Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start wygrał z mistrzem Polski (piłka ręczna)

 
Elbląg, Start wygrał z mistrzem Polski (piłka ręczna)
Rek

Szczypiornistki Startu rozegrały w Lublinie bardzo dobre spotkanie. Elblążanki od początku meczu postawiły mistrzyniom Polski twarde warunki i wygrały 29:28, jednak przegrana w pierwszym meczu aż dziesięcioma golami spowodowała, że EKS odpadł z dalszej rywalizacji w Pucharze Polski.

Przed dzisiejszym meczem lublinianki były niemal pewne awansu do najlepszej czwórki Pucharu Polski. Podopieczne Sabiny Włodek wygrały w Elblągu różnicą aż dziesięciu bramek i rewanż był dla nich formalnością. Zawodniczki Startu pojechały jednak do Lublina powalczyć o dobry wynik, jednak odrobienie tak dużej straty było nierealne, tym bardziej że nasza drużyna grała w osłabieniu. Start zagrał bez trzech rozgrywających Sylwii Lisewskiej, Edyty Szymańskiej i Agnieszki Wolskiej.
     
     Wynik meczu w Lublinie otworzyła Marta Gęga. W odpowiedzi rzut karny wykorzystała Kinga Grzyb, która później dorzuciła kolejnego gola i wyprowadziła Start na prowadzenie 2:1. Spotkanie od początku było bardzo wyrównane i toczyło się w zasadzie 'bramka za bramkę'. Podopieczne Antoniego Pareckiego grały skutecznie w ataku i po golu w 16. minucie Katarzyny Cekały prowadziły 9:8. Niezadowolona ze swoich zawodniczek trenerka MKSu poprosiła o czas. Po przerwie po raz drugi skuteczna z linii 7. metra była Kinga Grzyb i Start odskoczył na dwa trafienia. Przyjezdne długo nie cieszyły się z prowadzenia, bowiem dwukrotnie na listę strzelczyń wpisała się Kristina Repelewska doprowadzając od remisu 12:12. Chwile później lublinianki zmarnowały dwie doskonałe okazję na objęcie prowadzenia, jednak najpierw karnego nie wykorzystała Marta Gęga, a chwilę później ich kontratak zatrzymały elblążanki. Niestety Start również pomylił się w ataku. Do końca pierwszej połowy zespoły naprzemiennie trafiały do siatki, a ostatniego gola rzuciła Alesia Mihdaliova dając swojej drużynie prowadzenie 15:14.
     
     Po zmianie stron na listę strzelczyń po raz drugi wpisała się Joanna Waga i tablica wyników wskazywała remis po 15. Wyrównana gra spowodowała, że do 38. minuty żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na więcej niż jedną bramkę przewagi. Kilka minut wystarczyło elbląskiej drużynie, by odskoczyć na cztery trafienia (23:19). Podopieczne Antoniego Pareckiego grały zarówno szybką kontrą, jak i potrafiły długo konstruować atak, by zakończyć go zdobyciem gola. Niestety w kolejnych akcjach skuteczniejsze były gospodynie, a elblążanki nie potrafiły przez sześć minut zdobyć bramki. Gdy tablica wyników wskazywała 23:23, trener Startu poprosił o czas. Przerwa wpłynęła pozytywnie na grę EKS i od tego czasu gra znów była wyrównana. W 59. minucie na dwubramkowe prowadzenie wyprowadziła naszą drużynę Katarzyna Cekała (29:27). Chwilę później gola dorzuciły lublinianki i po błędzie Startu miały jeszcze 17. sekund na doprowadzenie do remisu. Przyjezdne zagrały jednak twardo w obronie, czego efektem była dwuminutowa kara dla Aleksandry Jędrzejczyk. Wynik udało się jednak utrzymać i wygrać 29:28.
     
     Justyna Stelina - Dziewczyny wyszły na boisko mocno naładowane. Mecz przebiegał na granicy wyniku remisowego, szczególnie pierwsza połowa. W drugiej połowie udało nam się odskoczyć na cztery bramki. Nie udało się tego utrzymać, ale wygraliśmy jedną. Cieszymy się z tej wygranej. Na pewno jest to taka psychiczna zaliczka przed następnym bardzo ważnym meczem w Chorzowie.
     
     MKS Lublin - Start Elbląg 28:29 (15:14)
     MKS: Dzhukeva, Baranowska - Dorota Małek 8, Jessica Quintino 5, Kristina Repelewska 4, Joanna Drabik 3, Kamila Skrzyniarz 3, Alesia Mihdaliova 2, Marta Gęga 2, Valentina Nestsiaruk 1.
     Start:
Kędzierska, Sielicka - Grzyb 7, Sądej 5, Waga 4, Kołodziejska 3, Cekała 3, Aleksandrowicz 3, Szopińska 2, Mielczewska 1, Jędrzejczyk 1, Żakowska.
     
     Awans do Final Four Pucharu Polski wywalczył: Vistal Gdynia, Zagłębie Lubin, MKS Lublin oraz Pogoń Szczecin. Mecze najprawdopodobniej zostana rozegrane w Lubinie.
     
     W najbliższą niedzielę (1 marca) Start zmierzy się w Chorzowie z tamtejszym Ruchem. Spotkanie to będzie transmitowane przez Polsat Sport. Klub kibica zaprasza do wspólnego oglądania meczu. Informacje na temat godziny i miejsca mozna znaleźć na profilu na Facebooku.
     

     Patronem medialnym Startu jest elbląska gazeta internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z Nowym Jorkiem
Fototapeta z ludźmi
Fototapety z abstrakcyjnymi wzorami
Fototapety ze zwierzętami