Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Start zostaje - Jelfa spada (piłka ręczna)

W ekstraklasie piłki ręcznej kobiet wiemy już wszystko. Po dramatycznym i wyrównanym meczu mistrzem Polski został SPR ICom Lublin. Nas najbardziej interesowała jednak rywalizacja Startu Elbląg z Jelfą Jelenia Góra, która zakończyła się pomyślnie dla elblążanek.

Od jakiegoś czasu kibiców szczypiorniaka w Elblągu i Jeleniej Górze elektryzował najważniejszy dla nich pojedynek w tym sezonie, czyli mecz Startu Elbląg i Jelfy Jelenia Góra. Dla obu ekip był to mecz o być albo nie być w ekstraklasie. Przed pojedynkiem oba zespoły miały na swoim koncie po 20 punktów. W teoretycznie lepszej sytuacji były jeleniogórzanki, którym do pozostania w ekstraklasie wystarczał remis, Start natomiast musiał to spotkanie wygrać.
     
     Zaczęły zdecydowanie
     Mecz rozpoczął się od trafienia Elżbiety Olszewskiej, chwilę później bramkę dołożyła Monika Pełka i w 3 min. Start prowadził 2:0. Kontaktową bramkę dla Jelfy rzuciła wprawdzie Mirela Kaczyńska, ale za moment znów Start prowadził dwiema bramkami po golu Alesji Migdaliovej. W kolejnych minutach elblążanki coraz lepiej radziły sobie na parkiecie. Dobrze funkcjonowała zwłaszcza obrona gospodyń, przez którą trudno było się przebić zawodniczkom Jelfy. Taka gra oczywiście wpłynęła na wynik. Po 9 min. i bramce Justyny Steliny przewaga gospodyń wzrosła do czterech oczek 6:2. Kiedy w 12 min. ponownie Stelina pokonała bramkarkę Jelfy i na tablicy mieliśmy rezultat 8:4, trener Adam Fedorowicz poprosił o czas. Jego wskazówki na niewiele się jednak zdały, gdyż nadal stroną dominującą były gospodynie.
     
     Pogoń Jelfy
     Dopiero w 19 min. przyjezdne zdołały zniwelować straty do jednej bramki 9:8. Między wspomnianą już 19 a 25 min. Jelfa aż pięciokrotnie niwelowała straty do jednej bramki, za każdym razem jednak nie była w stanie doprowadzić do remisu.
     Ostatnie pięć minut pierwszej odsłony to ponownie lepsza gra elblążanek. Podopieczne trenera Zdzisława Czoski od stanu 14:13 w ciągu pięciu minut rzuciły cztery bramki, tracąc zaledwie jedną i na przerwę schodziły z przewagą czterech oczek 18:14.
     
     Po przerwie bez zmian
     Drugą część meczu rozpoczęły jeleniogórzanki, ale oba zespoły swoje pierwsze bramki zdobyły z rzutów karnych. Dla Jelfy z odległości siedmiu metrów trafiła Anita Augustyniak, a dla Startu Monika Pełka. W kolejnych minutach kibice oglądali wyrównaną grę obu ekip. Przez ten czas utrzymywała się bezpieczna, 2-3-bramkowa przewaga Startu. Na każdą rzuconą bramkę przez zawodniczki Jelfy elblążanki odpowiadały tym samym.
     Jednak prawdziwe emocje zaczęły się od 47 min. Po trafieniach Eweliny Przygodzkiej i Marty Gęgi przyjezdne znów zniwelowały straty do jednej bramki 25:24. Dwukrotnie też mogły doprowadzić do remisu, ale wspaniałymi interwencjami popisała się nasza bramkarka Karolina Ziajka, wygrywając pojedynki sam na sam z zawodniczkami Jelfy. Mimo dobrej postawy bramkarki Startu wynik nadal oscylował wokół remisu. W 50 min. na tablicy mieliśmy rezultat 27:26, w 52 min. 29:28 a w 53 min. 30:29.
     
