Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-02-2017, imieniny Wiktora, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wróbelki Wróbelki

Szczęśliwa trzynastka (boks)

Po raz trzynasty na zawodowym ringu stanął elblążanin Tomasz Bonin. Elblążanin już w drugiej rundzie znokautował Czecha Roberta Bycka i nadal jest niepokonanym w swojej zawodowej karierze.

W sobotę we Wrocławiu odbyła się kolejna Gala Boksu Zawodowego. Tym razem w wadze ciężkiej na ringu oglądać mogliśmy pochodzącego z Elbląga Tomasza Bonina boksującego w zawodowej grupie KnockOut Promotion. Elblążanin stoczył trzynasty pojedynek w swojej zawodowej karierze i okazało się, że dla Bonina trzynastka była szczęśliwą liczbą. Tomek już w drugiej rundzie powalił na deski mniej doświadczonego Czecha. Od początku tej walki przewaga należała od elblążanina, który zadawał silniejsze i bardziej precyzyjne ciosy. W konsekwencji jego rywal już w pierwszym starciu po dwóch silnych trafieniach na korpus musiał być liczony. W drugiej rundzie Bonin jeszcze dwukrotnie powtórzył kombinację ciosów, po których Czech najpierw był drugi raz liczony, a chwilę później został znokautowany.
     - Jak do tej pory większość swoich walk wygrywałem przed czasem i dlatego nadal jestem głodny boksu - powiedział po walce Tomasz Bonin. - Obiecałem sobie, że znokautuję przeciwnika w drugiej rundzie i udało mi się tego dokonać.
     Walką wieczoru był pojedynek Krzysztofa Włodarczyka, który obronił tytuł mistrza interkontynentalnego w wadze junior ciężkiej organizacji IBF. Zawodnik grupy KnockOut Promotion pokonał przez nokaut w siódmej rundzie Francuza Badarę M'Baye.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama