Truso Elbląg Daria Gerej. Najbliższym przeciwnikiem Startu będzie KPR Jelenia Góra, która w tym sezonie za każdym razem schodziła z parkietu pokonana. Mecz zostanie rozegrany na terenie rywala 17 października.
     
     Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego przygotowanego przez klub kibica Startu oraz odwiedzanie profilu Start Elbląg TV na Youtube oraz profilu na Facebooku.
           

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Agama brodata
Ochotka żywa
Cats Best 10L
karma kanarek