Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Gronowo Górne z lotu ptaka Gronowo Górne z lotu ptaka

Stawiguda poległa (okręgówka)

W piątej kolejce ligi okręgowej trzy zespoły z naszego regionu odniosły zwycięstwa i tyle samo musiało przełknąć gorycz porażki. W najciekawszym meczu Błękitni Orneta pokonali aż 3:0 rewelacyjnie jak dotąd spisującego się beniaminka GKS Stawiguda.

Najszybciej, bo w środę, swój mecz ligowy rozegrali piłkarze Syreny Młynary, którzy na wyjeździe zmierzyli się w Olimpią Olsztynek. Spotkanie to było wyrównane niemal przez całą pierwszą połowę. Dopiero w ostatnich sześciu minutach tej części gry błędy w obronie sprawiły, że gospodarze po bramkach Stankiewicza i Gawlińskiego schodzili na przerwę z przewagą dwóch bramek. W drugiej połowie kibice znów oglądali wyrównane spotkanie, a akcje przenosiły się z jednej pod drugą bramkę. Kiedy w 70 min. po składnej akcji gospodarzy na 3:0 podwyższył Król stało się jasne, że gospodarze tego meczu już nie przegrają. Honorowym trafieniem dla Syreny popisał się w 74 min. Wiesław Korzeb ustalając wynik mecz na 3:1 dla Olimpii.
     Słabo jak do tej pory spisująca się Concordia Elbląg była bliska sprawienia niespodzianki w meczu ze Startem Nidzica. Już w 24 min. goście objęli prowadzenie po tym, jak bramkarza Startu pokonał Paweł Sinica. Przed przerwą gospodarze zdołali jednak wyrównać - do siatki Concordii trafił Kostowski. Po zmianie stron elblążanie nie zamierzali jednak poprzestać na utrzymaniu wyniku remisowego. Nadal groźnie kontratakowali swoich rywali i w 55 min. po bramce Sławomira Sienkiwicza po raz drugi objęli prowadzenie. Niestety elblążanie najwyraźniej zapomnieli, że gra się przez całe dziewięćdziesiąt minut, co w końcówce spotkania przypłacili utratą dwóch bramek. Najpierw w 86 min. do remisu doprowadził Domurad, a dwie minuty później bramka Radzimierskiego dała zwycięstwo i trzy punkty ekipie z Nidzicy.
     Ciekawy przebieg miał mecz w Ornecie, gdzie spadkowicz z IV ligi Błękitni gościli lidera zespół GKS Stawiguda. Zespół gości to beniaminek, który bardzo dobrze rozpoczął tegoroczne rozgrywki. W czterech jak dotąd rozegranych meczach zdobył komplet punktów, nie tracąc ani jednej bramki. O tym, że każda passa kiedyś się kończy, piłkarze GKS-u przekonali się właśnie w meczu z Błękitnymi. Od początku przewaga należała do gospodarzy, którzy gdyby dysponowali tego dnia lepszą skutecznością to wynik byłby jeszcze wyższy. Ornecianie zdecydowanie dominowali na boisku, a szczególnie w środkowej strefie boiska, gdzie bardzo dobrze spisywał się Wojciech Uzar. Gospodarze prowadzenie uzyskali w 18 min. po tym, jak strzałem głową popisał się Jacek Basałygo. Kolejne bramki padały już po przerwie. W 70 min. na 2:0 także strzałem głową podwyższył Adrian Gołębiewski, a wynik meczu na 3:0 ustalił minutę później Tomasz Klata.
     Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odnotowała Zatoka Braniewo, która na własnym stadionie pokonała Olimpię Kisielice 5:2. Pierwsza odsłona tego pojedynku nie zapowiadała jednak tak wysokiego zwycięstwa gospodarzy. Wprawdzie w 12 min. bramkę dla Zatoki zdobył Piotr Szpigiel, jednak cztery minut później mieliśmy remis - bramkarza gospodarzy pokonał Gabryszewski. Na kolejną bramkę kibice w Braniewie czekali zaledwie cztery minuty. Szybką akcję gospodarzy celnym strzałem wykończył Łukasz Sorkowicz i gospodarze prowadzili 2:1. Kolejne padały dopiero w ostatnich dwudziestu minutach tego pojedynku. Najpierw na 3:1 podwyższył w 71. min. Waldemar Ambrosewicz, a dwie minuty później po golu Piotra Rutkowskiego Zatoka prowadziła 4:1. Goście w 87 min. wykorzystali rzut karny i zdołali wprawdzie strzelić drugą bramkę, jednak tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra wynik spotkania na 5:2 ustalił Tomasz Nagórko.
     Bardzo dobrze pod wodzą nowego szkoleniowca Adama Borosa radzi sobie MGKS Tolkmicko, które tym razem w derbach regionu pokonało Wałszę Pieniężno aż 6:0. Pierwsza połowa po której MGKS prowadził zaledwie 1:0 nie zapowiadała jednak tak łatwego i wysokiego zwycięstwa. Festiwal bramek rozpoczął się po przerwie. Najpierw w 52 min. na 2:0 podwyższył Tomasz Filipowicz, a siedem minut później było już 3:0 po golu Mateusza Wasia. Kolejne dwie bramki w 64 i 73 min. zdobył były zawodnik PKS Olimpii Elbląg Mariusz Dreszler. Wynik spotkania na 6:0 ustalił tuż przed końcem pojedynku Janusz Birkholc.
     
     Komplet wyników 5. kolejki: Błękitni Orneta - GKS Stawiguda 3:0 (1:0), Start Nidzica - Concordia Elbląg 3:2 (1:1), Dziadek Ossa Biskupiec Pomorski - Grunwald Frygnowo 7:0 (5:0), Iskra Narzym - Czarni Rudzienice 1:0 (0:0), Tęcza Miłomłyn - GKS Wikielec 2:2 (1:0), Zatoka Braniewo - Olimpia Kisielice 5:2 (2:1), MGKS Tolkmicko - Wałsza Pieniężno 6:0 (1:0), Olimpia Olsztynek - Syrena Młynary 3:1 (2:0). Mecz zaległy: GKS Stawiguda - Dziadek Ossa Biskupiec Pomorski 3:0 (1:0).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama