Niedziela 21-10-2018, imieniny Jakuba, Urszuli
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start nie zagra w finale Pucharu Polski (piłka ręczna)

 
Elbląg, Start nie zagra w finale Pucharu Polski (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Piłkarki Kram Startu walczyły do ostatnich sekund, by awansować do finału Pucharu Polski, jednak nie udało im się odrobić sześciobramkowej straty z pierwszego pojedynku. Dziś (18 kwietnia) EKS wygrał 28:24 i niestety odpadł z dalszej rywalizacji. Zobacz zdjęcia z meczu.

Kram Start przystępował do drugiego meczu półfinałowego z zamiarem odrobienia strat z pierwszej potyczki. W Szczecinie elblążanki przegrały 21:27, zatem czekało je niełatwe zadanie, tym bardziej że Portowe mocno liczą na wywalczenie w tym sezonie Pucharu Polski, bo na medal już szans raczej nie mają. Kilka dni temu drużyny mierzyły się ze sobą w Elblągu w meczu ligowym i to gospodynie wyszły z niego zwycięsko (27:20), udowadniając, że są w stanie nie tylko pokonać Pogoń, ale także odrobić z nawiązką straty ze starcia pucharowego.
     Mecz rozpoczął się od błędów po obu stronach, by w końcu worek z bramkami rozwiązała Joanna Gadzina. Od pierwszych minut zacięta walka trwała nie tylko na parkiecie, ale także na trybunach. Od początku meczu dobrze dysponowana byłą Sołomija Szywerska i Sylwia Lisewska. W 6. minucie, po golu Aleksandry Dorsz, elblążanki wyszły na pierwsze w tym meczu prowadzenie 4:3. Rywalki szybko doprowadziły do wyrównania i bramki padały naprzemiennie, do stanu 7:6. Gol Valentiny Blazević, błąd kroków EKS oraz kolejne trafienie wspomnianej rozgrywającej i szczecinianki prowadziły 8:7. Przyjezdne miały doskonałą okazję by powiększyć przewagę, gdy na ławkę kar powędrowała jedna z naszych zawodniczek, jednak najpierw popełniły błąd kroków, za chwilę później dobrze interweniowała golkiperka Kram Startu. Bomby z drugiej linii posyłała Sylwia Lisewska, do bramki trafiła też Joanna Waga i gospodynie odskoczyły na 10:8. Do końca pierwszej odsłony nie udało się powiększyć prowadzenia, mimo kilku świetnych interwencji Sołomiji Szywerskiej. Ostatnią bramkę pierwszej połowy zdobyła Aleksandra Jędrzejczyk i na przerwę zespoły udały się przy wyniku 13:11.
     Zaraz po zmianie stron, gospodynie po raz pierwszy w dzisiejszym meczu odskoczyły na trzy gole i miały kilka okazji, by powiększyć prowadzenie. Szczecinianki popełniały błędy, jednak na straży stała Natalia Krupa. Nasze zawodniczki również nie ustrzegły się pomyłek, ale tu dobrze interweniowała bramkarka. W 41. minucie, przy stanie 17:14 o przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Chwilę później Hanna Yashchuk przybliżyła swoją drużynę do upragnionego celu, niestety nadzieje zaraz ostudziły szczecinianki zdobywając dwie bramki z rzędu. Jedenaście minut przed końcem spotkania, po dwóch golach Patrycji Świerżewskiej, gospodyniom do zniwelowania strat z pierwszego meczu brakowało już jedynie dwóch celnych rzutów. Zdeterminowane Portowe nie pozwoliły jednak elblążankom na odskoczenie na pięć goli. W 55. minucie było 25:21 i przy piłce były gospodynie. Zamiary naszej drużyny odczytała szczecińska golkiperka i szansę na awans były już niewielkie, tym bardziej że chwilę później faulu Sylwii Lisewskiej i Aleksandry Jędrzejczyk dopatrzyli się sędziowie. Osłabione gospodynie znalazły jednak sposób na przedarcie się przez szczecińską defensywę i w 58. minucie prowadziły 26:22. W końcówce próbowały nawet indywidualnego krycia, jednak na ostateczny sukces zabrakło już czasu. Start wygrał 28:24, jednak mimo to z awansu do finału Pucharu Polski cieszyły się zawodniczki Pogoni.
     
     Kram Start Elbląg - SPR Pogoń Szczecin 28:24 (13:11)
     Start:
Szywerska, Powaga - Lisewska 10, Waga 4, Yashchuk 4, Balsam 3, Świerżewska 3, Dorsz 2, Jędrzejczyk 1, Kozimur 1, Choromańska, Świerczek, Kwiecińska, Szynkaruk, Gerej, Stokłosa.
     Pogoń: Krupa, Zimny - Blazević 7, Noga 4, Gadzina 4, Cebula 2, Królikowska 2, Koprowska 2, Nosek 2, Bancilon 1, Płomińska, Urbańska, Marcikova, Janas, Zawistowska, Kochaniak.
     

Patronem medialnym kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Cats Best 10L
Królik minaturka
karma kanarek
Ochotka żywa