Wtorek 17-07-2018, imieniny Anety, Jadwigi, Bogdana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

XVI Baltic Cup za nami. Zobacz, jak było w niedzielę

 
Elbląg, XVI Baltic Cup za nami. Zobacz, jak było w niedzielę (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Taneczny weekend już za nami. W niedzielę podczas dorośli zaprezentowali publiczności tańce latynoamerykańskie na najwyższym poziomie, a młodzież - standardowe. Po raz kolejny udowodnili, że Baltic Cup to jeden z najbardziej prestiżowych turniejów tańca w Europie. Zobacz zdjęcia.

Najpierw elbląska grupa taneczna Destination pokazała, że nie tylko tańcem w parach żyje nasze miasto. Trzeba przypomnieć, że są to wicemistrzowie Polski we freestyle'u tanecznym. Mieli trzy wejścia podczas turnieju, w każdym udowodnili, że kto chce, może w Elblągu tańczyć, co chce i jak chce.
     Najważniejszymi zawodami podczas niedzieli w Baltic Cup był turniej rankingowy WSFD w kategorii tańców latynoamerykańskich. Sześć par „gwiazdkowych” z pierwszej pięćdziesiątki rankingu WSFD i osiemnaście najlepszych z eliminacji zatańczyło sambę, cha-chę, rumbę, pasodoble i jive'a. Trzeba zauważyć, że tańce latynoamerykańskie są bardziej dynamiczne i widowiskowe od standardowych, a kreacje tancerek i tancerzy bardziej przykuwają wzrok.
     Sam taniec to teatralna historia przekazywana przez tancerzy. Nie dość, że artyści muszą umieć tańczyć, to jeszcze mieć odrobinę talentu aktorskiego, aby „sprzedać” wytańczoną opowieść. Na przykład rumba to opowieść o trudnej miłości, kiedy kochankowie spotykają się i odchodzą od siebie, a mimo to żyć bez siebie nie mogą. A o tym, że Baltic Cup jest uważany za jeden z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie, świadczyłoby choćby to, że pary tańczyły pasodoble w całości, a nie tylko dwie pierwsze części, jak jest na mniej prestiżowych turniejach.
     W ćwierćfinale tańczyło osiem par reprezentujących Polskę, dwie awansowały do półfinału. Ostatecznie zwyciężyła para niemiecka Marek Bures i Anastasia Nouri-Khadjeh Iermolenko. Polscy finałowi jedynacy - Jakub Lipowski i Nikolina Melin - zostali sklasyfikowani na piątej pozycji.
     W kategorii młodzież starsza (poniżej 21 lat) wyzwaniem były tańce standardowe, które wymagają sporej powierzchni do zaprezentowania wszystkich niezbędnych kroków. W półfinale, gdy na parkiecie pojawiło się jednocześnie dziesięć par, zrobiło się tłoczno. Nie wszyscy tancerze poradzili sobie z nadmiarem rywali i dość często dochodziło do zderzeń i przerw w tańcu.
     Tę kategorię zdominowali Polacy. W półfinale zatańczyło dziewięć par z naszego kraju. Stawkę uzupełniała jedyna para zagraniczna – litewska. I nie był to przypadek, bo ostatecznie zajęła drugie miejsce. Puchar Bałtyku zdobyli Jarosław Semenenko i Ewa Sitarz.
     Trzecim finałem niedzielnej gali były tańce standardowe w kategorii junior starszy. Tu zwyciężyło doświadczenie. Młody Anglik Richard Glenn Boyce wraz z Aleksandrą Krivushkovą byli klasą samą dla siebie. Imponowali spokojem, pewnością siebie i pięknem tańca. Reszta była tłem. Puchar Bałtyku zdobyli zasłużenie. Młodzi Polacy Maciej Kłoskowski i Nikola Ziętowska zajęli trzecie miejsce. - Cieszymy się, że ten festiwal jest postrzegany w skali Europy jako jeden z najlepszych festiwali - podsumowywał szesnastą edycję imprezy Antoni Czyżyk, główny organizator Międzynarodowego Festiwalu Tańca „Baltic Cup”.
     Podczas niedzielnego wieczoru publiczność mogła również podziwiać wicemistrzów Polski i półfinalistów ostatnich Mistrzostw Europy Formacji Standardowych – Jantar Elbląg. Młodzi tancerze zaprezentowali układ do muzyki z filmu „50 twarzy Grey'a”.
     Zapytaliśmy też o nieszczęśliwą kontuzję Michała Zacharewicza, jednego z elbląskich tancerzy. - Wiemy, że nie ma pęknięcia kostki. Obawiamy się tylko, żeby to wyłączenie z treningów nie było dłuższe – martwił się Antoni Czyżyk.
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl była patronem medialnym Baltic Cup
     

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta lateksowa 150x260 cm - Paryż
Fototapety fashion z modą
Fototapety do lekarza/dentysty
Fototapeta lateksowa 150x260 cm - Zebra