Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Wysoka porażka Kram Startu (piłka ręczna)

 
Elbląg, Wysoka porażka Kram Startu (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Niestety, nie udało się naszym szczypiornistkom przerwać serii porażek. W dzisiejszym (23 października) spotkaniu gdynianki były dużo bardziej skuteczne od zawodniczek Startu i wygrały wysoko, bo 34:26. Dla naszej drużyny połowę bramek rzuciła Sylwia Lisewska. Zobacz zdjęcia z meczu.

Dzisiejszy mecz zapowiadał się bardzo emocjonująco. Nasza drużyna podejmowała gdyński Vistal - drużynę, która nie zaznała jeszcze smaku porażki w tym sezonie. Podopieczne Pawła Tetelewskiego rozegrały pięć spotkań i wszystkie rozstrzygnęły na swoją korzyść. Kram Start z kolei ma za sobą sześć pojedynków, z czego trzy pierwsze zakończyły się zwycięstwem elblążanek, a pozostałe utratą punków. Nie da się ukryć, że nasza drużyna jest w dołku i zwycięstwo było jej mocno potrzebne, by się odbudować. O to było jednak niezwykle ciężko, bo Vistal to bardzo mocny przeciwnik, gdzie gra kilka kadrowiczek. Elblążanki powinny być szczególnie uczulone na Monikę Kobylińską i szybkie skrzydłowe. Należy nadmienić, że między słupkami gdynianki mają rewelacyjną Małgorzatę Gapską. Nasza drużyna przystąpiła do meczu osłabiona, z powodu kontuzji kostki zagrać nie mogła Aleksandra Stokłosa.
     
     Obie drużyny bardzo szybko rozpoczęły mecz, pierwsza bramka wpadła już w 37. sekundzie, a jej autorką była Magda Balsam. Rywalki zaraz odpowiedziały, również ze skrzydła. Od pierwszych minut na parkiecie trwała zażarta walka i w 4. minucie mieliśmy trzeci już w tym spotkaniu remis (3:3).Przyjezdne przekraczały przepisy w obronie i sędziowie ze Szczecina odgwizdali dwa rzuty karne. Niestety najpierw obroniła Małgorzata Gapska, a zaraz potem piłka wylądowała obok bramki. Gdynianki były skuteczne w ataku i w 8. minucie prowadziły 6:3. Sytuacja ta zmusiła naszego szkoleniowca do wzięcia czasu. Po wznowieniu do siatki trafiła Ewa Andrzejewska. Gdy dwie kolejne bramki rzuciły podopieczne Pawła Tetelewskiego, między słupkami pojawiła się Klaudia Powaga i od razu obroniła rzut Moniki Kobylińskiej. Dwa gole naszych skrzydłowych i atomowy rzut Sylwii Lisewskiej i Start miał już tylko bramkę straty (7:8). Wtedy o czas poprosił Paweł Tetelewski. Po przerwie nasza najlepsza snajperka wykorzystała rzut karny. Twarda defensywa gospodyń i zawodniczki Vistalu zaczęły się mylić, za to nasze piłkarki nie myliły się w ataku i rzuciły trzy kolejne bramki, wychodząc tym samy na prowadzenie 11:10. Chwilę później sytuacja na parkiecie diametralnie się odmieniła. Teraz to gdynianki trzykrotnie znalazły drogę do elbląskiej siatki, niezawodna była Vitoria Macedo. Powrót między słupki doświadczonej Sołomiji Szywerskiej był strzałem w dziesiątkę, bo najpierw obroniła kontrę, a chwilę później rzut Aleksandry Dorsz. Ostatnie trafienie w tej części meczu gdynianki zanotowały w 26. minucie, potem bramki padały już tylko z linii 7 metra. Trzy gole Sylwii Lisewskiej i na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 14:14.
     O pierwszych minutach drugiej odsłony zawodów nasze szczypiornistki szybko musiały zapomnieć, bo rywalki w ciągu czterech minut odskoczyły na trzy bramki. Minuta rozmowy trenera z zawodniczkami na niewiele się zdała. Co prawda do siatki trafiła Sylwia Lisewska (po raz kolejny z karnego), jednak przez kolejne osiem minut elblążanki nie potrafiły przedrzeć się przez defensywę gdynianek, a jeśli już im się to udało to na posterunku stała Małgorzata Gapska albo piłka odbijała się od poprzeczki. Vistal rzucił pięć bramek i w 42. minucie prowadził 23:16. Przejezdne utrzymywały wysoką przewagę, a gdy kolejną kontrę wykończyła Katarzyna Janiszewska, wynosiła już ona osiem goli. W kolejnych minutach gra się wyrównała, zmiana stylu obrony na niewiele się zdała i gdynianki nadal regularnie trafiały do siatki. W 56. minucie elblążanki zniwelowały straty do sześciu bramek. Wiadomo już jednak było, że będą musiały pogodzić się ze stratą kolejnych dwóch punktów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 26:34. W ciągu sześćdziesięciu minut gry sędziowie podyktowali aż piętnaście rzutów karnych, z czego aż jedenaście dla naszej drużyny. Dziewięciokrotnie skutecznie wykonywała je Sylwia Lisewska.

 


     Kram Start Elbląg -Vistal Gdynia 26:34 (14:14)
     Start:
Szywerska, Powaga – Lisewska 13, Balsam 4, Andrzejewska 3, Dankowska 2, Grobelska 2, Jędrzejczyk 1, Waga 1, Muchocka, Kwiecińska, Gerej, Świerżewska, Szopińska.
     Vistal: Gapska, Kordowiecka, Kamińska - Kobylińska 11, Janiszewska 7, Macedo 4, Kozłowska 3, Łabuda 2, Stanulewicz 2, Szarawaga 2, Dorsz 1, Borysławska 1, Matieli 1, Granicka, Uścinowicz.
     
     Kolejny mecz Start zagra w najbliższą środę (26 października) o godz 18 na własnym terenie z Łączpolem Gdańsk.
     
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama