Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Wymęczone zwycięstwo

W meczu 20. kolejki Start Elbląg pokonał przed własną publicznością AZS AWF Katowice 32:23 (13:11). Poziom tego spotkania pokazał jednak, że nie przez przypadek oba zespoły w tym sezonie walczą w strefie spadkowej.

Przed meczem z ostatnim w tabeli AZS AWF Katowice można się było jedynie zastanawiać, przewagą ilu bramek wygra Start. Nikt przecież nie dopuszczał do siebie myśli, że przyjezdne mogą sprawić w Elblągu niespodziankę i zdobyć pierwsze w tym sezonie punkty. Faktycznie, do niespodzianki było daleko, ale patrząc na grę obu ekip można było się poczuć jak na meczu II ligi. Proste i niewymuszone błędy, częste straty piłki oraz ospałe, wolne tempo - tak w skrócie można opisać wczorajszy mecz z akademiczkami z Katowic. O ile taka gra przyjezdnych zdegradowanych już praktycznie do I ligi nie dziwi, to dziwi i zastanawia słaba gra elblążanek. Jedynym jasnym punktem tego meczu byli elbląscy kibice, którzy praktycznie przez cały czas zagrzewali do lepszej gry swoje zawodniczki. Bardzo często ich śpiewy i zachęta do lepszej gry odbijały się jak groch od ściany. Pozostaje im wierzyć, że w sobotę z Jelfą Jelenia Góra Start zagra zdecydowanie lepiej.
     Wczorajsze spotkanie rozpoczęło się od dwóch bramek katowiczanek: Anny Biłobran oraz Anny Szafnickiej i ich prowadzenia 2:0. Elblążanki wprawdzie odpowiedziały dwoma bramkami Justyny Steliny i Iwony Błaszkowskiej, doprowadzając do remisu 2:2, ale w 6 min. znów na prowadzenie wyszły przyjezdne po rzucie Szafnickiej. Jak się później okazało, było to ostatnie prowadzenie akademiczek w tym meczu. Ponownie rzut Błaszkowskiej doprowadził do remisu 3:3, a na prowadzenie wyprowadziła elbląski zespół jej kapitan Katarzyna Szklarczuk. Od tego momentu zarysowała się 3-4 bramkowa przewaga elblążanek, które jednak nie potrafiły postawić przysłowiowej kropki nad i. Zamiast z minuty na minutę powiększać przewagę, podopieczne trenera Zdzisława Czoski pozwalały rywalkom na zbyt dużo, przez co cały czas przewaga wynosiła nie więcej jak cztery bramki. W końcówce pierwszej odsłony rywalki zniwelowały nawet straty do dwóch oczek. Trener Czoska poprosił o czas, ale jego podopieczne niewiele wyniosły z krótkiej rozmowy ze swoim szkoleniowcem i do przerwy Start prowadził zaledwie 13:11.
     Nie inaczej wyglądał początek drugiej odsłony. Chaotyczne i nieprzemyślane ataki, rzuty z nieprzygotowanych pozycji, to wszystko sprawiło, że w 36 min. Start prowadził tylko 16:15. Na szczęście od tego momentu przez kolejnych dziesięć minut kibice wreszcie oglądali taki zespół, jakiego pragną. Wystarczyło, że elblążanki tylko trochę podkręciły tempo i między 36 a 45 minutą zdobyły osiem bramek, nie tracąc przy tym żadnej i ich przewaga wzrosła do dziewięciu oczek 24:15. Były to decydujące minuty tego pojedynku. Przyjezdne nie zdołały się już podnieść po takim ciosie. Wprawdzie w 51 min. zniwelowały straty do sześciu oczek 20:26, ale to wszystko, na co było je stać. W końcówce spotkania przewaga elblążanek znów urosła do dziewięciu bramek i mecz zakończył się wygraną Startu 32:23.
     Teraz przed elblążankami kolejny ważny mecz. W sobotę we własnej hali zmierzą się z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie Jelfą Jelenia Góra. By myśleć o zwycięstwie w tym meczu, nasze piłkarki muszą zagrać o niebo lepiej niż w spotkaniu z Katowicami. W innym przypadku z punktów cieszyć się będzie Jelfa, a naszym zawodniczkom zajrzy w oczy widmo spadku z ekstraklasy.
     