     Braki kondycyjne jeleniogórzanek
     Widać było jednak, że te ataki kosztowały wiele sił zawodniczki Jelfy. Coraz częściej przyjezdne spowalniały grę, chcąc choć na chwilę odpocząć i dać wytchnienie koleżankom. Brylowała w tym zwłaszcza Anita Augustyniak, która, im bliżej końca meczu, tym coraz częściej siedziała bądź też leżała na parkiecie, ciężko oddychając. To pokazało, że w Jelfie z przygotowaniem kondycyjnym nie jest najlepiej, a potwierdzeniem tego były ostatnie minuty pojedynku.
     Od 53 min. i stanu 30:29 do ostatecznego ataku przystąpiły elblążanki. W ciągu zaledwie dwóch minut zdobyły pięć bramek z rzędu, nie tracąc żadnej i w 55 min. mieliśmy rezultat 35:29. Jelfa w tym okresie gry pierwszą bramkę zdobyła dopiero w 55 min. po rzucie Augustyniak, ale wówczas przewaga Startu wynosiła już pięć oczek. Kiedy w 57 min. Elżbieta Olszewska zdobyła swoją kolejną bramkę, doprowadzając do stanu 36:30, stało się jasne, że nawet kataklizm nie jest w stanie odebrać zwycięstwa gospodyniom. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Startu 37:32 i nie przeszkodził w tym fakt, że elblążanki kończyły spotkanie z trzema zawodniczkami na ławce kar.
     
     Słów kilka o…
     Podsumowując spotkanie, trzeba przyznać, że Start wygrał je zasłużenie. Ani przez moment zespół Jelfy nie był w stanie zagrozić rywalkom. Wprawdzie przyjezdne aż 13 razy niwelowały przewagę gospodyń do jednej bramki ale ani razu nie zdołały doprowadzić do remisu, nie mówiąc już o wyjściu na prowadzenie. Trzeba także dodać o sędziowaniu, które tego dnia nie stało na najwyższym poziomie. Najlepsza Polska para Baum-Góralczyk zapewne tego występu nie zaliczy do udanych. Raziły proste błędy arbitrów oraz zbytnia gorliwość w rozdawaniu kar i przyznawaniu rzutów karnych na korzyść Jelfy. Arbitrzy aż 14 razy posyłali zawodniczki Startu na ławkę kar, przy zaledwie ośmiu karach dla przyjezdnych. I na koniec słów kilka o zachowaniu zawodniczek z Jeleniej Góry, które z zachowaniem prawdziwego sportowca nie ma nic wspólnego. Chamstwo trzeba piętnować i wyrzucać z aren sportowych, a na pewno na taką karę zasłużyła grająca z nr 5 Anna Dyba. Zawodniczka Jelfy już po gwizdku podbiegła do leżącej na parkiecie Elżbiety Olszewskiej i kopnęła elbląską zawodniczkę. Całego zajścia, niestety, nie dostrzegli arbitrzy i szkoda, bo takie zachowanie powinno spotkać się z karą w postaci czerwonej kartki. I ostatni akcent, który zepsuł sportowe święto w Elblągu - skandaliczne zachowanie zawodniczek i trenera Jelfy Adama Fedorowicza po ostatnim gwizdku sędziów. Piłkarki z Jeleniej Góry wraz ze swoim trenerem udały się od razu do szatni, nie podając ręki swoim rywalkom. Jeśli Jelfa takie zachowanie miała wprowadzać w życie na parkietach ekstraklasy, to całe szczęście, że zespół ten spadł do I ligi.
     
     Start Elbląg - Jelfa Jelenia Góra 37:32 (18:14)
     Start: Zwiewka, Ziajka - Dolegało, Stelina 6, Pełka 6, Koniuszaniec 2, Błaszkowska 7, Szklarczuk 3, Korowacka, Olszewska 7, Migdaliova 5, Żurawska 1.
     Jelfa: Kowalczyk, Czarna - Oreszczuk 3, Bąkowska, Czekaj 2, Dyba 1, Wąsiucionek, Rózga 1, Buchcic 1, Bogusławska, Kaczyńska 3, Przygodzka 4, Gęga 5, Augustyniak 10.
     
     Komplet wyników 28. kolejki: Start Elbląg - Jelfa Jelenia Góra 37:32 (18:14), Łącznościowiec Szczecin - AZS AWF Katowice 41:19 (23:6).
     
     Finał Zagłębie Lubin - SPR ICom Lublin 28:28 (15:13), dogrywka I: 31:31, dogrywka: II 35:35 karne: 38:40.
     o 3 miejsce AZS AWFiS Gdańsk - Zgoda Ruda Śląska 42:25 (24:13) stan rywalizacji 3:0 dla AZS.
     o 5 miejsce Piotrcovia Piotrków Trybunalski - AZS Politechnika Koszalin 33:20 (14:7).
     o 7 miejsce Vive Kielce - Sośnica Gliwice 36:33 (17:18).
     
     Tabela końcowa:
     1. SPR ICom Lublin
     2. Zagłębie Lubin
     3. AZS AWFiS Gdańsk
     4. Zgoda Ruda Śląska
     5. Piotrcovia Piotrków Tr.
     6. AZS Politechnika Koszalin
     7. Vive Kielce
     8. Sośnica Gliwice
     9. Łącznościowiec Szczecin
     10. Start Elbląg
     11. Jelfa Jelenia Góra
     12. AZS AWF Katowice
     

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A czemu szanowna Redakcja nie wspomniała NIC o "ósmym" zawodniku Startu czyli KIBICACH ??? Troche wstyd bo było nas tam wielu i nie oszczędzaliśmy się.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Maras(2006-05-15)
  • bylem na tym meczu. Kibicow bylo wielu. Szkoda ze niektorzy rzucali obrazliwe teksty do pilkarek z Jelfy. One tez sie staraly ... jak umialy. Troche mi bylo ich szkoda... ale oczywiscie cieszylem sie ze zwyciestwa Startu. Graly ostro, byly skuteczne ale przydaloby sie jakies wzmocnienie skladu, np w bramce. Dobrze bronila np blondynka z Jelfy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jozek(2006-05-15)
  • malo jakby to powiedziec w tym i zrównać...E M O T I O N
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    =emouszin=(2006-05-15)
  • Gdyby nie kibice to ani trener ani pilkarki, nie sa warte tylu groszy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zygmuś(2006-05-15)
  • najlepszą bramkarką w finale MP juniorek jest M. Miecznikowska z Truso szkoda że tylko szóste miejsce w kraju ale to może ona kiedys zagra dla startu.Szkoda że nikogo to nie interesuje ciekawe czy ktoś ze startu wie kto to.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-05-15)
  • Mam inne zdanie o sędziowaniu, ale aby to ocenić trzeba znać przepisy gry w piłkę ręczną. Ocenianie na zasadzie " wydaje mi się", albo " wszyscy tak mówią", nie przystoi pewnym osobom.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2006-05-15)
  • Zgadzam się z tobą "Elblążanin" z tym, że skoro nie ma się odpowiednich kwalifikacji nie wolno oceniać czegoś na czym kompletnie się nie znam . Co innego jest sympatyzowanie z własna druzyną a co innego obiektywne ferowanie wyroków i podejmowanie decyzji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Joe(2006-05-15)
  • M.Miecznikowska dostała propozycje...jak widac kolega troche nie doinfomowany,,, szkoda ze start dopiero wziałsie w garsc gdy miał mecz o wywalenie z ekstraklasy,,,nie mozna bylo tak odrazu grac?a tak na marginesie CZEMU DOPIERO DZISIAJ TA INFORMACJA? TO ELBLĄŻANKI POWINNISCIE ODRAZU PO MECZU TROMBIC I PISAC O WYGRANEJ!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ,,,(2006-05-15)
  • Raczej ' trąbić' chyba ? Fajni kibice, nie ma co .To wyście zagrali czy dziewczyny, bo nie wiem. A jak przegrywał zespół , to nie można było przeczytać ,że to "'nasza, kibiców wina, za słabo się płrzyłozyliśmy'".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mucha(2006-05-16)
  • Brawo, że oszczędziliscie nam wstydu ;) a duzo nie brakowało !!!!! gdyby staraly sie bardziej byłoby lepiej a tak Start zamyka prawie tabelę ;( przykro mi z tego powodu !! może młodsze dziewczyny wam pomogą w następnym sezonie!! Ale decyzja należy do nich !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-05-16)
  • To nieładnie że po meczu koleżanki "po fachu" z Jelfy nie podziękowały za grę naszym dziewczynom :( pięknie ten gest wygląda na kortach tenisowych, gdzie po skończonym meczu zarówno zwycięsca jak i pokonany podają sobie ręce, dziękując sobie nawzajem za walkę fair play :) Widać że Jelfa nie potrafiła tego dokonać :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Generallo(2006-05-16)
  • Milo ze ktos sie ineresuje mlodszymi dziewczynami od p. Lotkowskiego szkoda tylko ze to kibice moze nie tylko ale az!!!!!KIBICE!!dziekujemy kibicom bo bez dopingu to jak gra bez pilki!!brdzo jest przykro tym mlodszym dziwczyna z e nic o nich nie napisaliscie a o jeszcze mlodszych napisaliscie ze graja o wejscie do finalow!!!!!W IMIENIU DZIWCZYN OD P. LOTKOWSKIEGO CHCIALAM POWIEDZEC ZE JEST IM PRZYKRO!!!a ztego co widac nie zanos sie na to aby co kolwiek zostalo onich napisane !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ktos!!!!!!!!!!!!(2006-05-22)
Reklama