Sobota 23-03-2019, imieniny Pelagii, Feliksa
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wygrana po zaciętym meczu (piłka nożna)

Elbląg, Wygrana po zaciętym meczu (piłka nożna)
Dawid Kiełtyka strzela drugiego gola dla Olimpii 2004 (fot. AD)

Szóste, kolejne zwycięstwo odniosła w rozgrywkach IV ligi Olimpia 2004. Elblążanie stracili pierwszą bramkę w sezonie, jednak po zaciętym meczu wygrali z MKS Szczytno 2-1 (1-0). Zobacz wyniki IV ligi. Zobacz fotoreportaż.

Już w 1 min. gospodarze mogli prowadzić. Piłkę po długim podaniu otrzymał na prawej stronie boiska Jacek Czerniewski lecz jego strzał zdołał zablokować wślizgiem obrońca gości. W 8 min. dogodną sytuację do strzelenia bramki miał Tomasz Augustyńczyk. Otrzymał piłkę z lewego skrzydła, po czym zdecydował się na strzał z 17 metrów lecz na posterunku był Arkadiusz Cichy. Po pół godzinie gry „obudzili” się goście. Najpierw groźnie zza pola karnego strzelał Adrian Bazych, a chwilę później z rzutu wolnego z 25 mertrów uderzył Kamil Dębek, a piłkę z trudem obronił Krzysztof Hyz. W 39 min. elblążanie strzelili pierwszego gola. Błąd popełnili obrońcy MKSu, piłkę przejął Augustyńczyk i pewnie strzelił obok bramkarza do bramki rywali.
 W drugiej odsłonie groźnie zaatakowali „goniący” wynik goście. W 52 i 56 minucie elblążan przed utratą bramki ratował Krzysztof Hyz, który dwukrotnie wygrywał pojedynki sam na sam z Michałem Kwietniem. Olimpia mogła podwyższyć wynik, jednak w 74 min. po podaniu Augustyńczyka sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Adam Niedźwiedzki. Podobnie było w 82 min. gdy bramkarz MKS okazał się lepszy od Augustyńczyka. W 88 min. elblążanie dopięli swego. Piłkę przejął na prawej stronie Kamil Kopycki zagrał po ziemi w pole karne, błąd popełnił obrońca, który wyłożył piłkę Dawidowi Kiełtyce, a ten trafił pewnie do siatki. Po strzeleniu drugiej bramki gospodarze byli już myślami w szatni, co szybko wykorzystali goście. Michał Kwiecień minął trzech obrońców i strzelił pewnie w długi róg bramki Krzysztofa Hyza.- Zagraliśmy dobry mecz, jednak trzeba przyznać, że rywale wysoko postawili nam dziś poprzeczkę. Szkoda dekoncentracji w końcówce, bo chcieliśmy jak najdłużej nie stracić tej bramki. Najważniejsze są jednak trzy punkty- powiedział po meczu obrońca Olimpii 2004 Rafał Anuszek. Zobacz tabelę IV ligi.
     
     Olimpia: Hyz- Brzezicki (85' Kopycki), Gąsiorowski, Śmigielski, Anuszek R., Anuszek M. (46' Skierkowski), Sierechan, Czerniewski, Jaromiński (85' Kiełtyka), Bykowski (75' Niedźwiedzki), Augustyńczyk.
     MKS: Cichy- Pietrzak, Mastyna, Kwiatkowski, Opalach (83' Jeger), Skonieczny, Murawski (46' Rusiecki), Nasiadka (73' Kosiorek), Kwiecień, Bazych (46' Wnuk), Dębek. 
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia klasyczna