Sobota 22-09-2018, imieniny Tomasza, Maurycego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg

Ważne zwycięstwo Concordii

 
Elbląg, Ważne zwycięstwo Concordii foto MS (archiwum)
Rek

Concordia Elbląg pokonała Ursus Warszawa 2:1 w dzisiejszym spotkaniu III ligi. Po nieciekawej pierwszej połowie pomarańczowo - czarni prowadzili po bramce Mariusza Pelca. W drugiej części wynik podwyższył Adam Duda. Goście zdołali zmniejszyć rozmiary porażki, ale zespół Łukasza Nadolnego nie dał sobie odebrać zwycięstwa. 

Spotkanie elbląskiej Concordii z warszawskim Ursusem było kolejnym meczem o przysłowiowe „sześć punktów”. Rywal miał tylko trzy punkty więcej i ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby pomarańczowo-czarnym wyprzedzić warszawiaków w tabeli.
     Piłkarze Concordii od pierwszych minut rzucili się na przeciwnika. Już w 4. minucie gospodarze mieli rzut rożny, a w 10. minucie Michał Kiełtyka celnie strzelał na bramkę Artura Halucha.
     Jednak po dobrym początku, mecz stracił na atrakcyjności. Ursus sprawiał wrażenie, że przyjechał po remis, a jeżeli „coś” uda się strzelić, to będzie to nadprogramowy bonus. Dużo niedokładności, nonszalancji w grze. Goście zmusili Concordię do prowadzenia ataku pozycyjnego, stosunkowo rzadko strasząc Oskara Pogorzelca broniącego bramki gospodarzy.
     Jedna z lepszych sytuacji mieli w 28. minucie spotkania, kiedy to bramkarz Concordii obronił strzał Macieja Prusinowskiego i dobitkę Macieja Mąki. Odpowiedź gospodarzy była niemal natychmiastowa. Dwie minuty później Mariusz Pelc wykorzystał podanie Mateusza Szmydta i po samodzielnej akcji dał pomarańczowo-czarnym prowadzenie. W ostatnim kwadransie meczu dwie sytuacje strzeleckie miał jeszcze Adama Duda. Na uwagę zasługuje zwłaszcza jego ładny strzał w 43. minucie, niestety napastnik gospodarzy trafił w poprzeczkę.
     Druga część spotkania rozpoczęła się od celnego strzału w 48. minucie Macieja Mąki obronionego przez Oskara Pogorzelca. W odpowiedzi Michał Pietroń z rzutu wolnego strzelił prosto w bramkarza gości. W 55. minucie spotkania wynik spotkania podwyższył Adam Duda, który strzałem zza pola karnego nie dał szans Arturowi Haluchowi. Goście pozostali w grze za sprawą Jakuba Kabali, który w 59. minucie otrzymał podanie od Patryka Kamińskiego i z bliska pokonał Oskara Pogorzelca. Goście zwietrzyli szansę na korzystny wynik i mecz znacznie zyskał na atrakcyjności. Zarówno goście jak i gospodarze próbowali zmienić wynik spotkania.
     Na uwagę zasługuje ładna kontra w wykonaniu Concordii – zakończona niestety strzałem w słupek Mateusza Szmydta w 65. minucie. Goście doskonałą okazję do doprowadzenia do remisu mieli w 69. minucie, kiedy to Patryk Kamiński wykonywał rzut wolny na wprost bramki Oskara Pogorzelca. Na szczęście bramkarz Concordii nie miał problemów z wybronieniem tego strzału. Z upływem czasu piłkarze z Warszawy atakowali coraz śmielej. Na szczęście defensywa Concordii nie dala się już zaskoczyć i zwycięskie 2:1 udało się dowieźć do końca spotkania.
     Po tym zwycięstwie Concordia wyprzedziła Ursus w tabeli i jest już na 14. pozycji. A w niedzielę w Wołominie kolejny mecz z zespołem walczącym o utrzymanie. Rywalem zespołu Łukasza Nadolnego będzie Huragan Wołomin aktualnie zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli.
     
     Concordia Elbląg – Ursus Warszawa 2:1 (1:0)
     1:0 – M. Pelc (30 min.), 2:0 - Duda (55 min.), 2:1 - Kabala (59. min.)
     
     Concordia: Pogorzelec – Barros, Kopeć, Otręba (75' Lewandowski), Kiełtyka, Lubiejewski, Szmydt (90+2' Gołębiewski), Stawikowski, M. Pelc (67' Burzyński), Pietroń, Duda (Strach)

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Kuchnia 12
AMK Komoda 1
Promocja RATY 0%
AMK Meble Szafka pod RTV 1