Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W środę decydujący mecz (siatkówka)

 
Elbląg, W środę decydujący mecz (siatkówka) fot. AD
Rek

W miniony weekend siatkarki drugoligowego Orła Elbląg zagrały dwa wyjazdowe spotkania z Czarnymi Słupsk. Oba zespoły walczą o utrzymanie w lidze. Elblążanki walczą o 6 lokatę, Słupsk natomiast o 7. Jednak po czterech pojedynkach losy obu zespołów nadal nie są rozstrzygnięte.

Podopieczne Andrzeja Jewniewicza mają za sobą cztery spotkania z drużyną Czarni Słupsk. Pierwsze dwa rozgrywane były w Elblągu i o zajęciu szóstego miejsca mogły zadecydować mecze na terenie rywala. Tak się jednak nie stało, bo po kolejnych dwóch meczach nadal mamy remis. Dwukrotnie wygrały elblążanki i dwa razy słupszczanki. Decydujący zatem będzie ostatni mecz, który zostanie rozegrany w środę 28 marca o godz. 19:15 w hali CSB przy ul. Grunwaldzkiej.
     
     Sobotni pojedynek
     Kluczowym dla całego meczu był pierwszy set. Walka była bardzo wyrównana. Niestety w końcówce, przy stanie 24:24 mocniejsze okazały się gospodynie. Elblążankom nie udało się utrzymać piłki po swojej stronie. Rywalki wykorzystały to, skończyły kilka ataków na swoją korzyść i wygrały seta 28:26. Drugi set również wygrały gospodynie 25:20. W trzeciej partii losy się odwróciły, to Orzeł był lepszy i wygrał zdecydowanie 25:18. Czwarta partia znów dla elblążanek 25:22. Decydujący piąty set podopieczne Andrzeja Jewniewicza zaczęły od błędów – nieskuteczne ataki oraz złe przyjęcia spowodowały, że Słupsk prowadził 9:2. Na szczęście zawodniczki Orła potrafiły się zmobilizować i udało się dojść do przeciwnika na jeden punkt 10:11. W końcówce padło przyjęcie w elbląskim zespole. Gospodynie postawiły wszystko na jedną kartę, mocno atakowały, grały na dużym ryzyku i to im się opłaciło. Wygrały 15:12.
     
     Czarni Słupsk – Orzeł Elbląg 3:2 (28:26, 25:20, 19:25, 22:25, 12:15)
     
     Czwarty mecz i znów na remis
     Jak podkreślał trener siatkarek, niedzielny mecz zwycięży ta drużyna, która bardziej zregeneruje siły po męczącym sobotnim spotkaniu. Większą motywację miały zapewne elblążanki, które wiedziały, że jeśli przegrają ten pojedynek, to czeka je dalsza walka o utrzymanie. N szczęście mecz ułożył się pod dyktando Orła i rozstrzygnął się w czterech partiach. W trzecim secie siatkarki grały bardzo dobrze taktycznie. Trener, przy wysokiej przewadze elblążanek, mógł dać odpocząć niektórym zawodniczkom. Anię Tracz zastąpiła Iza Wąsik, a Monikę Jabłońską Ania Zaporowicz. W czwartym secie istniały obawy, że powtórzą się losy z dnia poprzedniego i że o zwycięstwie zadecyduje tie-break, ponieważ gospodynie prowadziły 10:5. Elblążanki goniły, było 11:8; 14:12 i udało się wyrównać na 14:14. W dalszej części spotkania elblążanki nieznacznie, ale uciekły gospodyniom (18:16; 20:18: 22:19). Udało się wygrać tą partię i całe spotkanie 3:1.
     
     Czarni Słupsk – Orzeł Elbląg 1:3 (17:25, 25:20, 14:25, 22:25)
     
     Orzeł: Bąk, Sosnowska, Korzeniewska, Białczak, Tracz, Jabłońska, Tchórzewska (l), Gierszewska, Zaporowicz, Wąsik, Cieżyńska, Waszak.

 


     - W niedzielnym spotkaniu graliśmy lepiej blokiem - mówi trener Andrzej Jewniewicz. - Dużo lepiej grała Monika Tchórzewska i w przyjęciu i w obronie, już te piłki bronione zostawały po naszej stronie a nie przechodziły na połowę rywalek. Udało jej się wyszarpać dużo bardzo trudnych piłek. Lepiej asekurowaliśmy kiwki słupszczanek. Graliśmy dosyć mądrą zagrywką. Rywalki natomiast stosowały mocną zagrywkę i kilka piłek zepsuły. Końcówka była niesamowicie denerwująca, bo tu już bardziej decydowała dyspozycja psychiczna i nerwy niż same elementy typowo siatkarskie. Oba mecze były bardzo ładne dla kibiców. Sobotni mecz stał na bardzo wysokim poziomie, chyba był to nasz najlepszy mecz w lidze. Widowiska były ciekawe i na pewno żal jest obu tych zespołów, że muszą walczyć w takiej sytuacji a nie grać o wyższą stawkę. Gdybyśmy byli w stanie utrzymać taki poziom grania przez cały sezon, to bylibyśmy wyżej na pewno.
     
     Ostatni, decydujący mecz zostanie rozegrany w środę 28 marca o godz. 19:15 w hali CSB. Trener i siatkarki liczą na gorący doping kibiców, który na pewno pomoże elblążankom wygrać rywalizację ze Słupskiem.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia klasyczna