Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Start przegrał, trener zrezygnował! (piłka ręczna)

Elbląg, Start przegrał, trener zrezygnował! (piłka ręczna) Trener Andrzej Drużkowski zrezygnował z pracy z zespołem Startu (Fot.M)

Jednobramkową porażką zakończył się pojedynek Startu z Vistalem Łączpol Gdynia. Elblążanki przegrały 27-28 (14-15), choć prowadziły w pierwszej połowie już czterema golami. Po meczu trener Andrzej Drużkowski udzielając wywiadu podał się do dymisji. Zobacz fotoreportaż z meczu.

Wynik meczu otworzyła w 1 min. Monika Pełka-Fedak rzutem z prawej strony boiska i Start prowadził 1-0. Po chwili odpowiedziała golem zdobytym z prawego skrzydła Katarzyna Duran i rozpoczęła się wymiana ciosów. Na każdą bramkę elblążanek, odpowiadały rywalki. Gdynianki bardzo szybko rozgrywały piłkę, ale doskonale spisywała się w elbląskiej bramce Agnieszka Kordunowska. W 11 min. po bramce Karoliny Szwed przyjezdne prowadziły dwoma golami 7-5, jednak nasza drużyna odrobiła straty i zaczęła powiększać przewagę. W 20 min. elblążanki po trafieniu z prawej strony Magdaleny Dolegało wygrywały już czterema golami 12-8. Niestety słabsze ostatnie 10 minut pierwszej odsłony spowodowało, że to viceliderki PGNiG Superligi schodziły na przerwę prowadząc. W tym czasie Start zdobył tylko dwie bramki, a rywalki aż siedem i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 14-15.
     W drugiej części meczu kolejną bramkę dla rywalek zdobyła Monika Głowińska. Za każdym razem kiedy Start odrabiał jednego gola, momentalnie odpowiadały gdynianki. W 40 min. po skutecznym rzucie z lewego skrzydła Karoliny Sulżyckiej Vistal prowadził 20-17. Elblążanki grały bardzo ambitnie i w 49 min. meczu odzyskały prowadzenie. Doskonałe podanie ze środka pola Moniki Pełki-Fedak zamieniła na bramkę Hanna Strzałkowska i było 22-21. Jeszcze siedem minut przed końcem nasza drużyna wygrywała 24-23. Niestety końcówka należała do przyjezdnych, które w ciągu kolejnych trzech minut rzuciły trzy bramki i wygrywały 26-24. W 58 min. gospodynie odrobiły jedno trafienie po bramce z koła Sądej. Gdy wydawało się, że Start może dogonić rywalki, po starciu na środku boiska Katarzyny Koniuszaniec z Moniką Pełką-Fedak, sędzia ukarał „dwoma minutami” naszą rozgrywającą. Grający w osłabieniu elbląski zespół nie był w stanie doprowadzić do remisu. Elblążanki zdobyły jeszcze dwa gole, ale tyle samo straciły i po bardzo emocjonującym meczu uległy drużynie z Gdyni 27-28.
     Jak się później okazało bardzo ciekawie było również po spotkaniu. Pytany o ocenę spotkania trener Andrzej Drużkowski podał się do dymisji. Były już szkoleniowiec Startu powiedział- Zrobiliśmy dwa błędy w drugiej połowie, Gdynia zdobyła swobodnie dwie bramki w przewadze i to zdecydowało. Chcę oficjalnie powiedzieć, że rezygnuję z prowadzenia Startu Elbląg. Proszę napisać, że nie chcę być „spluwaczką". Myślę, że dogadam się z zarządem. Zdania już nie zmienię. Mam dość „plucia". Ja jestem człowiekiem, który coś zrobił.
 Wielu kibiców miało zastrzeżenia do gry zespołu w czasie kiedy prowadził go trener Drużkowski. Dziwi fakt, że szkoleniowiec zrezygnował z pracy po meczu z bardzo wymagającym rywalem w którym Start zagrał naprawdę dobrze.
     
     Start: Marta Miecznikowska, Agnieszka Kordunowska - Anna Frąckiewicz, Anna Szott 1, Monika Pełka-Fedak 1, Hanna Sądej 6, Magdalena Dolegało 3, Agnieszka Wolska 4, Justyna Domnik 3, Hanna Strzałkowska 5, Edyta Szymańska, Edyta Grudka, Paulina Wasak 4, Ewelina Ocalewicz
     
     Łączpol: Małgorzata Sadowska, Patrycja Mikszto - Karolina Sulżycka 5, Monika Głowińska 6, Agnieszka Białek 4, Sabina Kobzar 3, Urszula Lipska, Karolina Szwed 3, Teodora Dinis Vartic 5, Katarzyna Duran 1, Katarzyna Koniuszaniec, Patrycja Kulwińska 1, Ewa Andrzejewska

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nieodgadniony ten cały Drużkowski. Zatrudnia go Zarząd klubu a on składa rezygnację z funkcji trenera na ręce reportera. Dziecinne zachowanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    !!!!!!!!!(2010-12-08)
  • Nieodgadniony ten cały Drużkowski. Zatrudnia go Zarząd klubu a on składa rezygnację z funkcji trenera na ręce reportera. Dziecinne zachowanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-08)
  • Poszedł za promotorem Heniem. Teraz pora na Tomczyńskiego i Święcickiego. Cała ta ekipa niech zda sprzęt, a stery w klubie obejmą normalni ludzie, przystający do panujących standardów. Pewne jedno - teraz na treningu nie pojawi się w obronie trenera na pewno Arturek Zieliński :). Ale się pozmieniało po 5 grudnia :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    słony paluszek(2010-12-08)
  • Ale mi wydarzenie dnia Jak zwykle nie ma co poczytac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    hiro(2010-12-08)
  • i bardzo dobrze. Slonina odszedl to Druzkowski tez musi. Razem z Serwadczakiem. To przez niego ten mecz jest przegrany. Co z tego ze mamy wzmocnienia skoro zespol nie wie co ma grac w ataku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-08)
  • Ależ ten Drużkowski jest bardzo ambitną osobą i tak na gorąco rezygnować z posadki. Może po przeanalizowaniu dojdzie do wniosku, że trzeba zostać bo taki, a raczej podobny scenariusz przerabialiśmy wcześniej. Zastanawiam się co z pozostałymi twardzielami z zarządu ale myślę, że ich dni są policzone. Widziałem taczkę, która czeka na jednego z nich, a jest dosyć pokaźnych rozmiarów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Fan Stelinek.(2010-12-08)
  • Dzisiaj przed meczem wspaniały był pokaz włazidupstwa dla Nowaczyka i przybocznego Strzelca. Tomczyński i Święcicki jakby mogli weszliby oj weszli. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwatro(2010-12-08)
  • Dzisiaj przed meczem wspaniały był pokaz włazidupstwa dla Nowaczyka i przybocznego Strzelca. Tomczyński i Święcicki jakby mogli weszliby oj weszli. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwatro(2010-12-08)
  • Druzkowski to Piechniczek pilki recznej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-08)
  • zgadzam sie z przedmowca, - Druzkowski to kopalnia wiedzy na temat kobiecej pilki recznej, -to wielokrotny zdobywca pucharow i mistrzostw Polski, smutne ze powazny gosc przejmuje sie malkontentami, pseldo kibicami czy po prostu zwyklym chamstwem. Odpornosc na takie zachowania powinna byc wpisana w jego. trudna i czasem niewdzieczna prace szkoleniowca. Panie Andrzeju wiemy, ze poniosly Pana emocje, przeciez moze Pan jeszcz to wszystko odwolac i pokazac wszystkim, ze z tymi dziewczynami mozecie siegnac jeszcze po mistrzostwo. Wiem o tym ja i Pan o tym wie, ,olac to wszystko i do roboty, malolatom sie zdaje, ze mozna cos zrobic i osiagnac bez wiedzy i doswiadczenia, ktorego komu jak komu ala Panu to nie brakuje. Zycze powodzenia i wiekszej odpornosci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-09)
  • "Dziwi fakt, że szkoleniowiec zrezygnował z pracy po meczu z bardzo wymagającym rywalem w którym Start zagrał naprawdę dobrze. " Panie ppz. Czy pan był na innym meczu niż ja??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ave_pdg(2010-12-09)
  • Byłem na tym meczu i wcale nie stał on na wysokim poziomie. Błędy jednej i drugiej drużyny można wyliczać bez końca, a trener Drużkowski wbija "noż w plecy", przykład: - rozgrywana akcja naszej drużyny na 20 sek. przed końcem pierwszej połowy przy stanie 14:15 dla gości, a nasz trener przerywa grę i prosi o czas, dziewczyny już nie potrafiły znów złożyć składnie akcji tracą piłkę i przerwa !!!! Muszę jeszcze wymienić słabą postawę p. Moniki Pełki-Fedak, słabe rzutu z kozłem, ani razu nie przyniosły bramki po co to było!!! No i częste błędy p. Domnik Justyny, chociaż ta kilka razy oddała dobre rzuty i zdobyła kilka bramek. Pochwalić można naprawdę dwie zawodniczki p. Magdę Dolegało oraz p. Agnieszkę Kordunowską reszta na średnim poziomie. Ogólnie rzecz biorąc słaba postawa i mało walki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    z trubun(2010-12-09)
Reklama