     Start Elbląg - AZS AWF Katowice 32:23 (13:11)
     Start: Zwiewka, Ziajka - Dolegało 1, Stelina 4, Pełka 2, Sądej, Błaszkowska 8, Szklarczuk 4, Korowacka 4, Olszewska 7, Migdaliova 2, Żurawska.
     Katowice: Wasiuk - Kucharska 4, Gleń 6, Wąchała 1, Rol 1, Biłobran 1, Pawlikowska 1, Markiewicz, Łukasik 1, Kaczorowska 1, Szafnicka 4, Moćko 3.
     
     Komplet wyników 20. kolejki: Vitaral Jelenia Góra - Zagłębie Lubin 32:37 (17:17), Zgoda Ruda Śląska - AZS AWFiS Gdańsk 19:24 (13:12), Vive Kielce - AZS Politechnika Koszalin 29:26 (16:11), Łącznościowiec Szczecin - Sośnica Gliwice 26:26 (15:12), Piotrcovia Piotrków Tryb. - SPR Lublin 29:20 (14:10), Start Elbląg - AZS AWF Katowice 32:23 (13:11).
     
     Zobacz tabele
     

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Niestety, "czarno" widzę mecz z Jelfą. Kiedy wczoraj bardziej oglądałem mecz pod względem "szkoleniowym" , a nie jako widowisko, to : 1. Dziewczyny są nie przygotowane pod względem wydolnościowym a. "oddychanie rękawami" już w 20 min spotkania. b. nie wytrzymywanie obciążenia nóg przy szybkim ataku. c. niektóre rzuty na bramkę - to podanie, lub rzut koszykarski - jak bramkarka przeciwnika ma mieć respekt. d. brak koncentracji - bramka nie padła a zawodniczka idzie z piłką do środka boiska. Dobrze, że sędziowie byli "tak samo" skoncentrowani". 2. Taktyka a. jak można rozgrywać szybki atak "po prostej", gdy druga koleżanka biegnie "po przekątnej". Okazuje się, że można,Ale następuje strata piłki. b. dlaczego zmieniać wykonawczynię karnego, gdy pierwszy rzut jest celny. Dwie zmiany - dwa pudła-. c. dlaczego zwalniać w końcowym etapie szybkiego ataku, zamiast przyśpieszyć. traci się siłę rzutu i naraża na kontuzję. / wczoraj była "D"/. 3. Próba konkluzji a. może wynika to z nadwagi niektórych zawodniczek. b. nie wierzę, że jest to "robienie sobie jaj" jak krzyknął wczoraj trener.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bezznaczenia(2006-03-02)
  • Gratulacje dla dziewczyn ze Startu a zwlaszcza dla K. Szklarczuk trzymam kciuki za wynik w nastepnym meczu. Wierze ze poprostu zlekcewarzylyscie przeciwniczki i dlatego tak slabo gralyscie. Mam nadzieje ze pokazecie nastepnym przeciwniczka ile jestescie warte i zwyciezycie. Powodzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wiernykibic(2006-03-03)
  • Gratulacje dla dziewczyn ze Startu a zwlaszcza dla K. Szklarczuk trzymam kciuki za wynik w nastepnym meczu. Wierze ze poprostu zlekcewarzylyscie przeciwniczki i dlatego tak slabo gralyscie. Mam nadzieje ze pokazecie nastepnym przeciwniczka ile jestescie warte i zwyciezycie. Powodzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wiernykibic(2006-03-03)
Reklama